Widzę mojego Boga w kolorach tęczy

Widzę mojego Boga w kolorach tęczy

Elżbieta Grodzka-Łopuszyńska


GN 44/2015 |

Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej 
jak tylko przeze Mnie.


Dziś widzę mojego Boga w kolorach tęczy, mimo jesieni, chłodu, szybkiego zmroku i mglistego poranka. Czytając kolejne wersety dzisiejszej Ewangelii, odczuwam radość z bycia Jego wyznawcą. Oto mój Bóg z wyjątkowym pietyzmem i zaangażowaniem tłumaczy sens i cel moich wyborów, daje nie do odparcia argumenty za trwaniem, doładowuje nadwątlone akumulatory wiary. Przecież On wie, że potrzebujemy wsparcia, motywacji, bodźców. Dlatego zapewnia, umacnia, rozwiewa wątpliwości, uzasadnia sens działania, mobilizuje i deklaruje swój powrót. Tyle starań ze strony Boga dla człowieka, Boga, „który jest drogą, prawdą i życiem”. I zdawać by się mogło, że Jezus wyjaśnił wszystko, a ilu z nas wciąż błądzi, odchodzi, szuka, brnie po omacku, bez nadziei? Zbyt mało dbamy o nasze dusze, nie pielęgnujemy ich dostatecznie, nie dokładamy wystarczającej troski, by rozpoznawały znaki, kierunki, drogowskazy. Zaduszki – za duszno, by widzieć wyraźnie, by usłyszeć, by odczuć.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |