Złych duchów nie bierze się dzisiaj poważnie

Złych duchów nie bierze się dzisiaj poważnie

Krzysztof Łęcki

Następnie wędrował [Jezus] przez miasta i wsie, nauczając i głosząc Ewangelię o królestwie Bożym. Łk 8,1

Jezus wędrował przez miasta i wsie, nauczając i głosząc Ewangelię o królestwie Bożym. A było z Nim Dwunastu oraz kilka kobiet, które zostały uwolnione od złych duchów i od chorób, Maria, zwana Magdaleną, którą opuściło siedem złych duchów; Joanna, żona Chuzy, rządcy Heroda; Zuzanna i wiele innych, które im usługiwały, udzielając ze swego mienia.


W tej wędrówce towarzyszyło mu „Dwunastu oraz kilka kobiet, które uwolnił od złych duchów i od słabości”. Była wśród nich Maria zwana Magdaleną. Maria Magdalena kiedyś, w czasach Jezusa, wzbudzała zgorszenie. Jakże to tak – Jezus kontaktuje się z kimś takim… Dzisiaj właśnie to zdaje się budzić największe zaciekawienie pop-kultury. No właśnie – Jezus i Maria Magdalena. Mężczyzna i kobieta. To nie przypadek, że powieści takie jak Dana Browna „Kod Leonarda da Vinci” robią wielką karierę, stają się chętnie czytanymi na całym świecie bestsellerami. Skądinąd wiele to mówi o charakterze zaciekawień, jakie przejawiają ludzie naszych czasów. W komentowanym tu jakże krótkim fragmencie Ewangelii według św. Łukasza czytamy o siedmiu złych duchach, od których Jezus wybawił Marię Magdalenę. Złych duchów nie bierze się jednak dzisiaj poważnie – ciekawią tylko, powtarzam, tylko i wyłącznie jako książkowe czy filmowe fantomy. Złe duchy niejako z definicji ze światem realnym nic wspólnego mieć przecież nie mogą…

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |