Neutralność państwa nie może oznaczać ateizmu

dodane 14.01.2018 16:37

KAI |

Kontrowersyjna ustawa o neutralności światopoglądowej państwa stanowi szczególne wyzwanie na 2018 rok dla Kościołów – uważa arcybiskup Berlina Heiner Koch.

Neutralność państwa nie może oznaczać ateizmu   AUTOR / CC-SA 4.0 Arcybiskup Berlina Heiner Koch

W dyskusji wokół tego dokumentu Kościoły muszą naciskać, aby neutralność państwa w sprawach religijnych i światopoglądowych nie była rozumiana przede wszystkim jako preferowanie ateistycznego poglądu na świat – powiedział hierarcha 11 stycznia podczas noworocznego przyjęcia w archidiecezji berlińskiej. 

W związku z tym, że chrześcijanie stanowią coraz mniejszy odsetek mieszkańców miasta, arcybiskup ostrzegł przed ich ucieczką w „świat wyjątków”. Zaapelował, aby bardziej angażowali się oni w politykę i przekonywał, że we wzajemnych stosunkach, a także w kontaktach z innymi, powinni wyróżniać się otwartością i okazywaniem szacunku dla każdego człowieka. Nabożeństwa powinny być uroczyste, a domy parafialne „gościnne”. Rosnąca liczba ludzi nieochrzczonych musi nas zmienić – zauważył mówca.

Ustawa o neutralności Berlina przewiduje, że określone grupy urzędników państwowych nie mogą nosić ozdób ani strojów, które świadczyłyby o ich przynależności religijnej lub politycznej. W tej kwestii czerwono-zielony Senat stolicy Niemiec nie ma jednolitego zdania. Socjaliści z SPD usilnie bronią ustawy z 2005 roku, wskazując na szczególne wymaganie neutralności państwowej w wieloreligijnej metropolii. Partia lewicy oraz Zieloni są za rewizją ustawy, za czym również opowiadają się Kościoły.

W ostatnich miesiącach wielokrotnie dochodziło do sporów prawnych wokół zakazu noszenia chust przez nauczycielki muzułmanki. Wiele dyskusji wzbudziła pod koniec ub, roku decyzja stołecznej szkoły katolickiej św. Piotra Kanizjusza o zatrudnieniu jako nauczycielki gimnazjalnej muzułmanki noszącej chustę. Berlińscy Zieloni na zjeździe tej partii na początku grudnia jednogłośnie opowiedzieli się za zniesieniem obowiązującej obecnie ustawy o neutralności.

Według najnowszych statystyk tylko co czwarty Berlińczyk jest chrześcijaninem – 16 proc. stanowią ewangelicy, a 9 – katolicy. Od 2007 liczba członków Kościołów ewangelickich Berlina-Brandenburgii i Górnych Łużyc zmniejszyła się w stolicy Niemiec o sto tysięcy i wynosi obecnie 580 tysięcy. Natomiast w tym samym czasie liczba członków Archidiecezji Berlina zwiększyła się o 13 tys. i wynosi 331 tys. wiernych. Powodem tego wzrostu jest przede wszystkim napływ migrantów.

«« | « | 1 | » | »»
Przeczytaj komentarze | 5 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 2 Józef_Szczur 15.01.2018 12:58
@ (wujek) Olek: Parafrazując tę niedorzeczność: chrześcijanie bez Niewidzialnego Różowego Jednorożca nie mają tożsamości, bo chrześcijanin to ktoś, kto swoją tożsamość jako taki kształtuje w opozycji do czegoś, o czym twierdzi, że nie istnieje.

W naszym kontekście ateista to ktoś, kto zaprzecza istnieniu o jednego boga więcej niż chrześcijanin. Tylko tyle. Więcej o ateiście nie można powiedzieć, bo z ateizmem nie wiąże się żaden konkretny system wartości.
Plusów: 1 (wujek) Olek 15.01.2018 11:55
Niezalogowany użytkownik Ateista to ktoś, który swoją tożsamość jako taki kształtuje w opozycji do czegoś, o czym twierdzi, że go nie ma. Przeciwnik bytu, wyznawca nicości, albo?
Plusów: 3 Józef_Szczur 15.01.2018 11:45
„Ateiści bez Boga nie mają tożsamości […]” — kompletna bzdura. Warto by było przedstawić jakieś argumenty na jej poparcie. Każdy ma jakąś tożsamość, niezależnie od posiadanego światopoglądu. A pogardą do religii nazywasz wolność do religii? To po prostu uznanie, że każdy człowiek ma prawo do posiadania własnych przekonań religijnych, a nie tylko takich, które zostały uznane przez (wujka) Olka.
Plusów: 1 (wujek) Olek 15.01.2018 08:36
Niezalogowany użytkownik Ateiści bez Boga nie mają tożsamości, a pogarda świeckich (bezbożnych) państw dowolnego prawa do "religii" manifestuje się w uznaniu "Church of Satan" i ""Kościoła latającego potwora Spaghetti" jako "kościołów". Dla nich religia to brak rozsądku i dowolność, a tak nie jest, jest odwrotnie, brak Boga to dowolność. Jak widać, po owocach ich poznacie.

wszystkie komentarze >