"Eh było blisko". Bohater spod Nanga Parbat ranny w twarz

dodane 07.02.2018 15:14

Jarosław Dudała

Adam Bielecki, który z Denisem Urubko uratował niedawno życie Elisabeth Revol na Nanga Parbat, doznał urazu podczas trwającej obecnie zimowej wyprawy na K2.

"Eh było blisko". Bohater spod Nanga Parbat ranny w twarz   Aggna Bielecka / CC 3.0 Adam Bielecki

Oto, jak sam Bielecki opisał to zdarzenie na Facebooku:

"Eh było blisko. Kilkadziesiąt metrów pod obozem pierwszym dostałem w głowę dużym kamieniem. Skończyło się na złamanym nosie i sześciu szwach, które profesjonalnie założyli Piotrek Tomala i Marek Chmielarski pod kierunkiem telefonicznych porad Roberta Szymczaka. Za parę dni powinienem być w pełni formy ".

Szef wyprawy Krzysztof Wielicki w rozmowie z RMF FM sprecyzował, że zszycia wymagała rozcięta skroń himalaisty. Nie stracił on jednak przytomności, czuje się już dobrze, a akcja na K2 jest kontynuowana.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| ADAM BIELECKI , K2, ZIMOWA WYPRAWA NA K2

Przeczytaj komentarze | 4 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Bezimienny 07.02.2018 22:40
Gość z 18.17. A kto CI powiedział, że komentując coś w tym portalu piszę dla wspinaczy? Co, na wspinanie.pl piszę? Poza tym jeśli chcesz dyskutować, to mógłbyś napisać coś konkretnego, a nie próbować mnie obrazić. Próbować, bo tym co napisałeś tak naprawdę w złym świetle przedstawiasz siebie.
Plusów: 0 gut 07.02.2018 21:07
Niezalogowany użytkownik Ale zdjęcie... ufff
Plusów: 0 Gość 07.02.2018 18:17
Niezalogowany użytkownik Bezimienny mysli, ze wspinacze tego nie wiedza? Po co takie bzdurne "madrosci" wypisywac?
Plusów: 0 Bezimienny 07.02.2018 15:48
Serdeczne współczucia. Taki to jednak jest świat. Kierujący się swoimi prawami. Za nic mający to, że jacyś sobie ludzie postanowili sobie podchodzić w górę.

wszystkie komentarze >