Nie rozstawał się z pędzlem. Malowane żywymi, pastelowymi barwami ewangeliczne sceny były owocem kontemplacji Fra Angelico
„Powiadają, że nie brał do ręki pędzla, zanim nie odmówił modlitwy. Za każdym razem, gdy malował krucyfiks, jego policzki zroszone były łzami” – pisano o Fra Angelico.