Czego może nauczyć nas dzisiaj syn zwykłego kowala z Podegrodzia koło Starego Sącza, urodzony według zapisów "w chłopskim domu 18 maja 1631 roku"?
Dzisiejsza patronka może budzić współcześnie mieszane uczucia. Czy będzie to spowodowane jej niezwykłym, nie dającym się dzisiaj zrozumieć trybem życia?
Swoje słabości zaprzągł do bożego dzieła. To dlatego złapany przez kozaków i zapytany czy jest kapłanem mógł przed swoją męką odpowiedzieć : "Tak, moja wiara prowadzi do zbawienia. Nawróćcie się"
Co takiego jest w świętych, że o nich pamiętamy? Czy chodzi o to, że nieustannie inspirują nas swoją wyjątkową relacją, jaka łączyła ich z Bogiem?
Dzisiejszy patron z całą pewnością nie należy do tuzinkowych postaci. Hiszpański szlachcic o żydowskich korzeniach, który w wieku zaledwie 14 lat podjął prawnicze studia na uniwersytecie w Salamance.
Musiała być kobietą wyjątkową, bo przez 37 lat rządów dała swojemu mężowi i dzieciom taki przykład życia wiary, że zarówno król Stefan I Węgierski, jak i jeden z synów, Emeryk, zostali wyniesieni do chwały ołtarzy.
„Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie”. Ile już razy słyszeliśmy odczytane w Kościele właśnie te słowa Jezusa Chrystusa? Setki? A może nawet tysiące.
Każdy z nas z całą pewnością ma jakiś powód do dumy związany z przeszłością własnej rodziny. A jeśli nie ma, to pewnie chciałby mieć.
Nie ma żadnej gwarancji. Dziecko pobożnych rodziców wcale nie musi pójść w ich ślady. Co więcej, gdy tylko jedno z rodziców jest pobożne, ta szansa odpowiednio się zmniejsza.
Gdy miał 5 lat trafił na wychowanie do Bertolda, biskupa z Toul. Na osiemnaste urodziny został mianowany kanonikiem w Saint-Etienne. Mając lat 24, ledwie po święceniach kapłańskich, został wybrany biskupem w diecezji, na której terenie już od 19 lat mieszkał
redakcja@radioem.pl tel. 32/ 608-80-40sekretariat@radioem.pl tel. 32/ 251 18 07