Abp Hoser: Kobieta po aborcji uzyska przebaczenie 

dodane 04.10.2016 20:33

KAI |

"To grzech przeciw Duchowi Świętemu, gdy ktoś neguje możliwość przebaczenia grzechów."

Abp Hoser: Kobieta po aborcji uzyska przebaczenie    Bartłomiej Zborowski /PAP Aarcybiskup Henryk Hoser

Kobiety, które dokonały aborcji, usłyszą w konfesjonale: "Twoje grzechy zostały odpuszczone", a uzyskanie rozgrzeszenia jest bardziej dostępne w Roku Miłosierdzia, bo każdy spowiednik ma prawo uwolnić od tego - stwierdza w wywiadzie dla KAI abp Henryk Hoser. Biskup warszawsko-praski przypomina o swoistym last minute dla spowiadających się, gdyż Jubileusz Miłosierdzia dobiega końca. Charakteryzuje też polskie sumienia, mówi o sekularyzacji z jednej i pogłębieniu wiary z drugiej strony, przeciwnych tendencjach, które można zaobserwować dziś w Polsce.

Alina Petrowa-Wasilewicz, KAI: Zna ks. Arcybiskup różne narody - Polaków, Francuzów, Włochów, Afrykanów. Czy istnieje jakaś narodowa specyfika, czy można w ogóle ułożyć jakąś "mapę grzechu"?

- Grzech jest efektem uszkodzonej przez grzech pierworodny natury ludzkiej, jest uniwersalny. Na przykład potrójna pożądliwość: ciała, oczu i pychy żywota jest cechą całej ludzkości, występuje we wszystkich krajach i szerokościach geograficznych, podobnie jak siedem grzechów głównych. Jednak niewątpliwie pewne kraje mają specyfikę grzeszności, wynikającą z ich kultury zbiorowej, narodowej. Pewne ludy i narody mają większe skłonności do określonych grzechów, gdyż rozmaite zachowania uwarunkowane są historycznie i bez spojrzenia na historię tych krajów trudno dojść do wiążących wniosków. 

Bez wątpienia eugenika, związana z płcią, mordowanie nienarodzonych dziewczynek - to cecha azjatycka, występuje w Indiach i Chinach. Rodzice chcą mieć synów, dziewczynki są mordowane. W efekcie doprowadziło to do braku demograficznej równowagi między płciami, już występują ogromne niedobory kobiet w pokoleniu, w którym zaczęto stosować zabójstwa prenatalne kobiet. Podobnie z korupcją - jest zjawiskiem powszechnym, ale znacznie potężniejszym w państwach, które są słabe. Wiele z nich są głównymi inspiratorami korupcji, co prof. Michel Schooyans nazwał kleptokracją, czyli rządami złodziei, którzy żyją okradając swoich obywateli.

Ale w zglobalizowanym świecie grzechy też się globalizują. Na przykład Afryka miała i ma do dziś ogromny szacunek do życia, dzietność jest tam najwyższa, gdyż dziecko uważane jest za najwyższe dobro, jakie jest dostępne dla każdego małżeństwa i rodziny, a człowiek uważa, że realizuje się przekazując życie. Ale pod wpływem globalnej, konsumpcyjnej kultury, która dociera także na Czarny Kontynent, następuje relatywizacja życia ludzkiego i problemy i procesy, które zachodzą w krajach technicznie rozwiniętych, zaczynają przenikać do krajów afrykańskich poprzez media, narzucanie wzorców, programy antynatalistyczne organizacji międzynarodowych, uzależniających pomoc ekonomiczną od wprowadzenia aborcji i rozprowadzania środków antykoncepcyjnych.

Mówi ks. Arcybiskup o globalizacji grzechu. Czy dotyczy to także sumień? Badania wykazują, że wiara w krajach zachodnich jeśli się ostała, jest coraz bardziej wybiórcza i synkretyczna. W Polsce kilka procent katolików wierzy w reinkarnację i w to, że zwierzęta mają duszę, itd. Wierzą na swój sposób, w praktyce są heretykami. W wielu miejscach na Zachodzie zanika spowiedź indywidualna. Czy w Polsce też zanika poczucie grzeszności?

- Na tle Europy Polska jest wyjątkowa - cechuje się jednak tym, że wierni masowo się spowiadają, są kolejki do konfesjonałów, a spowiedź jest dostępna w każdym kościele na każdej Mszy św. Nie widziałem, aby tak działo się w innych krajach i by tylu ludzi przystępowało do sakramentu pokuty. I to jest szkoła sumienia, gdyż w spowiedzi do głosu dochodzi sumienie, które nie jest stanem emocjonalnym, afektywnym, tylko jest sądem rozumu, oceniającym akt ludzki od strony jego wartości moralnej. O moralności zaś można mówić tam, gdzie jest norma moralna. Gdzie jest zanik normy moralnej, zbiorowość przeistacza się w społeczeństwo amoralne, które nie ma tych odniesień, jednostce pozostają jedynie regulacje prawne, zewnętrzne. A przecież moralność dotyczy najgłębszego wnętrza człowieka, trzeba kształtować i wychowywać sumienie, jeśli tego nie ma, ludzie tracą świadomość dobra i zła, nie potrafią wskazać granicy między dobrem i złem, następuje atrofia, zanik sumienia. W związku z tym osoba pozbawiona dobrze ukształtowanego sumienia traci orientację życiową. To się dzieje, więc coraz więcej ludzi opiera się na etyce sytuacyjnej, która coraz bardziej jest etyką emocji, sentymentów, uczuć, a nie rozumowym podejściem do oceny swych czynów. W tym tkwi jej słabość, gdyż dominuje subiektywizm, będący jednocześnie autonomiczną normą. Człowiek sam sobie kleci normy moralne. Słyszymy często frazę: Bo ja uważam, że to nie jest grzech. I jest to daleko idąca prywatyzacja moralności, która prowadzi do zaniku wyostrzonego sumienia i jednoznacznego sądu i tworzenia własnej moralności, przykrojonej do swojej sytuacji życiowej. 

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

TAGI| ABORCJA, ABP HOSER, SPOWIEDŹ

Przeczytaj komentarze | 6 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Ajja 06.10.2016 08:07
Przecież te przypadki na ogół nie dotyczą dzieci, tylko nastoletnich chłopców. Mimo, że do ołtarza od dawna dopuszcza się i dziewczynki. Przypadek, czy też może do seminariów nawpuszczano pederastów?
Plusów: 0 Gość 05.10.2016 09:48
Niezalogowany użytkownik chyba mieszasz pojęcia: nie chodzi o homoseksualizm, tylko o pedofilię (złośliwi mówią, że księża dlatego tak walczą z aborcją, bo może chłopców zabraknąć...)
Plusów: 3 Ajja 05.10.2016 09:43
Przecież nie można napisać, że homoseksualiści kogokolwiek molestują, lewacy by zaraz zaczęli trąbić, że to homofobia.
Plusów: 1 Slezan Polsko 05.10.2016 09:12
Niezalogowany użytkownik Nie rzucam obelg. Nie oskarżam o udział w ludobójstwie. Pytam jeszcze raz, ponieważ uchyliłeś się od odpowiedzi na moje pytanie zarzucając mi "diabelskie metody". Zatem powtarzam je licząc już nie na chrześcijańską odwagę ale na odrobinę ludzkiego wstydu i zwykłej uczciwości: czy może być autorytetem moralnym, ktoś, kto odpowiadał za formacje kapłanów w swojej diecezji a wielu z tych kapłanów dopuściło się ludobójstwa? Dalej zgodnie z "narodowokatolickim" duchem GN uciekniesz przed jasną odpowiedzią w wyzwiska?

wszystkie komentarze >