Franciszek: Pragnę Kościoła otwartego

dodane 03.07.2016 18:02

KAI |

Benedykt XVI jest prawdziwym rewolucjonistą, a jego szlachetność nie zna miary. Tak o swym poprzedniku na Stolicy Piotrowej mówi Franciszek w wywiadzie, którego udzielił argentyńskiemu dziennikowi „La Nacion” 28 czerwca, czyli w dniu, kiedy Papież senior obchodził 65. rocznicę święceń kapłańskich.

Franciszek: Pragnę Kościoła otwartego   Roman Koszowski / Foto Gość

Ojciec Święty podkreśla w rozmowie, że rezygnacja Benedykta XVI nie miała nic wspólnego z kwestiami osobistymi, tylko była „ostatnim aktem jego zarządzania Kościołem”. Wskazuje zarazem, że choć Papież senior ma problemy z chodzeniem, to jego pamięć i intelekt pozostają nienaruszone.

Franciszek zauważa, że nie istnieje, jak to się próbuje ukazać, żaden konflikt między nim a prezydentem Argentyny. Pytany następnie o to, dlaczego przyjął na prywatnej audiencji krytykującą go mocno założycielkę ruchu „Matek z Plaza de Mayo” stwierdza, że był to gest przebaczenia. „Hebe de Bonafini poprosiła mnie o przebaczenie i ja jej go udzieliłem. Tego nie odmawia się nikomu” – mówi Papież przypominając, że jest to kobieta, której zabito dwóch synów.

„Klękam przed ogromem jej cierpienia. Nie jest ważne to, co na mój temat wcześniej mówiła, nawet jeśli wiem, że mówiła rzeczy straszne” – wyznaje Franciszek.

Nawiązując do kierowanych pod jego adresem krytyk ze strony kościelnych konserwatystów podkreśla, że wykonują oni swoją pracę, a on robi to, co należy do niego. „Pragnę Kościoła otwartego, wyrozumiałego, który towarzyszy poranionym rodzinom. Oni na wszystko mówią nie. Ja idę do przodu swoją drogą, nie rozglądając się na boki. Nie ścinam głów. Nigdy nie lubiłem tego robić. Powtarzam raz jeszcze: nie lubię konfliktów” – mówi Franciszek w wywiadzie dla argentyńskiego dziennika „La Nacion”.

«« | « | 1 | » | »»
Przeczytaj komentarze | 6 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Gość 05.07.2016 10:40
Niezalogowany użytkownik To straszne ilu w Kościele jest starszych braci, którzy mają pretensję do Ojca o to, że otwiera ramiona na powitanie brata, który się pogubił... to grzech ściśniętych serc i zaszufladkowania Boga, który nie pasuje do obrazu, który sobie stworzyli na Jego temat. Starszy brat potrzebuje nawrócenia równie mocno jak młodszy. Czy nie jest to Miłosierdzie Boga? Franciszek jest darem Pana Boga dla Kościoła. To żywa Ewangelia.
Plusów: 3 DNA 04.07.2016 13:12
Niezalogowany użytkownik A co to jest Kościół otwarty? I otwarty na co? Znowu jakieś poprawne politycznie słownictwo. Masło maślane. Kościół ma być chrystusowy. Celebryctwo i działanie pod publiczkę nie popłaca.
Plusów: 5 Gość 04.07.2016 12:20
Niezalogowany użytkownik ew św m ( Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową

36 [JK] i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. ) - to są słowa Jezusa Chrystusa , to nie jest mowa w stylu nie lubię konfliktów . Po drugie uważam że nie masz trzymać się Boga miłosiernego - lecz po prostu Boga - który jest dobry i jednocześnie sprawiedliwy który jest miłosierny ale i karzący występki . Boga się nie dzieli na jakieś osobne wartości bo każda moralna czy etyczna wartość wynika z następnej wartości i ją uzupelnia . nowomowa - każdy kto mówi teraz o grzechu , grzesznikach a nie daj Boże o piekle uznany zostaje z automatu za jakiegoś ( jedynego sprawiedliwego ) .Ale innej drogi nie ma aby powiedzieć człowiekowi że popełnia grzech za który będzie musial ( czy tego chce czty nie chce ) odpokutować - oddać jak w przypowieści - ostatni grosik . Człowiek leżący na sadzawką 38 lat - Jezus Chrystus powiedział mu nie grzesz więcej aby cię co gorszego nie spotkalo - nie było pięknych słówek 9 szkoda że tyle cierpiałeś , szkoda że nie mogłem ci wcześniej pomoc ) ale kubeł zimnej wody na głowę .Bo i tak nieraz potrzeba zamiast zachłystywać się miłosierdziem . pozdrawiam .
Plusów: 1 Tinka 04.07.2016 10:22
Niezalogowany użytkownik Z Twojej wypowiedzi wynika, że misją Kościoła jest poróżnic się z matką. Ja uważam, że powinnam zawsze trzymac się Boga Miłosiernego, sąd zawsze powierzac Jemu, nawet, gdyby miało mnie to poróżnic z tymi w swoich oczach "jedynymi sprawiedliwymi" . Jeśli nie jesteś w stanie pomóc grzesznikowi wyjśc z błędu, pomóc mu, to, trzymając się Twojej retoryki: siedź cicho.

wszystkie komentarze >