Sejm uchwalił ustawę tworzącą rejestr pedofilów

dodane 01.04.2016 07:42

PAP |

Sejm uchwalił w czwartek ustawę przewidującą utworzenie rejestru przestępców seksualnych, m.in. pedofilów. Teraz ustawa trafi do Senatu.

Sejm uchwalił ustawę tworzącą rejestr pedofilów   PAP/Bartłomiej Zborowski Czwartkowe obrady Sejmu

Za ustawą o przeciwdziałaniu zagrożeniom przestępczością na tle seksualnym zagłosowało 275 posłów (229 PiS, 35 Kukiz'15, 5 PO, 3 PSL, 3 niezrzeszonych); dwóch było przeciw (obaj PiS), a wstrzymało się 166 (125 PO, 27 N., 12 PSL, 2 Kukiz'15).

Przygotowana w resorcie sprawiedliwości ustawa zakłada powstanie rejestru sprawców przestępstw na tle seksualnym, do którego trafiałyby dane osób prawomocnie skazanych za przestępstwa przeciw wolności seksualnej. Składałby się on z dwóch części: rejestru z dostępem ograniczonym i rejestru publicznego, do którego dostęp będzie powszechny i bez ograniczeń.

Prawo dostępu do rejestru ograniczonego - gdzie będą szczegółowe dane o skazanych, w tym fotografia, miejsce zameldowania i faktyczny adres pobytu - będą miały m.in.: sądy, prokuratorzy, policja, ABW, Służba Celna, CBA, organy administracji rządowej i samorządowej. Druga - powszechnie dostępna część - dotyczyłaby danych tych skazanych, którzy popełnili swój czyn wobec nieletnich, ze szczególnym okrucieństwem lub działali w recydywie. W tym przypadku nie byłyby podawane tak szczegółowe dane, jak np. adres, a jedynie nazwa miejscowości, w której skazany przebywa.

Sprawcy figurowaliby w rejestrze - prowadzonym na stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości - do zatarcia skazania, ułaskawienia czy amnestii. W "szczególnie uzasadnionych przypadkach" sąd mógłby orzec, że dane skazanego nie trafią do rejestru. Te przypadki to: ochrona życia prywatnego lub inny ważny interes prywatny pokrzywdzonego albo jego osób najbliższych, zwłaszcza dobro małoletniego pokrzywdzonego. Sąd nie kierowałby też danych do rejestru, jeśli uznałby, że spowodowałoby to "niewspółmiernie surowe skutki dla skazanego".

KGP ma prowadzić mapę przestępczości na tle seksualnym, która będzie stale aktualizowana i publicznie dostępna na stronach KGP. Do 2 lat więzienia ma grozić temu, kto bez uprawnienia uzyskałby dostęp do rejestru ograniczonego. Skazanemu umieszczonemu w rejestrze, który nie podałby swego adresu lub jego zmiany, groziłby areszt, ograniczenie wolności lub co najmniej tysiąc zł grzywny. Taką samą odpowiedzialność ponosiłby ten, kto dopuściłby osobę z rejestru do pracy z dziećmi.

Wcześniej Sejm odrzucił propozycje zgłoszone przez posłów opozycji. Według PO podawanie w rejestrze imienia i nazwiska sprawcy może prowadzić do ujawniania ofiar, bo 90 proc. przestępstw seksualnych dokonuje się wśród osób bliskich; Nowoczesna mówiła o zagrożeniu "retorsyjnymi zachowaniami" wobec sprawców. PO złożyła poprawkę, by zrezygnować z rejestru publicznego. Nowoczesna chciała, by dostęp do rejestru odbywał się tylko w jednostkach policji.

"Poprawki opozycji mają na celu storpedowanie tego bardzo potrzebnego projektu" - powiedział przed głosowaniem wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki. "Kończy się raj dla pedofilów" - dodał.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| PAP, PRAWO, PRZESTĘPCZOŚĆ, SEJM

Przeczytaj komentarze | 3 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Agnieszka 02.04.2016 07:31
Niezalogowany użytkownik Nie rozczulajmy się nad katem, pomyślmy o ofiarach, DZIECIACH.
Plusów: 1 trzinaalli 01.04.2016 15:09
Niezalogowany użytkownik Na tą listę w wielu przypadkach trafią ci, którzy pedofilami nie są. Jak to zwykle bywa, wystarczy fałszywe podejrzenie, pomówienie albo weź tu zakochaj się w 16-latce, to trafisz na taką listę. Nie krytykuję tej ustawy, ale przy okazji walki z prawdziwymi pedofilami można "wylać dziecko z kąpielą". Poza tym, w przypadku księży, to taka "lista" istnieje od dawna, bo przecież funkcjonuje fałszywy pogląd, że "każdy ksiądz to pedofil".
Plusów: 4 Gość 01.04.2016 08:28
Niezalogowany użytkownik Krąg dostępu do danych sprawców jest ogromnie szeroki - nie tylko organy ścigania, ale i administracji rzadowej i samorzadowej - to własciwie dostęp bez organiczeń. Zastanawiam się też w kontekście tej ustawy nad śmiercią cywilną rodzin takich sprawców - upublicznienie nazwiska, adresu itp.... Czy tylko sprawca poniesie karę?... Nie wiem, bardzo trudny i złożony problem...

wszystkie komentarze >