Boża chwała najważniejsza

dodane 01.02.2018 00:00

ks. Adam Pawlaszczyk

Drodzy i szanowni Czytelnicy, tym razem będzie trochę osobiście i nieco podniośle. A to dlatego, że w tym miejscu piszę po raz pierwszy. Z tym numerem rozpoczynam moją pracę w „Gościu Niedzielnym”. I mam ogromną potrzebę przekazania słów wdzięczności.

Boża chwała najważniejsza  

Tak, parafrazuję, a właściwie powielam początek poprzedniego felietonu wstępnego autorstwa mojego starszego kolegi i jednocześnie współbrata w kapłaństwie, ks. Marka Gancarczyka, któremu winien jestem wdzięczność za życzliwość, z jaką przyjął mnie u progu nowej rzeczywistości. Jemu doskonale znanej. Przede mną otwartej i nowej. Czy można w jakikolwiek sposób streścić kilkanaście lat, które wobec zupełnie nowych wyzwań okazały się tak owocne, treściwe i budujące? Nie potrafię tego zrobić, mam więc nadzieję, że chociaż po części uda się to Andrzejowi Grajewskiemu podsumowującemu ten okres w bieżącym numerze (ss. 28–30). Bardzo jednak pragnę, by słowo „wdzięczność” wybrzmiało i wpisało się w ogrom wysiłku, właściwie nie do wymierzenia ludzkimi kategoriami sukcesu.

Przez kilkanaście ostatnich lat świat bardzo się zmienił, a szczególnie dotyczy to świata mediów. Wszyscy wiemy, jak znaczące to zmiany i jak bardzo odcisnęły się nie tylko na sposobie przekazywania informacji, lecz również na ich treści. O tym przede wszystkim napisał papież Franciszek w swoim ostatnim orędziu na Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu. Znacząco brzmią papieskie słowa o Bożym zamyśle, wedle którego ludzka komunikacja służy budowaniu komunii. Człowiek jest zdolny do wyrażania i dzielenia się tym, co prawdziwe, dobre i piękne. Ale jeśli podąża za swoim „zarozumiałym egoizmem”, jak Kain czy budowniczowie wieży Babel, może wykorzystywać tę zdolność w sposób wypaczony. To orędzie Franciszek kończy słowami modlitwy inspirowanej tradycyjną modlitwą franciszkańską: „Ty jesteś wierny i godny zaufania; spraw, aby nasze słowa były ziarnami dobra dla świata”. Pewien jestem, że pod kierownictwem ks. Marka zasiew takich właśnie ziaren dobra przez „Gościa Niedzielnego” przyniósł plon stokrotny. Nie może być inaczej, skoro – jak sam napisał, kończąc swój ostatni artykuł – w pierwszej kolejności zawsze musi chodzić o chwałę Bożą. Za to proste przypomnienie tego, co najważniejsze – wielkie dzięki, Księże Marku. Wszystkim zaś pracownikom i współpracownikom Instytutu Gość Media, zarówno w redakcji w Katowicach, jak i w oddziałach w całej Polsce, życzę, aby Boża chwała była ich podstawowym punktem odniesienia w podejmowanym trudzie.

Drodzy Czytelnicy, mamy wyrażać to, co prawdziwe, dobre i piękne, i dzielić się tym. Dzięki temu to, co nieprawdziwe, złe i brzydkie, nie stanie się dla nas zagrożeniem. Wieża Babel nie pomiesza nam języków, a w zawistne oko Kaina spojrzymy odważnie, bo to przecież on potrzebuje pomocy. Życzę wszystkim owocnej lektury „Gościa Niedzielnego”!•

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 19 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 1 matabane 12.02.2018 21:16
Chciałoby się powiedzieć : NARESZCIE , mam nadzieję , że prawdziwie dobra zmiana zawitała do GOŚCIA. Może ksiądz Adam wyzwoli nas od tej "PISowskiej" narracji, która od dwóch lat panoszy się w części "publicystyczno-politycznej" GOŚCIA. Drażniące pienia niektórych redaktorów na rzecz obecnej władzy i polityczne jej sprzyjanie, to mój główny zarzut. O profesorze Andrzeju Zollu, który jeszcze przed paru laty publikował w GOŚCIU szybko zapomniano (a reprezentuje on w myśleniu o Polsce znaczną część "niepisowskich" pomijanych w dotychczasowej narracji katolików). Rażących redakcji "zagościła która od "
Plusów: 1 gan 06.02.2018 11:56
Chciałbym Księdzu życzyć, by udało się nic nie popsuć w tak dobrze naoliwionej maszynie jaką są media przy archidiecezji katowickiej. Obawiam się jednak, że zamysłem ks. Arcybiskupa jest by w ślad za wprowadzoną zmianą personalną, poszła zmiana merytoryczna i jakościowa. Proszę nie winić mnie za sceptycyzm, ale wątpię by chodziło o dobrą zmianę. Jestem czytelnikiem Gościa z dość długim stażem i z żalem przyjmuje odejście ks. Marka, któremu serdecznie dziękuję. Ze zmian, które już negatywnie odczułem, była zaskakująca sytuacja, gdy przed dwoma dniami pod artykułem o proliferach w Watykanie w ciągu kilku godzin została usunięta kulturalna i merytoryczna dyskusja. 6, czy 7 postów nagle całkowicie zniknęło. Cenzura pierwszym symptomem przemian? Z Bogiem.
Plusów: 0 Konserwa1 04.02.2018 10:05
Niezalogowany użytkownik Drogi Redaktorze tu właśnie chodzi o wieżę Babel, do której zaczyna być podobna Europa. Obawiam się, że samym źle rozumianym miłosierdziem nie doprowadzimy naszego Kontynentu do Boga. Potrzeba misjonarzy nie wycofania. Pozdrawiam i z Bogiem.
Plusów: 2 Do konstancji 04.02.2018 09:18
Niezalogowany użytkownik Myśle, ze dopóki ekipa jest taka sama, ci sami redaktorzy, trzeba kupować i czytać. I obserwować. Choćby po to, żeby za tyle lat dobrej pracy, nie wyrzucili ich na bruk. Przecież Gościa nie tworzył jedynie Gancarczyk tylko wielu dobrze piszących dziennikarzy. Chyba ze zacznie się zmieniać linia. Wtedy trudno. Trzeba przestać kupować.

wszystkie komentarze >