Tomasz Komenda: To jest cud, że papież mnie wysłuchał

dodane 16.04.2018 10:38

Jarosław Dudała misyjne.pl /Superwizjer TVN

Tomasz Komenda, który przesiedział w więzieniu 18 lat, niesłusznie skazany za gwałt i zabójstwo 15-letniej dziewczyny, powiedział "Superwizjerowi" TVN, że swoje uwolnienie zawdzięcza św. Janowi Pawłowi II.

Tomasz Komenda: To jest cud, że papież mnie wysłuchał   Józef Wolny /foto gość Jan Paweł II

Komenda przyznał, że nie jest człowiekiem wierzącym. Nie chciał się spotykać z więziennym kapelanem. Miał jednak w celi zdjęcie Jana Pawła II.

- Zacząłem się do niego modlić. Mówiłem: jeśli jesteś święty, masz tę dziewczynę tam, na górze, macie jakiś kontakt… Jeśli masz mnie wziąć na górę, to weź mnie teraz. Jeśli mam wyjść na wolność, to pozwól mi wyjść na wolność. I właśnie po pół roku zapukał do bram więzienia pan Remik – to jest cud że papież mnie wysłuchał. Powiedział, że wyjdę na wolność. Jednym słowem: wysłuchał mnie papież. Obiecałem sobie, że pojadę do Rzymu, na cmentarz papieża i podziękuję mu osobiście - powiedział Tomasz Komenda, dodając, że .zamierza spełnić swą obietnicę w maju, tj. po ostatecznym uniewinnieniu.

Wspomniany przez niego "pan Pemik" to policjant, który znalazł nowe dowody, świadczące na korzyść Tomasza Komendy.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| TOMASZ KOMENDA

Przeczytaj komentarze | 23 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 hub381 19.04.2018 15:01
Nie spotykał się z kapelanem więziennym.To dużo mówi.A że miał zdjęcie JP II to dobrze,a czy się do niego modlił ? Wie tylko sam osadzony i to niewinnie przez niby"niezawisły sąd"zawyrokowany.
Plusów: 1 Uri 19.04.2018 11:01
Niezalogowany użytkownik To jakby: jest ojcem i wstydzę swoich dzieci! Normalne, tak?
Plusów: 0 Miki35 19.04.2018 08:20
Niezalogowany użytkownik Witam juz dosc swietych mamy pora odpoczac. Jestem katoliczka i wstydze tej wiary
Plusów: 1 kj 18.04.2018 09:45
Niezalogowany użytkownik Ale on nie powiedział, że nie chce mieć "nic wspólnego z Kościołem", tylko "nic wspólnego z Bogiem". Więc to czysty zabobon: nie wierzy w Boga --> nie wierzy w świętość --> nie wierzy w życie wieczne --> prosi trupa leżącego w grobie (albo już rozłożonego), żeby mu pomógł. Równie dobrze może prosić koc, który na jego pryczy leżał.

wszystkie komentarze >