Z całego świata spływają zdjęcia, z których powstanie obraz "Jezu, ufam Tobie"

dodane 02.04.2017 10:30

PAP |

Z całego świata spływają zdjęcia selfie, które posłużą do utworzenia komputerowego montażu "malowidła" Jezusa Miłosiernego. Obraz zostanie wirtualnie zaprezentowany 31 lipca, w rocznicę Światowych Dni Młodzieży 2016.

Z całego świata spływają zdjęcia, z których powstanie obraz "Jezu, ufam Tobie"   HENRYK PRZONDZIONO /Foto Gość SANKTUARIUM BOŻEGO MIŁOSIERDZIA KAPLICA CUDOWNEGO OBRAZU

Będzie to drugi obraz Jezusa Miłosiernego ze zdjęć selfie. Pierwszy powstał przed ŚDM 2016. Internetowa akcja "Wymaluj obraz" cieszyła się wówczas tak ogromną popularnością, że organizatorzy - wspólnota Chrystus w Starym Mieście oraz siostry z sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie Łagiewnikach - postanowili ją kontynuować w postaci drugiej edycji i stworzyć jeszcze większą niż ta pierwsza kompozycję "Jezu, ufam Tobie". W związku z tym ogłosili drugą edycję projektu "Wymaluj obraz". Zainteresowani do 20 listopada ub.r. (zakończenie Roku Miłosierdzia) mogli nadsyłać selfie na potrzeby drugiego obrazu.

"Po powstaniu pierwszego obrazu, wciąż, po ŚDM, selfie spływały do nas tysiącami. Ogłosiliśmy, że do 20 listopada przyjmujemy zdjęcia, ale one wciąż do nas spływają - za pośrednictwem strony image2016.pl, drogą mailową albo na Facebooku" - powiedziała PAP współorganizatorka akcji Katarzyna Walkowska.

Jak wyjaśniła, drugi obraz zostanie skomponowany za kilka miesięcy i zostanie wirtualnie zaprezentowany 31 lipca, w rocznicę ŚDM w Krakowie. Organizatorzy zadecydowali, że dołączą do niego zdjęcia, które nadal otrzymują. "Obraz, który 31 lipca opublikujemy w internecie, będzie pamiątką po ŚDM" - powiedziała współorganizatorka.

Projekt "Wymaluj obraz", zainicjowany przed ŚDM 2016, miał połączyć ludzi z całego świata, w tym tych, którzy z różnych przyczyn nie mogli przyjechać na spotkanie z papieżem do Krakowa.

Zainteresowani nadsyłali zdjęcia za pośrednictwem strony internetowej image2016.pl. Ok. 15 tys. fotografii zostało zmontowanych za pomocą programu komputerowego. W ten sposób powstało jedno wielkie "malowidło", które na czas ŚDM wydrukowano na sztywnym nieprzemakalnym materiale. Obraz do listopada był prezentowany przed sanktuarium w Łagiewnikach, każdy mógł do niego podejść i spróbować odnaleźć swoją podobiznę. Można było się także odnaleźć na wirtualnej wersji obrazu. Do akcji przyłączyło się wiele znanych osób, w tym prezydent Andrzej Duda i jego małżonka Agata Kornhauser-Duda.

Obraz "Jezu, ufam Tobie", który został wydrukowany na ŚDM, znajduje się obecnie w klasztorze sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Łagiewnikach.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| CIEKAWOSTKI, KOŚCIÓŁ, PAP, RÓŻNE, ŚDM2016

Przeczytaj komentarze | 4 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Krzysztof 03.04.2017 22:57
Niezalogowany użytkownik Mi pomysł bardzo się podoba - myślę, że nie chodzi o to by szukać siebie na obrazie, w ogóle jeśli obraz będzie składał się z kilkunastu-kilkudziesięciu tysięcy zdjęć to wydaje mi się, że znalezione konkretnej osoby może być praktycznie niemożliwe. W moim odczuciu wysłanie zdjęcia powinno być swego rodzaju podpisem pod słowami "Jezu ufam Tobie".
Plusów: 0 trydentina 03.04.2017 07:57
Niezalogowany użytkownik Obraz już jest, nie trzeba go tworzyć od nowa. Może zamiast tych dziwnych działań należałoby odświeżyć pamięć i kult obrazu Miłosierdzia Bożego z Wilna, tego pierwszego, i bardzo bliskiego wielu ludziom szczególnie z północy Polski i z Litwy?
Plusów: 4 JAWA25 02.04.2017 13:04
nawet zatwierdzone "objawienia" nie są treścią wiary
Plusów: 3 Toma_Didymos 02.04.2017 12:40
Byłbym powściągliwy w pozytywnej ocenie takiej akcji. Brzmi bardzo happaningowo. To znaczy nie wydaje się to być czymś w sobie samym złym ale Pan Jezus obiecywał łaski dla czczących ten obraz. Tak wyraził się do świętej siostry Faustyny. Ten wizerunek jest do czczenia a nie do bawienia się nim " każdy mógł do niego podejść i spróbować odnaleźć swoją podobiznę"... Czy na prawdę o to chodzi by zamiast kontemplować miłosierdzie szukać tam siebie? Potem dziwna sprawa, spoglądamy na obraz który tak naprawdę w szczegółach patrząc złożony jest z nas. Tak jakbyśmy samych siebie mieli kontemplować. Nie wiem co na to Pan Jezus ale ja jestem na nie. Lepiej pójść w drugą stronę spojrzeć na obraz Jezusa, spojrzeć w siebie i tam odnajdywać w jakim stanie jest obraz Jego samego, bo na obraz Boży jesteśmy stworzeni a nie Pan Bóg na nasz obraz. Uczyń panie Jezu serca nasze na wzór Serca Twego.

wszystkie komentarze >