Kopacz: Nie będzie dyscypliny partyjnej ws. in vitro

dodane 02.04.2015 07:36

PAP |

Nie będzie dyscypliny partyjnej w sprawie ustawy o in vitro - powiedziała w środę w Polsat News premier Ewa Kopacz. Szefowa PO mówiła, że posłowie wybiorą regulację tego problemu, a nie utrzymywanie obecnego stanu bezprawia.

Kopacz: Nie będzie dyscypliny partyjnej ws. in vitro   Łukasz Czechyra /Foto Gość Premier Ewa Kopacz

Kopacz powiedziała, że zgodnie z jej wiedzą projekt ws. in vitro ma być procedowany przez Sejm w przyszły czwartek. Pytana, czy wszyscy posłowie PO zagłosują za ustawą odpowiedziała: "Będziemy niewątpliwie na ten temat rozmawiać".

Dodała, że projekt został przyjęty przez rząd i posłowie PO się z nim zapoznali. "Przed nami oczywiście rozmowa. Nie będzie żadnego łamania kołem i nie będzie żadnej dyscypliny, ale posłowie PO są ludźmi bardzo odpowiedzialnymi i ja gwarantuję (...), że wybiorą bezpieczeństwo (...) dotyczące nie tylko par, które się decydują na tę metodę, ale również bezpieczeństwo zarodków. Są na tyle rozsądni, że podejmując tę decyzję powiedzą, że lepszy jest stan, w którym jest regulacja - do której nie zmuszamy, ale proponujemy - niż stan bezprawia, który w tej chwili jest" - powiedziała premier.

Zaznaczyła, że po in vitro będą mogli sięgnąć ci, którzy będą chcieli i którym sumienie będzie na to pozwalać. "To nie jest żaden oblig, to nie jest żaden przymus" - podkreśliła szefowa rządu. Dodała, że skorzystanie z in vito będzie musiało być poprzedzone 12-miesięcznym leczeniem niepłodności innymi metodami.

Jak powiedziała, ci, którzy mają obawy, czy proponowane przez rząd rozwiązanie jest zgodne z nauką Kościoła, powinni wiedzieć, że "bez tej ustawy, te zarodki, które są tworzone - one są dopiero dzisiaj zagrożone, bo nikt nie wie co się z nimi dzieje".

"Więc lepsza jest sytuacja, w której wprowadzamy regulacje chroniące nie tylko zarodki, ale chroniące również (...) te pary, które decydują się skorzystać z tej metody, niż sytuacja bezprawia w tym obszarze" - mówiła. Zaznaczyła, że bezpłodność jest problemem społecznym dotyczącym półtora miliona par. "To znaczy, że to nieszczęście dotyczy trzech milionów ludzi" - dodała.

We wtorek prezydium Konferencji Episkopatu Polski oceniło, że rządowy projekt ustawy o in vitro jest radykalny, "odrzuca wszelką wrażliwość na wartość i podmiotowość życia ludzkiego na etapie embrionalnym", a zarodek ludzki "jest w nim traktowany na równi z grupą komórek lub tkanką".

Przygotowany przez ministerstwo zdrowia projekt ustawy o leczeniu niepłodności, w tym metodą in vitro, w połowie marca został przyjęty przez rząd i skierowany do Sejmu; projekt ma być rozpatrzony na posiedzeniu po Wielkanocy. W związku z tym, prezydium KEP zaapelowało do parlamentarzystów o rozważenie argumentów związanych z "oceną moralną proponowanych rozwiązań", podyktowanych - jak podkreślono - troską o ochronę ich sumienia.

Zgodnie z rządowym projektem ustawy z zapłodnienia metodą in vitro będą mogły korzystać małżeństwa i związki nieformalne, jeśli potwierdzą fakt wspólnego pożycia stosownym oświadczeniem. Ogranicza on możliwość tworzenia nadliczbowych zarodków - zapłodnionych będzie mogło być nie więcej niż sześć komórek jajowych. Większą liczbę zarodków będzie można tworzyć, gdy kobieta ukończy 35 lat lub gdy będą ku temu wskazania - współistniejąca z niepłodnością choroba i wcześniejsze dwukrotne nieskuteczne leczenie metodą zapłodnienia pozaustrojowego.

Leczenie niepłodności w drodze procedury zapłodnienia pozaustrojowego będzie mogło być podejmowane po wyczerpaniu innych metod leczenia, prowadzonych przez co najmniej 12 miesięcy.

Proponowane przepisy zakazują preimplantacyjnej diagnostyki genetycznej w ramach procedury medycznie wspomaganej prokreacji w celu wyboru cech fenotypowych, w tym płci dziecka. Wyjątkiem mają być sytuacje, gdy wybór taki pozwala uniknąć ciężkiej, nieuleczalnej choroby dziedzicznej.

Projekt zakazuje niszczenia zarodków zdolnych do prawidłowego rozwoju (grozić ma za to kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 5 lat).

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| IN VITRO, KOPACZ, KOŚCIÓŁ, PARTIE, PRAWO, RODZINA, RZĄD, ZDROWIE

Przeczytaj komentarze | 3 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Ben 03.04.2015 17:57
Niezalogowany użytkownik co to za lekarz który nie potrafi wyleczyć się z zaparcia ?

Dyscypliny nie będzie, bo świadomy członek Partii wie, czym grozi sprzeniewierzenie się partyjnym ideałom, europejskim wartościom. A grozi nie nie mówieniem dzień dobry, ale odstawieniem od baru, odcięciem od spijania śmietanki. Platforma to już partia dojrzała, ma tylko świadomych członków. No, chyba że im ktoś w głowach namiesza, cóż człowiek z natury istota słaba.

 

A poza tym przecież nie byle kto, a sam prezydent Komorowski powiedział: Jestem za życiem, więc jestem za in vitro. Więc i nie wypada. Przecież ma się tą kulturę.

Przykładu też nie należy brać z byle kogo, a tylko z najlepszych z najlepszych. Nie wolno się degradować, odstawać, nie nadążąć. Jeśli równać to tylko do najlepszych, do autorytetów.

 

Plusów: 0 Marko 02.04.2015 17:11
Niezalogowany użytkownik Co za głupol te teksty pisze !
Projekt zakłada niszczenie zarodków "niezdolnych do prawidłowego rozwoju" czyli chorych. Gadanie o karze za niszczenie zdrowych, to mowa trawa.
Czyli chorych, np. w szpitalu można zabijać, skoro można zabijać i niszczyć zarodki chore !

wszystkie komentarze >