SN zawiesił postępowanie kasacyjne ws. Kamińskiego i innych

dodane 01.08.2017 10:34

PAP |

Troje sędziów Sądu Najwyższego zawiesiło we wtorek rozpatrywanie sprawy kasacyjnej Mariusza Kamińskiego i innych b. szefów CBA - do rozstrzygnięcia przez Trybunał Konstytucyjny sprawy sporu kompetencyjnego między SN a prezydentem ws. prawa łaski.

SN zawiesił postępowanie kasacyjne ws. Kamińskiego i innych   Jakub Szymczuk /Foto Gośc Warszawa - gmach Sądu Najwyższego

SN ogłosił takie rozstrzygnięcie po posiedzeniu niejawnym w tej sprawie. O zawieszenie wnosił Prokurator Generalny; podobny wniosek złożyła też obrona. Powołał się na art. 86 par. 1 ustawy o organizacji i trybie postępowania przed TK, który stanowi: "Wszczęcie postępowania przed Trybunałem powoduje zawieszenie postępowań przed organami, które prowadzą spór kompetencyjny".

Decyzja oznacza, że 9 sierpnia SN nie zbada kasacji na niekorzyść Kamińskiego (dziś - koordynatora służb specjalnych) i pozostałych.

Według ustawy z 2016 r. o organizacji i trybie postępowania przed TK, Trybunał rozstrzyga spory kompetencyjne, gdy "co najmniej dwa centralne konstytucyjne organy państwa" uznają się za właściwe - lub też niewłaściwe - do rozstrzygnięcia tej samej sprawy lub wydały w niej rozstrzygnięcia.

Wniosek o zbadanie takiego sporu wniósł do TK w czerwcu marszałek Sejmu Marek Kuchciński. 31 maja siedmioro sędziów SN - w odpowiedzi na pytanie prawne związane z ułaskawieniem w 2015 r. Kamińskiego (dziś - koordynatora służb specjalnych) i pozostałych przez prezydenta Andrzeja Dudę - uznało, że prawo łaski może być stosowane wyłącznie wobec prawomocnie skazanych. Według nich, ułaskawienie takie jak z 2015 r. "nie wywołuje skutków procesowych".

SN złamał prawo, nie zawieszając postępowania z mocy ustawy - uważa prezes TK sędzia Julia Przyłębska. "SN w żaden sposób nie zamierza stosować prawa łaski. Myślę, że pan prezydent nie zamierza też rozpoznawać kasacji, więc nie mamy do czynienia z klasycznym sporem kompetencyjnym" - mówił rzecznik SN sędzia Michał Laskowski..

W marcu 2015 r. Sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście skazał w I instancji Kamińskiego i Macieja Wąsika (zastępcę Kamińskiego w CBA; obecnie zastępcę koordynatora) na trzy lata więzienia, m.in. za przekroczenie uprawnień i nielegalne działania operacyjne CBA podczas "afery gruntowej" w 2007 r. Na kary po 2,5 roku skazano dwóch innych b. członków kierownictwa CBA. Zanim Sąd Okręgowy w Warszawie zbadał ich apelację, w listopadzie 2015 r. prezydent Duda ułaskawił wszystkich czterech, umarzając postępowanie sądowe.

W 2016 r. SO uchylił wyrok SR i wobec aktu łaski prawomocnie umorzył sprawę. Od tego kasacje do SN złożyli oskarżyciele posiłkowi (m.in. oskarżony o łapówkę Piotr Ryba oraz rodzina Andrzeja Leppera). Część kasacji wnosiła o zwrot sprawy SO; prokuratura - o oddalenie kasacji jako "oczywiście bezzasadnych", a obrona - o pozostawienie ich bez rozpatrzenia. W lutym br. trzech sędziów SN zadało pytanie prawne - do odpowiedzi rozpatrywanie kasacji odroczono.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| KAMIŃSKI, PAP, PRAWO, SN, SĄDOWNICTWO

Przeczytaj komentarze | 3 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 krut00 01.08.2017 16:49
Jeśli faktycznie chcemy niezawisłości sądów od rządu i polityków to jedynym wyjściem będą powszechne wybory sędziów, prokuratorów i komendantów policji.
Plusów: 1 krut00 01.08.2017 16:45
Sąd, nawet ten Najwyższy musi mieć umocowanie w sile zdolnej rządzić państwem. W przeciwnym razie jego wyroki pozostaną na papierze. Opowiadanie bajek o jakowejś niezawisłości sądów w państwach demokratycznych jest brednią.
Plusów: 2 MarianNowak 01.08.2017 13:09
Orzeczenie SN jest złe. Stanowi ono ucieczkę w formalizm. W decyzji o zawieszeniu postępowania sędzia Mirek podkreślał, że nie oznacza ona zmiany stanowiska Sądu Najwyższego. Nadal uważa on, że pomiędzy sądem a prezydentem nie ma żadnego sporu, bo sąd nie rości sobie kompetencji do wydawania decyzji o ułaskawieniu, lecz rozstrzygnął tylko kwestię, „czy ułaskawienie jest skuteczne”.Zdaniem SN prezydent powinien z decyzją o ułaskawieniu poczekać do prawomocnego wyroku. Takie stanowisko SN wysłał do Trybunału, ale Trybunał je odrzucił i przyjął sprawę do rozpoznania. Teraz TK ma dwa wyjścia: może szybko zwołać posiedzenie i wydać postanowienie w sprawie Kamińskiego i Wąsika, może też odwlekać jego termin i w ten sposób blokować Sąd Najwyższy. Teraz TK odłoży sprawę sporu kompetencyjnego na półkę, aż PIS ponownie rozwiąże SN i postępowanie wobec M. Kamińskiego, które stało się symbolem niezależności sądownictwa od polityki, zostanie umorzone i zarazem z nim będzie umorzona, zatem zostanie zlikwidowana jego niezależność.

wszystkie komentarze >