Św. Julian i Bazylissa, męczennicy z Antiochii.

dodane 09.01.2018 08:30

Dzisiejszy patron na pozór jest typowy. Nie różni się wiele od innych męczenników z przełomu III i IV wieku,

św. Julian i Bazylissa, męczennicy z Antiochii.   brewiarz.pl św. Julian i Bazylissa, męczennicy z Antiochii. Dzisiejszy patron na pozór jest typowy. Nie różni się wiele od innych męczenników z przełomu III i IV wieku, czyli z okresu prześladowań za cesarza Dioklecjana. Mamy więc kogoś, kto miał rzymskich rodziców zamieszkałych w Antiochii - ówczesnej stolicy Syrii. I kto był im zgodnie ze zwyczajem posłuszny, dlatego w wieku 18 lat wszedł w zaaranżowany przez nich związek małżeński. Ale ten chłopak miał także innego Ojca i inną Matkę. Boga i wspólnotę Kościoła. Jak i kiedy stał się ich dzieckiem, tego hagiografowie nie piszą. Odnotowują natomiast, że ów młody człowiek przekonał swoją małżonkę do życia w dziewictwie. Co by wskazywało także i na to, że udało mu się ją nawrócić. I znowu, nie mamy informacji jak długo żyli ze sobą w ten sposób, ale wiemy, że gdy rodzice obojga umarli, i on i ona oddali się całkowicie życiu bogobojnemu. Kiedy on założył klasztor męski, ona - żeński. Niebawem ona umarła, podobno po tym jak poprosiła Boga by raczej zabrał ją i współtowarzyszki do siebie, niż wystawiał je na próbę w czasie tortur. Jak było w istocie tego również nie wiemy, ale nie można odmówić żonie dzisiejszego patrona przenikliwości. Po jej śmierci rozpętało się bowiem jedno z najkrwawszych prześladowań w dziejach Kościoła. Jak się państwo domyślacie jego ofiarą padł także bohater naszej historii. Choć może słowo padł nie jest tutaj na miejscu, bo jego postawa była ze wszech miar bohaterska. Najpierw ukrywał w swoim domu-klasztorze ściganych kapłanów, a gdy został zadenuncjowany już w więzieniu zachęcał innych do wytrwania. W końcu, gdy nawrócił swoją postawą 20 rzymskich żołnierzy, pewnego chłopca imieniem Celzus i jego matkę, Marcjanillę z rozkazu sędziego stracił głowę. Było to 9 stycznia 305 lub 313 roku. Czy wiecie państwo jakie imię nosił ten święty młodzieniec i jego wspominana razem z nim małżonka? To święci Julian i Bazylissa, męczennicy z Antiochii.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 6 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 MacBlacker 28.01.2016 20:37
Nie przeciw uchodźcom ale przeciw IMIGRANTOM i islamskiej bombie D!!
Plusów: 0 MacBlacker 28.01.2016 20:36
Podłe łgarstwo!!!
Plusów: 0 Kooper Nick 26.01.2016 16:55
Niezalogowany użytkownik Szanowny Hydrusie!

Od 4 lat co roku jeżę na wakacje na Ukrainę. Byłem w różnych miejscach i ani razu nie spotkałem sie z wrogością ze względu na to, że jestem Polakiem, za to kilka razy spotkałem się z bardzo dużą życzliwością. Oczywiście mogłem mieć po prostu szczęście. Myślę jednak, że jest inne wytłumaczenie. Dzisiejsi banderowcy to nie ludzie którzy "wyssali go z mlekiem matki" zakochanej w dziadku rzeźniku z Wołynia. Dzisiejszy banderyzm to moim zdaniem ruch prawie od zera odgórnie wykreowany przez niektórych cynicznych ukraińskich polityków.
Rozwiązanie obecnego banderyzmu było proste. Trzeba było udupić w odpowiednim czasie kilku polityków, zamiast prowadzić politykę bezwarunkowego poparcia dla ekipy Juszczenki.

Do narodu ukrainskiego nic nie mam, do polityków - owszem. Pytanie na ile zdążyli oni zmienić ten naród. Miejmy nadzieję, że nasze nowe władze okażą się mądrzejsze od wcześniejszych i jakoś ten problem rozwiążą.

Wierzę, że możemy mieć pozytywny wplyw na Ukrainę. Co do Muzułmanów, w taki wpływ nie wierzę.

Plusów: 2 Atimeres 26.01.2016 15:53
"Przeciw uchodźcom" - to brzmi brzydko i nieprawdziwie!
Nie jesteśmy przeciw uchodźcom, przeciw tym ludziom.
Jesteśmy przeciw ich zapraszaniu i przyjmowaniu bez możliwości ich inkulturacji i zaspokojenia ich potrzeb według ich gustów; jesteśmy przeciw ich przyjmowaniu bez gwarancji bezpieczeństwa dla państwa i katolickiej społeczności dzisiejszej i przyszłej.

wszystkie komentarze >