Rzecznik wyjaśnia, dlaczego aborcjonistka otrzymała papieski order

dodane 16.01.2018 10:17

MG /marcotosatti.com

"Wyróżnienie orderem wynika z obyczaju dyplomatycznego."

Rzecznik wyjaśnia, dlaczego aborcjonistka otrzymała papieski order   Roman Koszowski /Foto Gość Watykan

Wyróżnienie Orderem Papieskim św. Grzegorza Wielkiego, otrzymane przez panią Lilliane Ploumen, wtedy minister rozwoju, w czerwcu 2017 roku, podczas wizyty holenderskiej pary królewskiej u Ojca Świętego, wynika z obyczaju dyplomatycznego wymiany odznaczeń między delegacjami z okazji oficjalnych wizyt głów państw lub rządów w Watykanie - pisze rzecznik Stolicy Apostolskiej Paloma Garcia Ovejero. Cytuje ją na swojej stronie watykanista Marco Tossati.

"Nie jest to w żaden sposób uznanie polityki na rzecz aborcji i kontroli urodzeń, której promotorką jest pani Ploumen. Z pozdrowieniami, Paloma Garcia Ovejero" - czytamy dalej w oświadczeniu. 

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| ABORCJA, MEDAL PAPIESKI, PLOUMEN, WATYKAN, WYJAŚNIENIE

Przeczytaj komentarze | 47 |  Wszystkie komentarze »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 31 szczerze? 16.01.2018 21:03
Niezalogowany użytkownik ... a myślałem, że "To najwyższe odznaczenie papieskie, jakie może otrzymać osoba świecka za szczególne zasługi dla Kościoła". Gdyby jednak przyjąć słowa rzecznika za prawdę, to ktoś powinien teraz wytłumaczyć dotychczasowym zacnym kawalerom orderu, żeby się w nim nie dopatrywali jakiegoś szczególnego uznania - poza zwykłym obyczajem dyplomatycznym. wstyd - wielki wstyd
Plusów: 2 j 16.01.2018 20:15
Niezalogowany użytkownik ... zwlaszcza, ze przecież rybypłakały tylko na niby... (*wszelkie skojarzenia z watykańskimi urzędnikami są nieuprawnione).
Plusów: 21 Jan Novak 16.01.2018 19:29
Niezalogowany użytkownik Gdyby A. Hitler w 1944 wpadł do Rzymu do Musoliniego i pod groźba dział wymusił spotkanie z Papieżem - załóżmy- to dostałby szklankę wody i zimne przyjęcie czy tradycyjny medal? Zapominamy o księdzu Charamsie? Są inni, równie gładcy jak Smoczy Język? To i medal jest. Integracja, tolerancja, akceptacja, zrozumienie: to słowa klucze, rozmyte granice. Miłości. Wymagającej opowiedzenia się po stronie Boga (ok. Przyjacielu P.- choćby i 10 przykazań). Nie tylko ode mnie ale i od bliźniego. Jezus wybacza najgorszemu (po ludzku) grzesznikowi (mi) jeśli żałuję. Jeśli nie: to cierpliwie chroni, czołga i czeka. Wyznaczamy granice aby odróżnić dobro od zła. Jezus przekracza granice idąc do grzesznika. Czy grzesznik przekroczy granicę i wejdzie w krąg światła? To zależy od jego woli i wyboru. Prosty test. Jezus dałby ten medal? Uważam, że nie. Ze względu na maluczkich. Albo choćby i tych co mieli aborcję.
Plusów: 9 Jamci 16.01.2018 18:57
Niezalogowany użytkownik A cóż to takiego strasznego Kolego Wojted napisałeś? Że wypowiedzi i czynów Franciszka nie da się już 'wyjaśnić' złym tłumaczeniem, wyrwaniem z kontekstu czy pochodzeniem z innej kultury? I że polscy biskupi milczą, jakby nie byli szczególnie powołani do obrony Prawdy?

wszystkie komentarze >

Uwaga! Dyskusja została zamknięta.