Od czasu chrztu Jezusa w Jordanie znakiem wybrania, szczególnej misji danej od Boga konkretnemu człowiekowi, jest Duch Święty unoszący się nad nim pod postacią gołębicy.
Na pierwszy rzut oka życie dzisiejszej patronki wyglądało tak: urodziła się bardzo religijnej rodzinie; gdy poczuła powołanie do życia zakonnego wstąpiła do kamedulskiego klasztoru św. Łucji we włoskim Bagno di Romagna; zmarła 16 stycznia 1105 roku w opinii świętości.
Dzisiejszy patron w wieku 35 lat przyjął chrzest. Swoją zażyłość z Bogiem zaczął od lektury Pisma Świętego.
Z czym kojarzy się nam zwykle śmierć? Z poczuciem straty? Z doświadczeniem bólu? Z czymś nieludzko nieuchronnym?
Czy to, co czytamy w Piśmie Świętym, należy rozumieć dosłownie?
Bohaterka dzisiejszej opowieści została wyciągnięta z tłumu. I to dwukrotnie. Za pierwszym razem wyciągnął ją z tłumu wzrok św. Germana.
Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu. Ile razy w ciągu życia używamy tych słów, by wielbić Boga? Ile razy w ciągu dnia używa tej formuły Kościół w sprawowanej liturgii? A ile razy powtarzamy tę frazę zupełnie bezrefleksyjnie, jak Amen w pacierzu?
Z dzisiejszym patronem było tak: urodził się w VII wieku, wstąpił do benedyktynów, został wybrany biskupem w swoim rodzinnym mieście, zreformował kościelne życie swojej diecezji, a swoje życie zakończył w założonym przez siebie opactwie
Gdy jesteśmy dziećmi, zupełnie naturalnie pragniemy być podobni do rodziców.
Oj lubimy cieplarniane warunki. Lubimy nie podnosić sobie poprzeczki. I nie wysilać się za bardzo. Najlepiej niech nic się nie zmienia.
redakcja@radioem.pl tel. 32/ 608-80-40sekretariat@radioem.pl tel. 32/ 251 18 07