Zrobić miejsce na ławce

dodane 14.01.2018 15:46

ak

zobacz galerię 

Modlitwa za uchodźców i migrantów u opolskich jezuitów.

Zrobić miejsce na ławce   Andrzej Kerner /Foto Gość O. Grzegorz Kramer SJ zaprasza dzieci do modlitwy wiernych

- Dzisiaj Kościół po raz 104. mówi, żebyśmy modlili się za uchodźców i migrantów, za tych, którzy z różnych powodów muszą opuszczać swoje kraje i miejsca zamieszkania po to, by szukać lepszego bytu. To jest główna intencja tej Mszy św.: abyśmy prosili Pana Boga za nich, a także za tych, którzy starają się im pomóc - powiedział o. Grzegorz Kramer SJ, proboszcz opolskiej parafii jezuitów, rozpoczynając Mszę św. w niedzielę 14 stycznia.

W tę niedzielę przypada 104. Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy. W kilkudziesięciu kościołach w Polsce odprawione zostały Msze św. w tej intencji w ramach inicjatywy „Msza za uchodźców”, zapoczątkowanej przez Janinę Ochojską oraz portale deon.pl i dominikanie.pl. Inicjatywę - nie trzeba tłumaczyć, że zgodną z pragnieniem papieża Franciszka - wsparł m.in. prymas Polski abp Wojciech Polak. Jednym z kościołów, w których odbyła się taka modlitwa, był opolski kościół jezuitów pw. NSPJ. W ilu kościołach - za zgodą Episkopatu Polski - Eucharystia została odprawiona według specjalnego formularza Mszy św. za uchodźców i wygnańców - dokładnie nie wiadomo.

- Przed chwilą modliliśmy się takimi słowami: "Boże, dla Ciebie nikt nie jest obcy i nikogo nie pozbawiasz swojej pomocy, wejrzyj łaskawie na uchodźców i wygnańców, na rodziny rozdzielone i rozproszone dzieci, pozwól im powrócić do ojczyzny, a nam daj serce czułe na potrzeby ubogich i przybyszów". Jeśli weźmiemy te słowa na serio, jeśli postanowimy zamieszkać z Jezusem, z Ewangelią, nie z naszą religijnością, w której liczy się tylko nasze dobre samopoczucie płynące z modlenia się, to modlimy się o to, by nas Bóg nawrócił. By zmienił nasze myślenie. Nie chodzi o to, byśmy dziś do Opola przyjęli milion uchodźców, ale chodzi najpierw o pierwszy krok - byśmy o tych, których nie znamy, zaczęli myśleć inaczej: dobrze - powiedział w kazaniu o. Kramer.

Podkreślił również, że Ewangelia wzywa do wychodzenia z własnego bezpiecznego kręgu. - Nieustannie grozi nam identyfikacja tylko z „naszymi”, otaczanie się tymi, którzy nas utwierdzają, są tacy, jak my. I choć to wypływa z naszej natury, to jednak Jezus uczy czegoś na przekór - bycia z tymi, którzy są inni, nie zasługują, są grzeszni - mówił proboszcz opolskiej parafii jezuitów.

W żadnym momencie nie było w treści kazania - na najgorętszy politycznie temat - aluzji politycznych, ale był ewangeliczny, niewygodny radykalizm wzywający do otwarcia na innych ludzi.

Puenta była taka: - Nasza wiara albo stanie się zamieszkaniem z Jezusem, zmieni nasze myślenie, sposób życia, albo umrzemy tu sami, smutni, ciągle goniący za czymś, a tak naprawdę nigdy tego nie osiągnąwszy. Albo podzielimy życie z innymi, albo będziemy umierać jak wielu w naszej parafii i mieście: samotnie, pozamykani z obawy nie przed uchodźcami, ale swoimi sąsiadami, a często nawet przed rodziną - mówił o. Grzegorz.

Ponieważ była to Msza św. dla rodzin z dziećmi, o. Kramer wytłumaczył najmłodszym uczestnikom problem uchodźców i migrantów widziany w świetle Ewangelii za pomocą ławki ustawionej przed prezbiterium. - Usiądź z tymi, którym jest źle. Posuń się, zrób dla nich miejsce. Jest miejsce jeszcze? To zróbcie miejsce dla kogoś, kto nie jest z waszej paczki. Jest ciaśniej? - pytał proboszcz dzieci, które usiadły na ławce. Odpowiedź: - Tak! - Jest wygodniej? - Nie! - następna odpowiedź. - I właśnie o to chodzi w życiu, żeby nam wcale nie było tak strasznie wygodnie. Ale zobaczcie: przez to, że jest wam ciaśniej i niewygodnie, zmieściła się szósta osoba - tłumaczył o. Kramer.

Całość kazania można przeczytać TUTAJ.

W spontanicznej modlitwie wiernych dzieci prosiły za swoich bliskich, ale również za cierpiących z powodu wojny czy o pokój w Syrii.

Na czas modlitwy "Ojcze nasz" dzieci otoczyły ołtarz   Andrzej Kerner /Foto Gość Na czas modlitwy "Ojcze nasz" dzieci otoczyły ołtarz

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| JEZUICI, MSZA ZA MIGRANTÓW I UCHODŹCÓW, O. GRZEGORZ KRAMER, OPOLE

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 3 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 2 JAWA25 16.01.2018 13:47
usuwał się gdy chciano Go zrobić królem a pogan też uzdrawiał (córka Fenicjanki czy sługa setnika) związek z tematem wątpliwy
Plusów: 2 Janusz_ 14.01.2018 22:29
Niezalogowany użytkownik Przyjęliśmy prawie 2 miliony uchodźców z Ukrainy. Pomagamy tym, którzy są dalej. O co chodzi? Wyszyński miał powiedzieć, że kto chce ratować świat narażając własną ojczyznę jest szaleńcem. Wyszyński jest większym autorytetem niż o. Kramer. Nawet Jezus najpierw uzdrawiał tylko w Izraelu i wielokrotnie usuwał się z tłumu, gdy zaczynano dybać na jego życie. Życie jest jedno, nie wolno nim ryzykować, zwłaszcza nie swoim. Druga rzecz: po owocach ich poznacie: jakie owoce przyniosło przyjmowanie kogo popadnie w Niemczech? Ks. Dariusz Oko, również dla mnie większy autorytet, ks. Kramer, ostro mówi o islamie: https://www.youtube.com/watch?v=oSzaKTuOR94 w telewizji Trwam.
Co się dzieje? Czy to jakiś rodzaj poprawności politycznej? Boicie się, że ktoś pomyśli że jesteście bez serca? Soros przecież wspiera tę migrację, myślicie, że on chce dobrze dla migrantów, czy może chce, aby już nie można było księdza wprowadzić do szkoły, aby nie obrazić połowy muzułmańskich dzieci. Nawet Bóg zakazywał Izraelitom mieszać się z Amalekitami za Samsona.
Plusów: 2 gut 14.01.2018 18:08
Niezalogowany użytkownik Pomoc, która ma Zapach Ducha - Ewangelii Jezusa Chrystusa. 💖 :-)

wszystkie komentarze >