Macierewicz: Ćwiczenia Zapad 2017 są dla nas zagrożeniem wbrew temu, co próbują tłumaczyć Rosjanie

dodane 01.09.2017 09:26

PAP |

Ćwiczenia Zapad 2017 są dla nas zagrożeniem wbrew temu, co próbują tłumaczyć Rosjanie - powiedział w piątek szef MON Antonii Macierewicz. Według niego po raz pierwszy ćwiczenia te mają tak agresywny charakter.

Macierewicz: Ćwiczenia Zapad 2017 są dla nas zagrożeniem wbrew temu, co próbują tłumaczyć Rosjanie   Jakub Szymczuk / Foto Gość Antoni Macierewicz

Rosyjsko-białoruskie manewry Zapad'17 mają się odbyć w dniach 14-20 września. W ćwiczeniach tych ma wziąć udział 12,7 tys. wojskowych, w tym 3 tys. z Rosji; zaangażowanych zostanie 700 jednostek sprzętu wojskowego. Brytyjski dziennik "Guardian" napisał w ub. tygodniu, powołując się na szacunki zachodnich urzędników i analityków, że w ćwiczeniach może wziąć udział nawet 100 tys. żołnierzy.

Szef MON pytany w TVP info czy ćwiczenia Zapad stanowią dla nas zagrożenie przyznał, że tak. "One są bardzo groźne, wbrew temu co próbują tłumaczyć czynniki rosyjskie" - podkreślił.

Według niego te ćwiczenia "po raz pierwszy mają tak agresywny charakter". "Wcale nie defensywny, ale agresywny i to jest niebezpieczne. Już nie mówiąc o tym, że bierze w nich udział nieporównanie więcej żołnierzy, niż dozwala na to Konwencja wiedeńska i niż deklarują sami Rosjanie mówiąc o zaledwie 12,5 tysiącach. Według informacji jakie do nas docierają mobilizacja obejmuje do tych ćwiczeń blisko 100 tys. żołnierzy" - zaznaczył Macierewicz.

Zdaniem ministra istnieje też obawa, że część tych wojsk pozostanie na Białorusi. "I znacząco będzie zmieniała bilans sił, układ sił na wschodniej flance NATO. Dlatego traktujemy te ćwiczenia jako rzeczywiście duże niebezpieczeństwo" - dodał.

Szef MON podkreślił, że w tym samym momencie ze strony Niemiec i innych urzędników międzynarodowych dochodzą "głosy skandaliczne" o tym, że Polska jest czymś w rodzaju państwa sezonowego.

"Że Polska jest państwem, o którego granicach decydują Niemcy albo Rosja. Że gdyby Niemcy były silniejsze to Polska nie miałaby dzisiaj obecnych granic. To są głosy absolutnie niedopuszczalne. To jest zachowanie absolutnie niedopuszczalne, na które nigdy nie będzie zgody ze strony niepodległego państwa polskiego" - podkreślił Macierewicz.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| BIAŁORUŚ, DYPLOMACJA, MON, OBRONNOŚĆ, PAP, ZAPAD 2017

Przeczytaj komentarze | 15 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 1 Gość 01.09.2017 19:06
Niezalogowany użytkownik z tego co napisali Piatek i Friszke to Bolek to jednak nie Walesa a chyba Macierewicz.No Macierewicz straszy ich zandarmeria wojskowa ale sprawy do sadu nie zaklada a to jednak sugeruje,ze oskarzenia sa prawdziwe i maciarewicza sprawa powinien sie zajac i premier i prokurator
Plusów: 2 Stefan1 01.09.2017 16:04
Niezalogowany użytkownik Jestem w lepszej sytuacji - nie czytam, nie słucham Maciorowicza. Po prostu nie jestem psychiatrą by go zrozumieć.
Plusów: 1 Fryderyk 01.09.2017 15:04
Gościu twój dowcip oscyluje na poziomie srogiego Luśni. Epitafia in spe pisali internowani dla prominentnych działaczy PZPR. Np. "Tu leży Urban Jerzy, błazen generała ..."
Plusów: 1 Gość 01.09.2017 14:50
Niezalogowany użytkownik kiepsko znasz historie.Z najnowszych czasow ...gdyby kanclerz RFN Schmidt nie wzial za leb Honeckera ZSSR wjechalby do Polski i nadal mielibysmy komune

wszystkie komentarze >