Czy w piątek po Wielkanocy pościmy?

dodane 01.04.2016 06:41

fk

Każdy dzień oktawy po Zmartwychwstaniu Pańskim ma rangę uroczystości. Co z tego wynika?

Czy w piątek po Wielkanocy pościmy?   Henryk Przondziono /Foto Gość W piątek po Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego nie obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych.

W piątek po Wielkanocy nie obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych. Wynika to z faktu, że każdy dzień oktawy Wielkanocy – od Niedzieli Zmartwychwstania do Niedzieli Miłosierdzia – ma rangę uroczystości. A dokładniej – cały ten okres jest traktowany jako jedna uroczystość. Dni tej oktawy zajmują miejsce w pierwszej grupie w tabeli pierwszeństwa dni liturgicznych, ustępują im nawet uroczystości Pańskie. Radość zmartwychwstania podkreślają także czytania liturgiczne każdego dnia oktawy, nawiązujące zwycięstwa Jezusa nad śmiercią.

Przepis wynika z Kodeksu Prawa Kanonicznego (kan. 1251): „Wstrzemięźliwość od spożywania mięsa lub innych pokarmów, zgodnie z zarządzeniem Konferencji Episkopatu, należy zachowywać we wszystkie piątki całego roku, chyba że w danym dniu przypada jakaś uroczystość. Natomiast wstrzemięźliwość i post obowiązują w środę popielcową oraz w piątek Męki i Śmierci Pana naszego Jezusa Chrystusa”.

«« | « | 1 | » | »»
Przeczytaj komentarze | 27 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Bartosik 06.04.2016 13:48
No to pytanie za milion - dlaczego Kościół święty (nie tylko teraz, po SWII, ale i o wiele wcześniej) nie zatwierdził tych wszystkich objawień, tylko kilkadziesiąt z nich? Bo "nie ma on ducha"? Bo "same masony"?

A może miał inny powód? Może wypadałoby się zastanowić?
Plusów: 0 trzinaalli 06.04.2016 09:54
Niezalogowany użytkownik We wszystkich objawieniach jest zachęta do pokuty, modlitwy i nawrócenia. W ten sposób się uzupełniają i również "kontynuują" bo ludzie nie słuchają tych zaleceń. A cierpliwy i miłosierny Bóg, najczęściej ustami Maryi, ciągle daje szansę ludziom, której ci nie wykorzystują.
Plusów: 0 Bartosik 04.04.2016 23:00
@saherb - Apokalipsa należy do Objawienia (przez duże O - czyli w skrócie do Słowa Bożego zawartego w Piśmie Świętym [i Tradycji]). Proszę tu nie mącić w głowach.

"Czy szatan zalecałby odmawianie Różańca, Koronki do Miłosierdzia i modlitwy do św. Michała? I to codziennie (najlepiej po kilka razy)?" O, i to jak! Ile razy czytałem już zwolenników ks. Natanka i Medjugorie, że "ci, co nie poszczą w każdy piątek, to patentowane lenie" i tym podobne. Jak to (ostatnio mi jakoś bliski, chyba dlatego, że jego cytat ładnie podsumowuje feministki z GW) bp Krasicki napisał, "uchowaj, Panie Boże, takiej pobożności". Prawdziwe objawienia wzbudzają zdrową, katolicką pobożność. Fałszywe - jak wyżej.

"I raczej objawienia nie przeczą sobie, a raczej się uzupełniają, a niektóre nawet są kontynuacją poprzednich (niewypełnionych przez ludzi). Wiele treści w nich wręcz się pokrywa i jest tam wiele wątków, które są zbieżne".
Przeczyta Pan wszystkie dostępne w internecie objawienia (mogą być streszczenia), to będziemy rozmawiać chyba inaczej. Podobno w latach 1933-89 było ich (i to samych maryjnych!) ponad 360. Konia z rzędem, jeśli wszystkie się "uzupełniają" :)
Plusów: 2 saherb 03.04.2016 13:16
@JAWA25, @Bartosik, @katolicka Apokalipsa św. Jana również jest "prywatnym objawieniem"...

Co do wiarygodności objawień Marii Bożego Miłosierdzia i ustąpienia Benedykta XVI, to właśnie ów fakt został przepowiedziany na równo rok przed jego zrealizowaniem się.

Czy szatan zalecałby odmawianie Różańca, Koronki do Miłosierdzia i modlitwy do św. Michała? I to codziennie (najlepiej po kilka razy)?

I raczej objawienia nie przeczą sobie, a raczej się uzupełniają, a niektóre nawet są kontynuacją poprzednich (niewypełnionych przez ludzi). Wiele treści w nich wręcz się pokrywa i jest tam wiele wątków, które są zbieżne.

Znamiennym przykładem "niedowiarstwa" w objawienie jest objawienie Maryi w Kibeho. W swojej treści było tak straszliwe, że nikt w to nie chciał wierzyć. Doprowadziło to do strasznej tragedii. Gdyby to objawienie się (jeszcze) nie wypełniło, to nadal biskupi by się zastanawiali, gapiąc się w sufit, czy uznać to objawienie, czy też "jeszcze się zastanówmy".

wszystkie komentarze >