Kard. Müller: Nie mamy prawa do kompromisów

dodane 03.05.2015 13:46

RADIO WATYKAŃSKIE |

W ramach przygotowań do drugiego synodu biskupów o rodzinie kard. Gerhard Müller po raz kolejny przypomina, że rozwiązanie które zaproponował kard. Kasper dla rozwodników żyjących w nowym związku jest nie do przyjęcia.

Kard. Müller: Nie mamy prawa do kompromisów   Agnieszka Gieroba /Foto Gość kard. Gerhard Müller

W wywiadzie dla francuskiego tygodnika "La Vie" prefekt Kongregacji Nauki Wiary zaznaczył, że wszyscy są zgodni, co do tego, że trzeba pomóc wiernym, którzy żyją w takiej nieuporządkowanej sytuacji.

Trzeba jednak pamiętać, że nauczanie Kościoła nie jest jakąś teorią, lecz opiera się na wierności Słowu Bożemu. Małżeństwo dwojga ochrzczonych jest sakramentem, rzeczywistością obiektywną. Kościół nie może zmieniać sakramentalności małżeństwa: Ślubuje się w nim wierność aż do śmierci – podkreśla kard. Müller.

Przypomina on również, że głównym celem synodu nie jest dyskusja o problemie rozwodników w nowych związkach, ale potwierdzenie roli małżeństwa jako fundamentu społeczeństwa i wspólnoty Kościoła. Istnieje wielkie niebezpieczeństwo, że skupimy się na tej konkretnej kwestii, zapominając o tym, co istotne – ostrzega prefekt watykańskiej kongregacji.

Przyznaje on, że pójście na kompromis byłoby dla wszystkich łatwym rozwiązaniem. Nie można jednak dostosowywać nauczania Kościoła do oczekiwań naszych zeświecczonych krajów, ani zaakceptować chrześcijaństwa powierzchownego, które rozpowszechniło się w wielu krajach Europy. Takie powierzchowne chrześcijaństwo, rzutuje na poglądy i zachowania osób, które przyjęły chrzest, ale nie przyjmują istoty chrześcijańskiej wiary – zauważa kard. Müller

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| ABP MULLER, MAŁŻEŃSTWO, ROZWÓD

Przeczytaj komentarze | 15 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Davit 05.05.2015 22:55
Niezalogowany użytkownik @ciekawy
1 A co ma patriarchat do rozwodów? Raz piszesz że nie było rozwodów bo był patriarchat (w Kościele średniowieczu) a tymczasem w judaizmie był i patriarchat i rozwody jednocześnie. zarówno w średniowieczu jak i w starożytności. 2 domagasz się precyzyjnych cytatów a sam piszesz jakąś parafrazę bez odnośników. 3 twierdzisz że w Ewangelii nie ma nic o nierozerwalności małżeństwa (wygląda na to że cytat z Jana Chrzciciela 'Nie wolno ci mieć żony brata twego' nie wydaje ci się oczywisty) gdy tymczasem twoja parafraza o całowaniu się z Magdaleną dopiero jest kompletnie nieoczywista (tutaj pomijam kwestię jej wiarygodności). W jaki niby sposób udowadnia ona, że Jezus był za rozwodami? 4 Twierdzisz że cytaty z Ewangelii nie oddają miarodajnie tego co uważał Jezus a parafraza z jakiegoś apokryfu oddaje? Jeżeli NT nie jest wiarygodnym źródłem o poglądach Jezusa, to o czym my dyskutujemy?! O tym co się komu przyśniło? 5 Twierdzisz że Kościół posługiwał się apokryfami (w domyśle na równych prawach z Biblią) no to delikatnie mówiąc śmiała teza, potrzeba na nią konkretnych i mocnych dowodów. 6 Piszesz że na SW II ustalono że religia nie może ingerować w życie osobiste... no to jest absolutna rewelacja zwłaszcza jak się czyta Dekalog. 7 Piszesz że Jezus funkcjonował w ramach judaizmu czyli nie uznajesz Go za Boga. My wierzymy że Słowo było Bogiem i świat (w tym judaizm) stał się przez Nie, więc było odwrotnie - to judaizm funkcjonował w ramach Boga. Słowo stało się Ciałem i przyszło do swoich (do judaizmu) a swoi Go nie przyjęli... Stąd różnica między Synagogą a Kościołem 8 twierdzisz że nierozerwalność małżeństwa to archaizm bo teraz mamy postęp. naprawdę? Czy jak ludożerca je widelcem i łyżką to jest postęp? Postęp moralny i cywilizacyjny to było zniesienie listów rozwodowych a teraz mamy nihilizm i dekadencję a postęp co najwyżej technologiczny.
Plusów: 1 owieczka_ 05.05.2015 17:35
Serio? Piotr miał pretensje, że Jezus całował się z Magdaleną? A to zazdrośnik jeden :)
Plusów: 0 Krzysztof 05.05.2015 14:27
Niezalogowany użytkownik @ciekawy.... to jak mam to rozumieć??? Jeżeli Ewangelie i listy Pawła nie sa dla Ciebie miarodajne to pozostaja tylko archiwalne nagrania Jezusa z PKF, czy tak?

Nie wiem jak Ty - @ciekawy - ja jestem katolikiem i dla mnie Ewangelie są obowiązujące :) Bożego Prawa nam zmieniać nie wolno!!!
Plusów: 1 ciekawy 05.05.2015 06:54
Niezalogowany użytkownik @owieczko, czy rozumiesz o czym piszę?
Może jeszcze raz, rozwód w innych kulturach już istniał, nawet jeśli wyłącznie mężczyzna inicjował go, bo kobiety nie miały praw zupełnie. Jezus funkcjonował w ramach judaizmu. Kwestia, czy to on miał negatywne odniesienie do rozwodów jest otwarta, bowiem o tym mówią wyłącznie Ewangelie. A co z apokryfami, gdzie np. Nauczyciel całuje się z Marią Magdaleną przy innych, o co ma pretensje Piotr? Powiesz, że apokryfy nie należą do kanonu? A przecież przez wiele wieków korzystano z treści apokryfów.
Podane wyimki z Ewangelii i Listów Pawła rzeczywiście mówią o rozwodach i interpretacjach samego Jezusa i Pawła, na których Kościół się opiera od wieków, idzie w zaparte, że małżeństwo jest nierozerwalne. To anachronizm i archaizm. Inne wtedy były czasy, była władza kościelno-państwowa, oraz ustrój patriarchalny.
Na tym Katechizm się właśnie opiera, więc dla mnie podana treść jest kontynuacją twierdzenia, że małżeństwo raz zawarte jest nierozerwalne, a rozwód, jeśli doszło do niego ogranicza rozwodzące się osoby w pełnym uczestniczeniu we mszach itp.
Zauważam, że dziś mamy XXI w, cywilizacja poczyniła ogromny postęp w kwestiach społecznych, cywilizacyjnych, pojęciowych, humanistycznych, nie mówiąc już o nauce.
Kościół w rozwoju cywilizacyjnym zawsze był dwa kroki do tyłu, i musiał dostosować się do tych osiągnięć.
Tak więc w kwestiach rozwodników i ich pełnym uczestniczeniu w misteriach kościelnych też nastąpi zmiana, obecna dyskusja wraz z zeszłorocznym Synodem i oczekiwanym na jesieni jest tego zapowiedzią. Nie mówię, że nastąpią od razu korzystne przepisy kościelne dla rozwodników i powtórnych małżeństw.
Przypomnę też o rezultatach Soboru Watykańskiego II, gdy w dokumentach jego było zwrócenie uwagi, że inne religie też istnieją i mają przynajmniej cząstkowy wkład w rozwój duchowy człowieka oraz stwierdzenie, że człowiek jest istotą wolną i ma prawo własnych wyborów, a religia nie może ingerować w jego życie osobiste, jak też państwowe. Kiedyś takie herezje były nie do pomyślenia.
I to byłoby na tyle @owieczko w tej dyskusji.

wszystkie komentarze >