Szydło: chcemy być w awangardzie europejskiej solidarności ws. migracji

dodane 03.02.2017 19:13

PAP |

Chcemy być w awangardzie europejskiej solidarności z krajami najbardziej narażonymi na skutki kryzysu migracyjnego, ale muszą być uwzględnione nasze oczekiwania wobec systemu azylowego - mówiła premier Beata Szydło na nieformalnym szczycie UE na Malcie.

Szydło: chcemy być w awangardzie europejskiej solidarności ws. migracji   PAP/EPA/OLIVIER HOSLET Premier Beata Szydło

Szefowa rządu podczas konferencji prasowej w Valletcie w piątek poinformowała, że w rozmowach z unijnymi przywódcami poruszyła kwestię konieczności podtrzymania sankcji wobec Rosji. Mówiła, że stanowiska w tej sprawie nie należy zmieniać, dopóki nie zmieni się polityka Moskwy. Sankcje były też tematem nieformalnego spotkania przywódców państw Grupy Wyszehradzkiej. Jak poinformowała Szydło, premierzy Czech, Słowacji i Węgier zadeklarowali, że również nie będą proponować zniesienia sankcji.

Głównymi tematami unijnego szczytu na Malcie, która obecnie sprawuje przewodnictwo w Radzie UE, były migracje i przyszłość Unii. Unijni przywódcy przyjęli plan, który ma powstrzymać falę migracji z Afryki. Skupiać się on będzie na współpracy z libijskimi pogranicznikami i walce z przemytnikami.

W ocenie premier deklaracja unijnych przywódców w sprawie migracji jest satysfakcjonująca. Dodała, że stanowcze podkreślanie przez Polskę, iż problem migracji należy rozwiązywać poza granicami UE, przyniosło zmianę stanowiska w całej Unii. "Ten nasz nacisk przyniósł dobry efekt, ponieważ w konkluzjach taki właśnie model polityki migracyjnej został wskazany" - zaznaczyła Szydło.

"Jesteśmy gotowi wspierać bardzo ambitną politykę migracyjną, która skupia się na rozwiązywaniu problemu poza granicami UE" - zadeklarowała. Według niej jesteśmy bardzo aktywni na polu ochrony granic zewnętrznych i wspierania innych krajów w tym zakresie. "Problem migracyjny nie przynosi bezpośrednich skutków w naszej części Europy, ale zgadzamy się, że państwa najbardziej narażone na humanitarne i polityczne skutki tego kryzysu muszą otrzymać europejskie wsparcie. To jest wyraz naszej europejskiej solidarności, Polska chce w tej solidarności europejskiej uczestniczyć. Powiem więcej: chcemy być w awangardzie europejskiej solidarności z tymi państwami, które tej współpracy humanitarnej i politycznej potrzebują" - powiedziała premier. Zastrzegła, że Polska ma jeden warunek - iż zostaną uwzględnione oczekiwania rządu w Warszawie dotyczące europejskiego systemu azylowego.

Premier poinformowała, że podczas spotkania omawiano także kwestię współpracy z administracją prezydenta USA Donalda Trumpa. Jak powiedziała, Polska stoi na stanowisku, że UE w rozmowach ze Stanami Zjednoczonymi musi szukać dialogu i być zjednoczona. "Nie trzeba straszyć administracją amerykańską wbrew stanowisku poszczególnych szefów państw, którzy mają różną opinię" - mówiła Szydło. Jej zdaniem ci politycy europejscy, którzy "próbują wywoływać uczucie strachu czy też iść na konfrontację, na razie tylko w wypowiedziach medialnych czy też listach, popełniają błąd". "Trzeba szukać porozumienia" - dodała. "Nie powinniśmy myśleć o tym, o czym myśli Donald Trump, (...) powinniśmy myśleć o tym, jakie my powinniśmy zaproponować formy współpracy Donaldowi Trumpowi. Jeżeli będzie jedność stanowisk, UE pozostanie jednym z ważnych graczy" - podkreśliła szefowa rządu.

Na piątek zaplanowano też dyskusję w gronie "27" na temat przyszłości UE w związku ze zbliżającą się 60. rocznicą podpisania traktatów rzymskich - dokumentów kluczowych dla integracji europejskiej.

W ocenie premier rocznica ta jest dobrą okazją do odnowienia projektu europejskiego. "Zamiast wykluczać z debaty publicznej coraz szersze grupy społeczne, które są niezadowolone z procesu integracji, musimy rzeczowo odpowiedzieć na każde słowo krytyki i wyciągnąć wnioski ze wszystkich kryzysów, które w ostatnich latach przetoczyły się przez Unię Europejską, z Brexitem włącznie" - powiedziała Szydło.

"Potrzebna jest zmiana, potrzebne jest wzmocnienie kontroli narodowej i demokratycznej nad unijnymi procesami legislacyjnymi i politycznymi" - mówiła. Zapowiedziała, że Polska będzie zgłaszać taką potrzebę podczas dyskusji. "Dla Polski elementem tego przekazu powinna być gotowość do debaty o zmianach traktatowych" - dodała.

Premier poinformowała, że na spotkaniu unijnych przywódców poruszyła również kwestię sankcji wobec Rosji. "Powiedziałam, że nie może być mowy o tym, by sankcje zostały zniesione, i polityka wobec Rosji może być zmieniona tylko wówczas, gdy zmieni się polityka Kremla" - podkreśliła.

Dodała, że tę kwestię podniosła również w czasie nieformalnego spotkania z premierami państw Grupy Wyszehradzkiej, które odbyło się w piątek rano, przed spotkaniem w gronie unijnych przywódców. "Wszyscy moi koledzy z V4 zadeklarowali, że żadne z naszych państw nie będzie proponowało zniesienia sankcji wobec Rosji, a jeżeli któreś z pozostałych państw taką propozycję zgłosiłoby w przyszłości, to my jako Grupa Wyszehradzka będziemy swoje stanowisko koordynować" - zaznaczyła.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| BEATA SZYDŁO, DYPLOMACJA, GRUPA WYSZEHRADZKA, LUDNOŚĆ, MALTA, MIGRACJA, ORGANIZACJE, PAP, RE, ROSJA, RZĄD, SZCZYT, UE

Przeczytaj komentarze | 5 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Gość 04.02.2017 11:35
Niezalogowany użytkownik Chcesz powrotu PRL-u?
Plusów: 1 Gość 03.02.2017 21:25
Niezalogowany użytkownik a co bedziemy jesc?Wiesz ile miliardow sla rocznie Polacy tulajacy sie za granica i co bedzie jak sie to urwie?
Plusów: 0 Gość 03.02.2017 21:13
Niezalogowany użytkownik Ponieważ w Polsce mamy problem demograficzny, rząd powinien przyjąć ustawy o OBOWIĄZKOWYM i PRZYMUSOWYM powrocie polskich emigrantów zza granicy. Przede wszystkim w trosce o jedność kulturową krajów, gdzie przebywają Polacy-emigranci zarobkowi. Bo to nie są żadni uchodźcy, tylko emigranci zarobkowi, którzy przynoszą obce wzorce.
Plusów: 5 Gość 03.02.2017 20:19
Niezalogowany użytkownik ogladalem wczoraj zdjecie na Onecie jak Norwezka daje pic malutkiemu dziecku i ratuje mu zycie .Dlugo na niego patrzylem i zastanawialem sie co dziecko musialo przejsc...pani premoer Szydlo to Pani takim dzieciom wlasnie odmawia pomocy i wyrzuca je na ulice tak jak zrobii to jego rodzice bo bylo moze nieco inne i sie go bali.Co Pani zrobila z narodem Polskim?Co Pani ma zamiast serca?Kamien? A moze juz drut kolczasty?...Nie bede wiecej pisal bo komentarz zostanie usuniety

wszystkie komentarze >