Nie ustają demonstracje uliczne przeciw wyborowi Trumpa na prezydenta

dodane 13.11.2016 08:10

PAP |

Tysiące ludzi kontynuowało w sobotę protesty uliczne przeciwko Donaldowi Trumpowi. Trwające od trzech dni demonstracje osób nie zgadzających się z jego wyborem na prezydenta rozpoczęły się w Stanach Zjednoczonych nazajutrz po wyborach.

Nie ustają demonstracje uliczne przeciw wyborowi Trumpa na prezydenta   PAP/EPA/MIKE NELSON

Demonstranci wyszli w sobotę na ulice Nowego Jorku, Los Angeles, Chicago, Baltimore, Oakland w Kaliforni, Kansas City, Milwaukee, Portland w stanie Oregon oraz w innych miastach. Protesty mają na ogół pokojowy przebieg, ale gdzieniegdzie dochodzi do starć z policją.

W Nowym Jorku kilka tysięcy ludzi przemaszerowało w sobotę na Manhattanie z Union Square do kwatery prezydenta-elekta w jego słynnym wieżowcu przy 5 Alei. Budynek ten jest silnie chroniony; policja nie dopuszcza demonstrantów w jego pobliże.

Organizatorami protestów są ugrupowania lewicy i organizacje mniejszości etniczno-rasowych oraz seksualnych. Wśród demonstrantów dominują Latynosi, Afroamerykanie i imigranci z rozmaitych krajów. Wznoszą oni banery i transparenty: "Trump nie jest naszym prezydentem", "Miłość pokona nienawiść", "Nie dla faszyzmu", a także z innymi hasłami potępiającymi rasizm i ksenofobię.

Uczestnicy manifestacji w Nowym Jorku mówią, że obawiają się deportacji do krajów swego pochodzenia przez rząd pod przywództwem Trumpa. Boją się też eskalacji agresji przeciw osobom wyglądającym na obcokrajowców z Ameryki Łacińskiej, Afryki i Bliskiego Wschodu. Inni wspominają, że Trump doprowadzi do zakazu aborcji i ograniczenia praw gejów.

Podczas kampanii wyborczej Trump nazwał nielegalnych meksykańskich imigrantów "gwałcicielami" i "handlarzami narkotyków", zapowiadał deportację wszystkich nielegalnie przebywających w USA cudzoziemców i wzywał do wprowadzenia tymczasowego zakazu wjazdu do USA muzułmanów. Poparł go Ku-Klux-Klan. W czasie jednego z wywiadów telewizyjnych powiedział, że popiera karanie kobiet za przerywanie ciąży.

W ostatnich tygodniach Trump jednak złagodził swoje wypowiedzi w kwestiach imigracji, a po wyborach jego współpracownicy podkreślają, że jego wcześniejszych, najbardziej radykalnych oświadczeń nie należy brać dosłownie.

W czwartek wieczorem protesty w Portland w stanie Oregon przybrały gwałtowny charakter. Demonstranci starli się z policją, która przybyła w pełnym oporządzeniu do rozpędzania rozruchów. Uczestnicy manifestacji prowokowali funkcjonariuszy i rozbijali szyby samochodów.

Protestujący porozumiewają się ze sobą za pośrednictwem portali społecznościowych, takich jak Facebook i Twitter. Aktywiści organizujący akcje mówią, że ich ugrupowania przygotowują już imigrantów na wypadek masowych deportacji.

Organizatorzy protestów zapowiadają ich kontynuację, mówią też o masowej demonstracji w dniu inauguracji Trumpa w styczniu przyszłego roku.

Historycy podkreślają, że w dziejach USA podobne protesty przeciw demokratycznemu wyborowi prezydenta nie zdarzyły się w USA od ponad 150 lat. Ostatnio miały miejsce w 1860 r., kiedy wybory wygrał Abraham Lincoln. Przeciw jego elekcji występowali zwolennicy utrzymania niewolnictwa. Lincoln został wybrany zaledwie 40 procentami głosów i zdaniem jego wrogów nie miał legitymacji do rządzenia.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| DEMONSTRACJA, KAMPANIA, MNIEJSZOŚCI, PAP, PREZYDENT, USA, WYBORY

Przeczytaj komentarze | 9 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 2 Gość 13.11.2016 16:56
Niezalogowany użytkownik "Tysiące ludzi kontynuowało w sobotę protesty uliczne przeciwko Donaldowi Trumpowi. (...) Protesty mają na ogół pokojowy przebieg, ale gdzieniegdzie dochodzi do starć z policją. (...) Organizatorami protestów są ugrupowania lewicy i organizacje mniejszości etniczno-rasowych oraz seksualnych. Wznoszą oni banery i transparenty: "Miłość pokona nienawiść".

Yyy? Lewico droga - najpierw otwórzcie słownik, a potem będziemy rozmawiać o miłości.
Plusów: 2 Gość 13.11.2016 16:53
Niezalogowany użytkownik Niech się Pan nie martwi, Panie Prezydencie - u nas też jęczeli, też krzyczeli, a teraz im się nawet wstawać nie chce z foteli. Pies, który dużo szczeka, mało gryzie. Zwłaszcza bezzębny.
Plusów: 3 Gość 2_dzisiaj 13.11.2016 13:59
Niezalogowany użytkownik Nie dziwię się, ze protestowali przeciw Lincolnowi. Bali się go tak jak dzisiaj boją się Trampa. Lincoln zburzył chory niewolniczy system społeczny, Lewactwo próbuje w obecnym świecie również całkowicie zniewolić ludzi chorymi ideologiami i "wolnością" polegającą na promowaniu grzechu i zła, a na zwalczaniu ideałów chrześcijańskich. Niekończąca się walka dobra i zła (czytaj diabła z Bogiem o człowieka).
Plusów: 2 Gość 13.11.2016 12:40
Niezalogowany użytkownik Oto jak się manipuluje ludźmi na świecie. Tylko trochę się obudzili z ręką w nocniku, bo już myśleli, że zdobędą świat dla lewacta i degeneratów.

wszystkie komentarze >