Polska i ukraińska młodzież w jednym chórze...

dodane 27.11.2017 23:11

Beata Malec-Suwara

Przyjechali do Bielska-Białej z Berdiańska w ramach młodzieżowej wymiany między miastami partnerskimi. I razem z polskimi przyjaciółmi zaśpiewali.

Polska i ukraińska młodzież w jednym chórze...   Alina Świeży-Sobel /Foto Gość Młodzi goście i gospodarze zaśpiewali po polsku i ukraińsku...

Był czas na zwiedzanie atrakcji turystycznych w Bielsku i okolicy: od Zamku Sułkowskich, Studia Filmów Rysunkowych po kolejkę gondolową na Szyndzielnię. Równie ciekawe były spotkania z ludźmi: od władz samorządowych po rówieśników z bielskich szkół, m.in. LO im. M. Reja i młodzieżowej "redakcjiBB", a także warsztaty dziennikarskie czy muzyczne. - Wspaniała architektura, wspaniali ludzie i ich zainteresowanie dla Berdiańska - Maria i Maksymilian wyliczają zgodnie to, co im się najbardziej podobało.   Alina Świeży-Sobel /Foto Gość Wspólne pamiątkowe zdjęcie zakończyło koncert w "Kubiszówce"

- Jest tu grupa młodych z różnych szkół. Niektórzy po raz pierwszy wyjechali za granicę, czy w ogóle gdzieś dalej. Bardzo się nam tutaj podoba. Cieszymy się, że mają możliwość zobaczyć, jak uczą się polscy uczniowie, jak żyje Europa. Bardzo liczymy, że to, co zobaczyli i czego się nauczyli, uda się rozwinąć i u nas - wyjaśnia Olga Popowa z Centrum Informacyjnego "Dialog" w Berdiańsku.  

- Jesteśmy pod wrażeniem ich aktywności, o której już wiemy. Żyją kilkadziesiąt kilometrów od frontowych działań wojennych w Donbasie i starają się pomagać. Obrońcy niepodległości Ukrainy to często ich krewni, więc zbierają ciepłe ubrania, śpiwory, żywność. A my staramy się pomóc im ­- mówi Szczepan Wojtasik, bielski radny, który już organizuje zbiórkę leków.   Alina Świeży-Sobel /Foto Gość Od lewej: Grażyna Staniszewska, Szczepan Wojtasik i Olga Popowa

Inicjatorem przybycia grupy było Towarzystwo Przyjaciół Bielska-Białej i Podbeskidzia. - Nasz projekt nazwaliśmy: "Trzy razy "B" i mamy nadzieję, że poprowadzi do szerszej współpracy miast, w tym również pomocy humanitarnej dla poszkodowanych w wyniku wojny - dodaje Grażyna Staniszewska, prezes Towarzystwa, które zorganizowało dla młodych gości polsko-ukraińskie warsztaty muzyczne zakończone wspólnym koncertem w "Kubiszówce". Tu wszyscy razem śpiewali i po polsku, i po ukraińsku, choć na chwilę zapominając o wojnie.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| BERDIAŃSK, BIELSKO-BIAŁA, GRAŻYNA STANISZEWSKA, SZCZEPAN WOJTASIK

Dodaj swój komentarz »

Uwaga! Komentarze do tej dyskusji mogą być dodawane wyłącznie przez osoby zalogowane. Zapraszamy do się lub zapisania.