Św. Rafał Kalinowski

Św. Rafał Kalinowski

Brak komentarzy: 0

publikacja 20.11.2019 08:30

Dzisiejszy patron, Józef, przyszedł na świat w bogobojnej szlacheckiej rodzinie w Wilnie. Uczył się wyśmienicie, skończył z wyróżnieniem szkoły i ruszył na studia. I tutaj zaczęły się kłopoty.

Dzisiejszy patron, Józef, przyszedł na świat w bogobojnej szlacheckiej rodzinie w Wilnie. Uczył się wyśmienicie, skończył z wyróżnieniem szkoły i ruszył na studia. I tutaj zaczęły się kłopoty. Bo młody Józef nie do końca wiedział co właściwie ma robić w życiu. Zapisał się do Instytutu Agronomicznego, ale zrezygnował z nauki po dwóch latach. Przeniósł się do  Mikołajewskiej Szkoły Inżynierii Wojskowej w Petersburgu, gdzie ostatecznie uzyskał tytuł inżyniera i rozpoczął karierę naukową. Żyjąc w sercu Rosji stracił jednak zupełnie serce do Boga. Do tego służąc w rosyjskim wojsku, gdzie awansował do stopnia porucznika, zaczęła mu ciążyć jego narodowość. Jakby tego było mało pomimo młodego wieku zdrowie zaczęło mu płatać figle, a sens życia gdzieś się stracił. Katastrofa. Józef próbował jeszcze uciec od tego wszystkiego do przodu – rzucił się w wir pracy : a to podjął pracę przy budowie kolei żelaznej Odessa-Kijów-Kursk, a to pracował jako kapitan sztabu przy rozbudowie twierdzy w Brześciu nad Bugiem. W końcu podał się do dymisji i wyjechał do Warszawy, gdzie chciał podjąć leczenie i miał nadzieje na znalezienie pracy. Tam zastało go powstanie styczniowe do którego przystał choć jak pisał do brata : "Nie krwi, której do zbytku przelało się na niwach Polski, ale potu ona potrzebuje". Ten okres wahań i poszukiwań własnej życiowej drogi trwał u Józefa aż 10 lat. Zakończyły go carskie władze aresztując go za udział w powstaniu i wytyczając mu ścieżkę wprost na Syberię. Przebywając tam całe 10 lat Józef kompletnie się odmienił. Oddziaływał na współtowarzyszy swoją głęboką religijnością, zadziwiał niezwykłą wprost mocą ducha, ujmował cierpliwością i delikatnością, wspierał dobrym słowem i modlitwą, czuwał przy chorych, pocieszał i podtrzymywał nadzieję. Gdy wrócił do kraju uzyskał paszport i wyjechał na Zachód jako wychowawca młodego księcia Augusta Czartoryskiego, beatyfikowanego przez św. Jana Pawła II w 2003 roku. Gdy skończył wobec księcia swoją misję edukacyjną zapukał do drzwi karmelu. Miał wtedy 42 lata. Przez kolejne 30, aż do swojej śmierci w roku 1907, zrobił studia filozoficze i teologiczne, przyjął święcenia kapłańskie i jako przeor  klasztoru w Czernej koło Krakowa przyczynił się do odnowienia Karmelu w Galicji. Ale przede wszystkim stał się "ofiarą konfesjonału". Dlaczego? Bo jego trudna droga życiowa, jego długoletnie zmagania z Bogiem sprawiły, że jak nikt inny rozumiał tych, którzy tak jak on z Bogiem i poszukiwaniem sensu życia się zmagali. Czy wiecie państwo jakie imię zakonne przybrał Józef gdy wstąpił do Karmelu? Rafał. Wspominamy dzisiaj św. Rafała Kalinowskiego. Orędownika na życiowych wirażach.

Pierwsza strona Poprzednia strona Następna strona Ostatnia strona
oceń artykuł Pobieranie..

Radio eM

redakcja@radioem.pl
tel. 32/ 608-80-40
sekretariat@radioem.pl
tel. 32/ 251 18 07

WERSJA DESKTOP
Copyright © Instytut Gość Media. Wszelkie prawa zastrzeżone.