Finanse Kijowskiego i czterech króli Myrchy

dodane 06.01.2017 12:30

PAP |

Kierownictwo KOD musi rzetelnie wyjaśnić tę sytuację, bo znaków zapytania jest w tej chwili więcej niż mniej - powiedział w piątek poseł PO Arkadiusz Myrcha, odnosząc się do kontrowersji wokół finansów KOD.

Finanse Kijowskiego i czterech króli Myrchy   PAP/Leszek Szymański Mateusz Kijowski

Według ustaleń dziennika "Rzeczpospolita" i portalu Onet pieniądze ze zbiórek publicznych na KOD trafiały do firmy Mateusza Kijowskiego i jego żony Magdaleny Kijowskiej. Łącznie - jak ustalili dziennikarze - chodzi o faktury na kwotę 91 tys. 143,5 zł.

"Muszą rzetelnie wyjaśnić tę sytuację, bo znaków zapytania jest w tej chwili więcej niż mniej. To są pieniądze członków KOD-u, kierownictwo musi się z tego rozliczyć, życzę im, by zrobili to w sposób absolutnie transparentny, klarowny, tak by nie było wątpliwości co do jakiejkolwiek złotówki" - powiedział Myrcha, który w piątek był gościem TVP Info.

Poseł zwrócił uwagę, że "KOD to nie jest dziesięć osób, które wchodzą w skład zarządu, tylko to są tysiące Polaków, którzy w tych wszystkich, często spontanicznych, akcjach biorą udział".

Jak przekonywał, "siłą rzeczy niektóre rzeczy muszą kosztować, za wszystkie rzeczy trzeba zapłacić, dlatego są te dobrowolne składki (...), czy w jakikolwiek inny sposób członkowie KOD-u się finansują i te pieniądze są na to przeznaczane". Według Myrchy "jedyne nieszczęście wyszło w tym, że jednym z podmiotów realizujących usługi była działalność gospodarcza pana Mateusza Kijowskiego".

Poseł PO pytany, czy jest szansa na porozumienie ws. protestu opozycji w Sejmie, odpowiedział: "wszystko zależy od posłów PiS, marszałka Kuchcińskiego, piłka jest po ich stronie, mają większość parlamentarną".

"To marszałek Kuchciński 16 grudnia ogłosił przerwę w pracach Sejmu i do dzisiaj do tej sali nie wrócił, tak samo jak posłowie PiS, my na tej sali jesteśmy i czekamy" - zaznaczył.

Prowadzący rozmowę przypomniał, że w piątek przypada święto Trzech Króli. "Pamięta pan w ogóle imiona tych króli?" - zapytał.

"Kacper, Belzebub... Melchior i Baltazar" - odpowiedział poseł.

Od 16 grudnia w sali plenarnej Sejmu przebywają posłowie opozycji - PO i Nowoczesnej - którzy rozpoczęli wtedy protest wobec wykluczenia z obrad posła PO Michała Szczerby i wobec projektowanych zmian w zasadach pracy dziennikarzy w Sejmie, domagając się zachowania jej dotychczasowych reguł. Marszałek Sejmu Marek Kuchciński wznowił obrady w Sali Kolumnowej, gdzie przeprowadzono głosowania m.in. nad ustawą budżetową na 2017 r.

Opozycja uważa, że głosowania w Sali Kolumnowej były nielegalne, m.in. z powodu braku kworum. Marszałek Sejmu zapewnił, że w głosowaniach 16 grudnia brała udział wymagana w konstytucji liczba posłów oraz, że każdy z posłów mógł wejść do Sali Kolumnowej głównym wejściem i brać udział w każdym głosowaniu.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| PAP, PARTIE, PO, SEJM

Przeczytaj komentarze | 4 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Gość 06.01.2017 20:58
Niezalogowany użytkownik niech kazdy najpierw belke ze swojego oka usunie szukajac zdbla u blizniego to zauwazy,ze druga strona jeszcze gorsza...Zupelnie tak jak z Amber Gold i SKOKami....taka moralnosc przyprawia o mdlosci
Plusów: 4 aaa 06.01.2017 15:06
Niezalogowany użytkownik spontanicznie na dźwięk srebrników pana Sorosa, na Ukrainie było prościej rozwiązane przy tych wcześniejszych majdanach ludzie mieli płacone od dniówki stójki, bez szopek ze zbiórkami, płacili oligarchowie należący do pewnej mniejszości, to jakaś polska specyfika te zbiórki
Plusów: 0 Gość 06.01.2017 14:38
Niezalogowany użytkownik Zajmijcie się lepiej swoimi finansami pasibrzuchy
Sześciu króli i Belzebub. Oto cała prawda o samozwańczych demokratycznych elitach.

wszystkie komentarze >