Komentarze | 2 | Dodaj swój komentarz »

Śledzenie dyskusji..

Plusów: 2 Godzilla 19.02.2016 19:58
Niezalogowany użytkownik Kilka uwag odnośnie naprotechnologii:
-plusy: silny nacisk na diagnostykę, dzięki czemu pary mające niewielki problem z płodnością mogą go stosunkowo łatwo rozpoznać i skorygować
-minusy: nie nadaje się dla par z ograniczoną płodnością, ponieważ pełen cykl obserwacji i leczenia obliczony jest na dwa lata (kobiecie może w tym czasie po prostu wyczerpać się rezerwa jajnikowa, metoda nie nadaje się również dla mężczyzn, u których plemniki można pozyskać np. tylko z biopsji)

Pierwszym etapem leczenia jest kilkumiesięczna obserwacja naturalnych wskaźników płodności tj. śluzu uzupełniana kilkukrotnym oznaczaniem poziomu hormonów. Następnie wdrażane jest leczenie wspomagające lub stymulacja hormonalna (i tutaj de facto kończy się "naturalność" metody, ponieważ owulacja indukowana jest sztucznie). Po zoptymalizowaniu cyklu kobiety para stara się mniej więcej dwa lata, po których naprotechnolog sugeruje zaprzestanie leczenia i adopcję.

Podsumowując: decyzja o podjęciu leczenia naprotechnologicznego powinna być podjęta przy pełnej świadomości, na czym ta metoda polega. Dobra jest dla par, które, jak wspomniałam, mają umiarkowany problem medyczny oraz które ze względów światopoglądowych po wyczerpaniu możliwości naprotechnologii nie zdecydują się na przekroczenie granicy, za którą są bardziej inwazyjne techniki ART (in vitro)
Plusów: 0 Anna Panna 20.02.2016 18:30
Niezalogowany użytkownik

A narodowy program leczenia samotności?

Samotnie kobiety też NIE RODZĄ!