publikacja 01.10.2019 00:00
Nie przyjęto Go jednak, ponieważ zmierzał do Jeruzalem. Łk 9,53
Gdy dopełniały się dni wzięcia Jezusa z tego świata, postanowił udać się do Jeruzalem, i wysłał przed sobą posłańców. Ci wybrali się w drogę i weszli do pewnego miasteczka samarytańskiego, by przygotować Mu pobyt. Nie przyjęto Go jednak, ponieważ zmierzał do Jeruzalem.
Widząc to, uczniowie Jakub i Jan rzekli: «Panie, czy chcesz, byśmy powiedzieli: Niech ogień spadnie z nieba i pochłonie ich?» Lecz On, odwróciwszy się, zgromił ich.
I udali się do innego miasteczka.
Nie przyjęto Go jednak, ponieważ zmierzał do Jeruzalem. Łk 9,53
Ewangelia z komentarzem. Słowa najważniejsze rozważa Magdalena Jóźwik
Gość Niedzielny
Jak niewiele potrzebujemy, by być wobec kogoś uprzedzonym. Wystarczy inny styl bycia, światopogląd, czasem nawet tylko pochodzenie. To sprawia, że traktujemy drugiego z dystansem czy wewnętrznym oporem. Jak niewiele potrzeba, byśmy chcieli rzucać ogień z nieba, by pochłonął tych, którzy nas nie przyjmują, nie akceptują czy jakkolwiek odrzucają. Jezus przełamuje nasze ludzkie myślenie. On pozwala sobie być nieprzyjętym, odepchniętym przez ludzkie uprzedzenia i nie domaga się dobrego traktowania. Wbrew naszym ludzkim odruchom nie odpowiada zemstą za doznane zło. Gdy nie przyjmujemy drugiego, odrzucamy samego Jezusa, a jeśli się mścimy, odrzucamy również Jego Ewangelię.
redakcja@radioem.pl
tel. 32/ 608-80-40
sekretariat@radioem.pl
tel. 32/ 251 18 07