GUS: W 2016 r. więcej małżeństw, mniej rozwodów

dodane 03.01.2018 11:21

KAI |

W 2016 roku, w porównaniu z rokiem 2015, wzrosła w Polsce liczba zawieranych małżeństw, a spadła liczba rejestrowanych rozwodów - wynika z danych przedstawionych w Roczniku Statystycznym Rzeczypospolitej Polskiej 2017, opracowywanym co roku przez Główny Urząd Statystyczny.

GUS: W 2016 r. więcej małżeństw, mniej rozwodów   Agata Bruchwald /Foto Gość

Liczba małżeństw w naszym kraju spada od 1980 roku, o czym GUS alarmował w Roczniku Demograficznym 2016. Zarejestrowano ich 38 lat temu 307 tys. 373, dziesięć lat później 255 tys. 369, a w 2010 – 228 tys. 337.

Duży spadek nastąpił w pięcioleciu 2010-2015. W 2015 r. ogółem Polacy zawarli 188 tys. 832 małżeństwa (bez 588 przypadków, w których dla obojga małżonków stałym miejscem zamieszkania przed ślubem była zagranica).

Jednak w ostatnim czasie liczba zawieranych związków nieznacznie wzrosła. W roku 2016 było ich już 193 tys. 455. W miastach liczba małżeństw wzrosła ze 111 tys. 246 do 114 tys. 612, a na wsi z 77 tys. 586 do 78 tys. 843.

Choć od 1980 r. systematycznie wzrasta w Polsce liczba rozwodów (1980 - 39 tys. 833, 1990 – 42 tys. 436, 2000 – 42 tys. 770, 2010 – 61 tys. 300, 2015 – 67 tys. 296), to w ub. roku było ich mniej niż w 2015.

W 2015 r. z ogólnej liczby 67 tys. 296 rozwodów - 28 tys. 152 dotyczyło par bezdzietnych, 24 tys. 581 małżeństwa z 1 dzieckiem, 12 tys. 149 – z 2 dzieci, 1914 – z 3 dzieci, a 500 z czworgiem lub więcej potomstwa.

Rok później dokonujących rozwodu par zanotowano 63 tys. 497. Było ich mniej we wszystkich przedziałach pod względem liczby małoletnich dzieci w małżeństwie: bezdzietnych zarejestrowano 26 tys. 209, z 1 dzieckiem - 22 tys. 583, z 2 dzieci - 12 tys. 101, z 3 dzieci - 1881, a z czworgiem lub więcej - 453.

77. już wydanie Rocznika Statystycznego GUS prezentuje dane statystyczne na temat poziomu życia społeczeństwa i stanu gospodarki kraju, z uwzględnieniem ważniejszych zróżnicowań regionalnych.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 62 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 3 owieczka 22.02.2013 10:42
Niezalogowany użytkownik Poczytaj do czego zobowiązane jest państwo. Konstytucja mówi o ochronie rodziny jako instytucji, w której wychowują się dzieci, a także zobowiązuje państwo do stwarzania jakościowo istotnej różnicy w traktowaniu związków trwałych (małżeństw) i nietrwałych (konkubinatów).

Mówiąc prościej: masz więcej obowiązków to przysługuje ci więcej uprawnień. Kumasz?

Także pozdrawiam
Plusów: 0 Krystian 21.02.2013 22:08
Niezalogowany użytkownik Po pierwsze - nie ma konkubinatów homosesualnych. Ten jest przypisany z uwagi na swoje przymioty do par hetero. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 grudnia 2007 roku w sprawie IV CSK 301/07[2]

Po drugie - czytaj ze zrozumieniem. Gdzie ja napisałem, że niewierzący ma inne prawa niż wierzący. Napisałem, że gej, czy lesbijka nie mają takich samych prawa jak hetero. Kumasz różnicę ?

po trzecie, jakim prawem chcesz zmusić związek homo, do tego, aby ci co go tworzą, byli zobowiązani pójść do notariusza, zapłacić stosunkową do wartości swego majątku opłatę, by w razie śmierci jednego z nich, ten majątek całego życia nie przepadł. Podczas gdy związek hetero dziedziczy z mocy prawa.
Dlaczego nie chcesz dać prawa lokatorskiego lesbijce po śmierci jej partnerki, bo tu nawet kodeks cywilny nie działa ?

Proponuję zakończyć tę dyskusję, bo widzę, że różnimy się już w samym pojęciu prawo, a przywilej. Prawa przyznane tym ludziom nie zagrażają w niczym twoim prawom, ani moim. Więc pozwól, że każdy z nich będzie kształtował swoje życie wg własnych wzorców i wartości, a Państwo jest zobowiązane im w tym nie przeszkadzać, a wręcz pomóc. No to na tyle. Pozdrawiam,


Plusów: 2 owieczka 21.02.2013 16:05
Niezalogowany użytkownik Jakich praw nie mają niewierzący, a które posiadają wierzący obywatele polscy?

Druga kwestia: wskaż różnice między konkubinatem hetero i homoseksualnym.

Istnieje coś takiego jak kodeks cywilny, który reguluje sprawy związków nieformalnych. Z tego co pamiętam vice minister sprawiedliwości wyłuszczył te kwestie dość niedawno przed głosowaniem w Sejmie w sprawie związków partnerskich.
Plusów: 2 Krystian 21.02.2013 15:19
Niezalogowany użytkownik @ Owieczka,

Państwo ma przede wszystkim dbać o prawa wszystkich obywateli, także niewierzących, a nie głównie dzieci. Dziedziczenie po zmarłym partnerze wspólnego majątku gromadzonego przez 10, czy 15 lat, czy prawo pochówku, albo wejście w prawa najemcy społdzielczego mieszkania, nie jest przywilejem, tylko prawem i powinno być realizowane na takich samych zasadach przez wszystkich obywateli. Przywilejem w Polsce jest np. wspólne opodatkowanie małżonków, czego oni sie nie domagają. Zapamiętej, bo widzę, że tego nie rozumiesz, prawa zawsze maja pierwszeństwo przed przywilejami.

A dla posłów, także katolickich ważniejsza jest w ramach właśnego sumienia konstytucja, niż Dekalog, choć ta odwołuje się w preambule do Boga. Ale co cesarskie Cesarzowi.

Mam inne zdanie w sprawie owych "bzdur", które pisze Wiśniewska o Kościele. Często jest to bolesna prawda, którą sam Kościół hierarchiczny obnaża swoim zachowaniem. Masz oczy, to patrz, masz uszy , to słuchaj.

wszystkie komentarze >