"Za życiem": To nie jest program ochrony życia

dodane 03.11.2016 17:21

KAI |

To program socjalny gwarantujący pewne niewielkie zasiłki - powiedziała KAI Kaja Godek członek zarządu fundacji Życie i Rodzina, odnosząc się do rządowego projektu ustawy o wsparciu kobiet w ciąży i ich rodzin pod nazwą "Za życiem".

"Za życiem": To nie jest program ochrony życia   Henryk Przondziono /Foto Gość Kaja Godek, członek zarządu fundacji Życie i Rodzina

Kaja Godek zaznaczyła w rozmowie z KAI, że projekt został napisany po to, by nie wprowadzać zakazu aborcji. "To nie jest program ochrony życia, to program socjalny gwarantujący pewne niewielkie zasiłki" - powiedziała, porównując, że to tak jakby walczyć z niewolnictwem wykupując poszczególnych niewolników, zamiast wprowadzić zakaz niewolnictwa.

Jak zauważyła działaczka fundacji Życie i Rodzina z budżetem państwa może być różnie i nie wiadomo, czy np. w przypadku krachu, rządzący nie zrezygnowaliby ze świadczeń na rzecz dzieci, co nie powinno im nawet wówczas odbierać prawa do urodzenia się. "Dla mnie jest jasne, że prawo to jest bezwarunkowe i jest podstawą funkcjonowania państwa" - stwierdziła, dodając, że jeśli nie zabezpiecza się prawa do życia dla każdego dziecka, to znaczy, że państwo nie funkcjonuje poprawnie.

Zdaniem proliferki lepszym rozwiązaniem byłoby zwolnienie potrzebujących rodzin od płacenia podatków. "Dlaczego zabierać ludziom pieniądze w postaci podatków, a potem wypłacać ich część w postaci jałmużny, zamiast np. zwolnić ludzi choć z części podatków?" - pytała, podkreślając, że miałoby to również pozytywne skutki psychologiczne, ponieważ pieniądze, które rodzina sama zarobi i które nie zostaną jej odebrane, budują poczucie wartości i panowania nad swoim losem, pomimo problemów.

Jak zapowiedziała premier Beata Szydło, w spocie zamieszczonym na stronie Kancelarii Prezydenta, projekt jest pierwszym krokiem w pomocy kobietom w tzw. trudnej ciąży. "Państwo musi pomagać, państwo musi wspierać i stać po stronie tych wszystkich, którzy tej pomocy potrzebują. To jest kompleksowy program wsparcia, począwszy od opieki medycznej, poprzez psychologiczną, przez ośrodki, centra koordynacyjno-opiekuńczo-wychowawcze" - zapowiada szefowa rządu.

W projekcie podkreślono, że do 31 grudnia 2016 r., Rada Ministrów przyjmie program kompleksowego wsparcia dla rodzin, który zostanie przygotowany w oparciu o odrębne przepisy.

Rada Ministrów przyjęła wczoraj projekt ustawy „Za życiem”, który skierowano do Sejmu. Ustawa określa uprawnienia kobiet w ciąży i ich rodzin do wsparcia w zakresie dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej i do instrumentów polityki na rzecz rodziny.

Jeden z postulatów przewiduje, że tytułu urodzenia ciężko chorego dziecka przysługiwać będzie jednorazowe świadczenie w wysokości 4 tys. zł, bez względu na dochody rodziców.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| KAJA GODEK, OBRONA ŻYCIA

Przeczytaj komentarze | 10 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Gość 13.11.2016 00:17
Niezalogowany użytkownik Jako katolik jestem za wolnością
Plusów: 0 Gość 13.11.2016 00:13
Niezalogowany użytkownik Świetna odpowiedź na propagandę PIS-u. Lepiej budować wartość rodziny jej własną wartością a nie jałmużną wydartą podatkami pracujących. Jak można klaskać przy kolejnej ustawie rozdajacej kasę. To czysty populizm. Gdzie są zarobki? Gdzie są wpływy ? Czy chleb kupujecie też z jalmuzny. Chyba każdy wie że trzeba najpierw mieć by potem dać. Ale po owocach poznamy...
Plusów: 2 Scott 04.11.2016 09:24
Jak już pisałem jestem za całkowitą ochroną życia. A tutaj widzę katolika który nie błogosławi a złożeczy, i to autorom pierwszego od ćwierćwiecza, realnego programu mającego zmniejszać liczbę aborcji eugenicznych... Jeśli złożeczysz nie błogosławisz, powinieneś być ostatnią osobą która się dziwi że mamy polityków jakich mamy.
Plusów: 5 Scott 04.11.2016 09:13
Jako katolik jestem za całkowitą ochroną życia, popieram każdy projekt który do niej dąży. Po raz pierwszy przez polski rząd, realna pomoc zostaje wyasygnowana na poprawę obecnego stanu rzeczy. Przypomnę że wcześniej ta kwota wynosiła 0zł, i choć 4000 to nie jest oszałamiająca kwota, ktoś w końcu dał sygnał rodzinom które jak same mówią prosząc o pomoc, widziały jedynie białe plecy lekarzy że już nie są osamotnione. Coś się zaczyna dziać. Trzeba się modlić żeby szło dalej w tym kierunku. Najgorsze co można to strzelić focha.

wszystkie komentarze >