Wiceszef MON odniósł się do informacji w "Fakcie" w sprawie wizyty prezydenta w Kuwejcie

dodane 30.12.2017 11:06

PAP |

Tezy przedstawione w "Fakcie" dot. wylotu personelu zabezpieczającego wizytę prezydenta Andrzeja Dudy w Kuwejcie to kłamstwo - oświadczył wiceszef MON Bartosz Kownacki. Rzeczniczka MON zapewniła, że przy realizacji przelotu MON było w stałym kontakcie z Kancelarią Prezydenta i BBN.

Wiceszef MON odniósł się do informacji w "Fakcie" w sprawie wizyty prezydenta w Kuwejcie   ks. Rafał Starkowicz /Foto Gość Bartosz Kownacki, wiceminister obrony narodowej

Odnosząc się do tekstu pt. "Wojna o samolot. Szef MON blokował wizytę Dudy" opublikowanego w sobotę w "Fakcie" wiceszef MON Bartosz Kownacki napisał w sobotę na Twitterze, że przedstawione w gazecie "tezy dot. wylotu personelu zabezpieczającego wizytę Prezydenta RP @AndrzejDuda są kłamstwem, manipulacją, fake news".

"Fakt" opisał w sobotę wydarzenia związane z przygotowaniami do wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w Kuwejcie. "Zabezpieczający wizytę oficerowie BOR nie mogli polecieć, bo MON <<nie mogło>> znaleźć maszyny. A jak już ją znalazło, to w locie rozszczelniły się drzwi" - napisała gazeta.

Według dziennika, 18 grudnia, w poniedziałek, miał odbyć się wylot tzw. grupy przygotowawczej oficerów BOR i pracowników BBN przed wizytą prezydenta w Kuwejcie. Jak podaje gazeta, do wylotu nie doszło z braku sprawnej maszyny. Wylot przeniesiono na następny dzień, już z Poznania, ale - jak pisze "Fakt" - transportowy Hercules został uziemiony "z powodu wycieku paliwa", z kolei oba sprawne samoloty CASA "poleciały z szefem MON do Afganistanu".

Po naprawieniu Herculesa - podaje gazeta - początkowo Ministerstwo Obrony Narodowej nie wydawało zgody na wylot. "W końcu nastąpił wylot. Wtedy jednak, na wysokości ok. 5000 m, nastąpiło rozszczelnienie drzwi samolotu! Pilot związał je sznurkiem i zawrócił" - czytamy w artykule.

Wiceminister Kownacki podkreślił w sobotę na Twitterze, że "bezpieczeństwo lotu jest najważniejsze" i dodał, że "kupione za PO <<nowoczesne>>, ponad 40-letnie Herculesy (są) symbolem modernizacji SZ RP za ich czasów".

Pytany w sobotę rano w radiowej Trójce o problemy związane z wylotem do Kuwejtu pracowników BOR i BBN rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński wyjaśnił, że "wszystko zakończyło się dobrze - ta ekipa wcześniej pojechała, zdążyła przygotować wizytę" prezydenta. Dopytywany o doniesienia gazety "Fakt", przyznał, że "pewna niedogodność techniczna była".

"Samolot musiał - ten z ekipą zabezpieczającą - wrócić i poleciał kolejny, ale to też pokazuje, że jednak bezpieczeństwo tutaj odegrało dużą rolę" - tłumaczył.

"Przy realizacji przelotu grupy zabezpieczającej do Kuwejtu MON było w stałym kontakcie z Kancelarią Prezydenta i BBN" - podkreśliła w sobotę w rozmowie z PAP rzeczniczka resortu płk Anna Pęzioł-Wójtowicz.

Wcześniej w Twitterowym wpisie podkreśliła, że "każdy wylot samolotu wojskowego przebiegał zgodnie z procedurami i przy zachowaniu wszystkich zasad bezpieczeństwa". Zapewniła również, że "realizacja zadań z użyciem samolotów wojskowych jest zawsze realizowana zgodnie z zasadami bezpieczeństwa i przepisami prawa". Zwracając się do autorów artykułu w "Fakcie", napisała: "Wszystkie informacje przypisujące MON jakiekolwiek działania na niekorzyść BBN i BOR, które umieściliście w artykule, są kłamstwem".

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| MEDIA, MON, PAP, PREZYDENT

Przeczytaj komentarze | 5 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 2 janek 18.12.2014 11:32
Niezalogowany użytkownik Oczywiście że pokazuje. Oprócz "trzech wspaniałych" z Pisu, którzy nie zamierzają oddać żadnej kasy za to wszystkich wokół siebie oskarżają co zresztą typowe dla Pisu to jest śledztwo w sprawie 11 innych posłów i co ciekawe z tych 11-stu, ośmiu to posłowie Pisu, przypadek, nie sądzę. Na tej liście jest również p. Pawłowicz, jedna z większych "moralistek" w Sejmie, jest też Kempa, stała bywalczyni Radia Maryja :))
Plusów: 0 Jan76 17.12.2014 17:31
Ta sprawa pokazuje WYRAŹNIE jakie są standardy w PIS jakie w PO.
W PO po prostu nie ma winnych :)
Obawiam się, że nigdy nie było i nie będzie.
Plusów: 2 grzegorz 17.12.2014 15:11
Niezalogowany użytkownik Wstyd...
W partii, która mieni się być ostoją moralności dzieją się takie rzeczy?
Zasłanianie się niejasnymi przepisami jest zwyczajnie śmieszne. nie trzeba być prawnikiem, aby zwyczajnie czuć w sobie, że pobieranie ryczałtu za podróż samochodem i odbycie tej podróży O WIELE TAŃSZYM środkiem transportu jest zwyczajnie niemoralne.
Nazywajmy rzeczy po imieniu: to oszustwo, kradzież... Pobrano z publicznych pieniędzy o wiele więcej niż wydano i to ma być zgodne z prawem? Z prawem może i jest, bo jaki Sejm, takie prawo... Ale co z moralnością i sumieniem? Dla wszystkich powinno być oczywiste, że takie zachowanie jest niemoralne i złe.
Nie oskarżam nikogo, ani z PiS, ani z PO, ani z innych partii. jestem pewny, że w każdej z nich są posłowie, dla których takie praktyki były normalnością... A szkoda... To takie oczywiste, kiedy człowiek kieruje się właściwymi zasadami...
Plusów: 0 PiSToruń 17.12.2014 13:49
Niezalogowany użytkownik Niestety nie wygląda to dobrze. Nieprawidłowości na tle finansowym w biurze poselskim p. Girzyńskiego jest znacznie więcej. Już nie damy się nabrać. OD POLITYKI WON PANIE GIRZYŃSKI.
Grób pobielany. Chodzi po mediach i głosi, że jest niewinny. Szok.

wszystkie komentarze >