Przemoc wobec kobiet i gender

dodane 19.12.2014 10:44

Ordo Iuris

W myśl Rady Europy walka z przemocą wymaga, by w społeczeństwie nie było podziału na role męskie i kobiece.

Przemoc wobec kobiet i gender   Romek Koszowski /Foto Gość Według Konwencji Rady Europy walka z przemocą łączy się z gender

Konwencja Rady Europy o zapobieganiu i przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej w założeniu realizować ma trzy główne cele: zapobieganie przemocy wobec kobiet, chronienie jej ofiar oraz ściganie sprawców. Cele te, same w sobie nie budzą żadnych wątpliwości, jednak Konwencja sytuuje je w wątpliwym kontekście ideologicznym.

W świetle założeń Konwencji, przemoc wobec kobiet wynikać ma z faktu, że pewne społeczne role, zachowania i atrybuty, uznawane są w danym społeczeństwie za specyficznie kobiece. To właśnie owymi rolami społecznymi, które na gruncie Konwencji prezentuje się jako żeńską płeć społeczno-kulturową (gender), ma być spowodowana agresja względem kobiet. Przemoc ma więc spotykać kobiety tylko dlatego, że są kobietami i dlatego prezentuje się ją jako przemoc uwarunkowaną przez gender (ang: gender based violence). Środowiska forsujące ratyfikację tej Konwencji twierdzą, że genderowa definicja przemocy jest „nowatorska”. Tymczasem jest to definicja ideologiczna i uzasadniać ma systematyczną inżynierię społeczną.

W myśl tych założeń, walka z przemocą wymaga, by w społeczeństwie nie było podziału na role męskie i kobiece. Zróżnicowania takie mają być wyrazem nieprawdziwych stereotypów, prowadzić do dyskryminacji i w efekcie do przemocy. Jeśli natomiast wykorzeni się owe „stereotypy genderowe”, wówczas przemoc sama powinna zniknąć. Dlatego wszystko, co zaciera i rozmywa tożsamość kobiecości i męskości, ma rzekomo eliminować agresję. Zgodnie z tymi założeniami, profilaktyka przemocy powinna akcentować niestereotypowe role genderowe, obejmujące m.in. praktyki właściwe dla subkultur LGBT.

Konwencja nie dostrzega innych przyczyn przemocy niż „genderowe stereotypy”. Całkowicie pomija lub lekceważy rzeczywiste jej źródła, na które wskazują badania empiryczne: uzależnienia – od alkoholu, od pracy lub narkotyków; rozluźnienie norm społecznych i rozpad rodziny, które sprzyjają patologicznym zachowaniom. Brak w Konwencji stanowczych rozwiązań ograniczających obecność przemocy i seksualizację wizerunku kobiety w mediach.

Chcąc realnie chronić kobiety należy przeciwdziałać uzależnieniom, wzmacniać więzy rodzinne i wpajać szacunek dla naturalnych ról kobiecych w społeczeństwie. Takie postulaty nie znajdują się jednak w Konwencji. Nie może ona być zatem skutecznym instrumentem przeciwdziałania przemocy wobec kobiet. Znakomicie natomiast nadaje się do uprawiania przez radykalne ugrupowania polityczne, ideologicznie inspirowanej inżynierii społecznej.


 

«« | « | 1 | » | »»
Przeczytaj komentarze | 2 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 MacBlacker 20.12.2014 18:17
Jedno jest pewne, mężczyźni w Eurolandzie są dyskryminoqani.
Plusów: 1 Fryderyk 19.12.2014 12:29
Niezalogowany użytkownik Właśnie w Wikipedii przeczytałem, że dzisiaj swoje 45 urodziny obchodzi Richard Hammond sławny brytyjski dziennikarz, znany m. in. z programu Top Gear. Moja sympatia do niego wzrosła o 100%, kiedy dowiedziałem się, że ma żonę i dwie córki, czyli, że jest on normalnym mężczyzną. Ps. Moja nieufność do osób pojawiających się często w mediach pochodzi od tego, że w pierwszej kolejności posądzam ich o bycie homoseksualistami, a fe!

wszystkie komentarze >