Obniżenie wieku emerytalnego już w 2017 roku?

dodane 03.02.2016 09:04

PAP |

Przyjęcie w tym roku ustawy obniżającej wiek emerytalny jest realne, a możliwy termin wejścia jej w życie to 1 styczeń 2017 r. - zapowiedziała w środę minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska.

Obniżenie wieku emerytalnego już w 2017 roku?   Marcin Obara /PAP Elżbieta Rafalska

Rafalska pytana w środę w Polsat News, czy realne jest obniżenie wieku emerytalnego w tym roku, powiedziała: "Realne jest przyjęcie ustawy w tym roku. Myślę, że jak uporamy się i będzie przyjęta ustawa 500 plus, to zdynamizują się też prace nad tą drugą ustawą".

"Jestem po rozmowie z panią prezes (ZUS Elżbietą) Łopacińską, która powiedziała, że ZUS, żeby przygotować się do wypłat i do tej zmienionej ustawy (obniżającej wiek emerytalny) potrzebuje dziewięciu miesięcy na przeprowadzenie procedur przetargowych. W związku z tym takim realnym, możliwym terminem wejścia w życie tej ustawy jest 1 stycznia 2017 r." - zaznaczyła.

Według obecnych przepisów wiek emerytalny to 67 lat dla kobiet i mężczyzn; jest stopniowo podnoszony - kobiety docelowo mają go osiągnąć w 2040 r., a mężczyźni w 2020 r. Zgodnie z projektem prezydenta, który obecnie znajduje się w Sejmie, wiek przechodzenia na emeryturę będzie zróżnicowany ze względu na płeć - 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Zmiany będą dotyczyć osób objętych powszechnym systemem emerytalnym (ZUS) oraz rolników (KRUS).

Rafalska zapowiedziała ponadto za rok przegląd świadczeń socjalnych. "Jesteśmy zobowiązani do przeprowadzenia takiej kompleksowej analizy tej sytuacji, (...) oceny sytuacji kobiet na rynku pracy" - podkreśliła.

Oceniła też, że w perspektywie 11 lat wskaźnik dzietności dzięki programowi "Rodzina 500 plus" powinien poprawić się z 1,3 do 1,6. "Dla nas w tej hierarchii celów rodzina jest kluczowa, a dzietność jest wyzwaniem dla nas" - mówiła minister.

Dodała, że ma zapewnienie od ministra finansów Pawła Szałamachy, że budżet na 2017 r. będzie gwarantował wypłatę świadczeń w ramach programu "Rodzina 500 plus". "Liczymy na wzrost gospodarczy, spada nam bezrobocie, mamy dobrą koniunkturę. Premier (Mateusz) Morawiecki szykuje też koncepcję polityki rozwoju Polski. To są wszystkie odpowiedzi na to, gdzie znaleźć finansowanie. (...) Polski nie było stać na to, żebyśmy robili w zakresie polityki ludnościowej dalsze zaniedbania, które były robione przez lata i których nie można już właściwie zmienić. (...) Naprawdę należało podjąć jakieś zdecydowane działania w tej sprawie" - przekonywała.

Projekt ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci wprowadza świadczenie wychowawcze w kwocie 500 zł miesięcznie na drugie i kolejne dziecko; w przypadku rodzin, których dochód nie przekracza 800 zł na osobę (lub 1200 zł w przypadku rodzin z dzieckiem niepełnosprawnym) - również na pierwsze dziecko. Rząd przyjął projekt w poniedziałek, a Sejm ma się nim zająć we wtorek, 9 lutego.

Resort rodziny, pracy i polityki społecznej szacuje, że z programu skorzysta 2,7 mln rodzin, a wsparciem będzie objętych 3,7 mln dzieci.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| GOSPODARKA, MRPIPS, RAFALSKA, ŚWIADCZENIA

Przeczytaj komentarze | 3 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 mg 03.02.2016 19:32
Niezalogowany użytkownik Droga elle, pracuję 35 lat i przez ten cały czas płacę haracz na fundusz emerytalny, ale tych pieniędzy nie ma, bo przejadają je Twoi dziadkowie, bądź rodzice. Nie zarabiam tyle,żeby odłożyć na na starość wystarczająco dużo pieniędzy, a moje dzieci mają swoje małe dzieci, których utrzymanie sporo kosztuje. Nie dostaną 500+, ponieważ ich zarobki przekroczą o grosze wyznaczony limit. Twoich dzieci nie stać na utrzymywanie emerytów,ale emerytury ( moja też) będą niższe, żebyś Ty na swoje dzieci dostała czyjeś wypracowane 500+ teraz. To zapewne Cię nie martwi, bo dotyczy kogoś innego. Najlepiej samemu brać, ale nikomu nic nie dać.
Praca tak długo jak się da... łatwo powiedzieć. Kiedy będziesz mieć np.60 lat, naprawdę będziesz czuła się zmęczona i
będziesz marzyć o tym, żeby nie wstawać o świcie i mieć siły wrócić do domu po pracy.
A jeszcze będą Ci wytykać, że korzystasz ze
służby zdrowia i w przychodni zajmujesz miejsce, chociaż przez większość pracy zawodowej z tego nie korzystałaś. Zdrowie podupada na starość, wcześniej rzadko to się zdarza.
Rodzenie dzieci, droga elle, eliminuje z rynku pracy, zmniejsza emeryturę, więc wiele kobiet poprzestaje na dwojgu. Jeżeli ktoś ma kilkanaścioro dzieci, to nie uwierzę, że tyle planował, po prostu seks jest dla tych ludzi ważniejszy od rozumu i tyle. A potem płacz,że nie ma za co utrzymać. No jak się nie myśli głową.... Te dzieci często powielają wzór życia swoich rodziców i pozostają w zaklętym kręgu biedy, żyjąc z opieki społecznej. Znam z mojego osiedla takie rodziny.
Plusów: 2 MarianNowak 03.02.2016 11:10
Obecnie na jednego emeryta przypada przeciętnie 3,9 osób w wieku produkcyjnym, w 2050 roku wskaźnik wyniesie 1,9. Mniejsza liczba pracujących to mniejsze wpływy do FUS. W ostatnich kilku latach dotacje do FUS wyniosły ok. 30 mld zł. Po odwróceniu reformy emerytalnej wydatki wzrosłyby do 140 mld zł w 2025 roku i 381 mld zł w 2035 roku. Zatem, należy spodziewać się kosztów w wysokości 20 mld zł rocznie. Emerytury będą niższe, mniej osób będzie pracowało, a ogromna rzesza kobiet przechodzących w wieku 60 lat na emeryturę nie zgromadzi składek nawet na emeryturę minimalną. To oznacza, że wszyscy, jako podatnicy, będziemy musieli do tych osób dołożyć. Ciekawe skąd rząd pozyska środki finansowe na ten potrzeby.
Plusów: 2 elle 03.02.2016 10:57
Niezalogowany użytkownik Tu sie z rzadem nie zgadzam. Czlowiek powinien zyc albo z pracy wlasnych rak, albo z wlasnch oszczednosci, albo ze wsparcia wlasnej rodziny (powinien miec tyle dzieci, zeby zadnego nadmiernie na starosc ne obciazac). Kiedy czlowiek zdolny do pracy zyje na koszt swoich (albo gorzej cudzych) dzieci, to jest to po prostu niemoralne. Solidarnosc miedzypokoleniowa to wspieranie rodzicow w strosci , ale tez praca tak dlugo ja sie da i rodzenie dzieci. Obecna ustawa jest krokiem w dobrym kierunku. Naszych dzieci nie stac na utrzymywanie mlodych emerytow.

wszystkie komentarze >