Zmarł najstarszy biskup świata

dodane 02.01.2015 17:41

KAI |

Kilkanaście dni przed ukończeniem 105 lat zmarł najstarszy biskup świata - Géry Leuliet, emerytowany ordynariusz francuskiej diecezji Amiens w latach 1963-85. Wsławił się tym, że chcąc całkowicie zmienić styl życia i posługi Kościoła, sprzedał nieruchomości diecezjalne i zamieszkał w wieżowcu.

Pięć lat temu, z okazji swych setnych urodzin bp Leuliet ogłosił na stronie internetowej Konferencji Biskupów Francji refleksję nt. swego długiego życia. Wskazał, że najważniejszym wydarzeniem był dla niego Sobór Watykański II, który przypadł akurat w połowie jego życia. Był to jego zdaniem „sobór odnowy”. – Podejmując w tym kontekście obowiązki biskupie, czułem się wezwany, by je wypełniać w tym samym duchu – wyznał sędziwy hierarcha. Pomimo „trudności, kłopotów, trosk i lęków” zawsze czuł przy sobie aktywną obecność Boga, która dawała mu wsparcie.

Géry Leuliet urodził się 12 stycznia 1910 r. we wsi Richebourg-l’Avoué w północno-wschodniej Francji. Święcenia kapłańskie przyjął 8 lipca 1933 r. Pracował w diecezji Arras. Był przełożonym kolegium św. Piotra, proboszczem i dziekanem w Calais, a od 1956 r. wikariuszem generalnym diecezji. Pozostając pod wpływem Akcji Katolickiej, pragnął przerzucać mosty między Kościołem i społeczeństwem.

Ordynariuszem sąsiedniej diecezji Amiens został mianowany przez bł. Jana XXIII 14 lutego 1963 r. Sakrę biskupią przyjął 9 maja tegoż roku z rąk bp. Gérarda Huyghe z Arras. Uczestniczył w trzech ostatnich sesjach Soboru Watykańskiego II.

Jego następca, bp. Jacques Noyer podkreślił, że bp Leuliet dokonał znaczącej zmiany w funkcjonowaniu parafii w diecezji Amiens. – Stały się one częścią sektorów apostolskich, animowanych przez komitety ewangelizacyjne, których siłą napędową były ruchy kościelne. Wielu ludzi podjęło to wyzwanie, choć oczywiście nie brakowało inercji, niezrozumienia, oporów. Większość niezadowolonych, którymi byli ludzie, którym po prostu zburzono przyzwyczajenia lub potrzebowali więcej czasu, by zrozumieć, dokąd są prowadzeni, z czasem się do tego przekonali. Tylko pewna grupa niezadowolonych skupiła się wokół abp. Marcela Lefebvre’a i Bractwa św. Piusa X – przypomniał bp Noyer.

Wskazał, że po powrocie z soboru jego poprzednik nie tylko podejmował liczne inicjatywy duszpasterskie, lecz także „miał świadomość, że Kościół powinien stać się «służebny i ubogi», zgodnie ze sformułowaniem o. Yvesa Congara. – Sprzedał nieruchomości diecezji, które w centrum miasta Amiens sprawiały wrażenie władzy, Kościoła triumfującego. Umieścił księży i siebie samego w takich samych budynkach, w jakich mieszkali zwykli ludzie. Chciał całkowicie zmienić styl Kościoła. Opuścił burżuazyjny dom, który był siedzibą biskupa, by zamieszkać w wieżowcu, za co został nieco sponiewierany przez burżuazję z Amiens – przyznał bp Noyer.

Po przejściu na emeryturę w 1985 r. bp Leuliet przez 10 lat pracował w ośrodku duchowości w Longuenesse koło Saint-Omer, gdzie głosił rekolekcje, służył kierownictwem duchowym i uprawiał ogród. Po powrocie do Arras zamieszkał w domu księży emerytów. Ze względu na głuchotę miał problemy z koncelebrowaniem Mszy św., ale zawsze przygotowywał krótką homilię.

Zmarł 1 stycznia podczas poobiedniej sjesty w domu księży emerytów w Amiens, w którym mieszkał. Jego pogrzeb odbędzie się 7 stycznia w katedrze w Amiens.

Obecnie najstarszym biskupem świata jest Peter Leo Gerety, urodzony 19 lipca 1912 r. emerytowany arcybiskup metropolita Newarku w USA.

«« | « | 1 | » | »»
Przeczytaj komentarze | 12 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 1 Ajja 07.01.2015 07:23

Drodzy minusujący! Pojedźcie sobie na Zachód i zasmakujcie "owoców". Poczytajcie trochę.

Plusów: 2 SPX 05.01.2015 23:45
Niezalogowany użytkownik poczytaj trochę o "swądzie szatana" jak to określił bł. Paweł VI to zrozumiesz co było złe i co doprowadziło na przestrzeni późniejszych lat do sytuacji laicyzacji i wynaturzeń liturgiczno-pastoralnych szczególnie widocznych w Niemczech,Austrii,Szwajcarii,Francji,Holandii Belgii a i w Polsce ich nie brakuje..
Plusów: 0 Ajja 04.01.2015 20:48
Problem w tym że Sobór Watykański II miał zaradzić problemom Kościoła, ale sprawy potoczyły się tak, że stał się katalizatorem również szkodliwych zmian które w niektórych krajach zruinowały Kościół. A przecież przed otwarciem Soboru przez wiele miesięcy starannie przygotowano jego obrady, zbierano opinie z całego świata i na ich podstawie opracowano materiały do dyskusji. Gdyby nie to, że ktoś wyrzucił te schematy do kosza i nadał sprawom zupełnie inny tok, mogło by być inaczej. Gdyby trzymano się tego, co Sobór uchwalił a nie własnej interpretacji też by było inaczej. A tak - Sobór stał się sztandarem i złotym cielcem reformatorów, którzy nie mieli szacunku dla niczego poza własnymi ideami. Czy ich działania to tchnienie Ducha Świętego czy raczej dopust Boży?
Warto przeczytać np. książkę prof. de Mattei o tym Soborze.
Plusów: 2 Andrzej Żyndul 03.01.2015 19:04
Niezalogowany użytkownik Drogi Bracie!
Ja też jestem katolikiem i nie mogę pojąć jak to jest możlwe, że ktoś kto czuje się częścią Świętego Kościoła Katolickego, będącego przecież źródłem jedności wiernych w Jezusie Chrystusie, może deprecjonować Święty Sobór tegoż Kościoła?! Jeśli jednak z jakiegoś powodu (wprowadzony w błąd, za czyjąś namową, na skutek jakichś uraz?) utrwaliła się w głowie Brata taka absurdalna opinia, to proponuję powoli i z namysłem zacząć czytać dokumenty Soboru. Można przecież używać własnego rozumu i prosić Ducha Świętego, żeby dawał światło, a robiąc to na pewno zobaczy Brat, że Sobór Watykański II jest dziełem Ducha Świętego i wyrazem mądrości Samego Boga działającego w Kościele.

pozdrawiam

wszystkie komentarze >