Większośc Polaków za zakazem handlu w niedziele z wyjątkami

dodane 23.11.2017 15:48

PAP |

58 proc. respondentów opowiada się za zakazem handlu w każdą niedzielę z wyłączeniem określonego typu sklepów i dni przedświątecznych - wynika z opublikowanego w czwartek sondażu CBOS. Pomysł zakazu w co drugą niedzielę popiera 51 proc. ankietowanych.

Większośc Polaków za zakazem handlu w niedziele z wyjątkami   Jakub Szymczuk /foto gość

58 proc. uczestników badania odpowiedziało twierdząco na pytanie, czy popiera taką formę zakazu handlu w niedziele, w którym otwarte mogłyby być tylko sklepy, w których sprzedaje sam właściciel oraz m.in. stacje benzynowe, apteki, piekarnie, kwiaciarnie. Dodatkowo niedziele przedświąteczne byłyby wyłączone spod zakazu. Przeciwko wprowadzaniu takiego rozwiązania opowiedziało się 37 proc. respondentów. 5 proc. zadeklarowało, że nie ma zdania. CBOS przypomniał, że w stosunku do badania sprzed roku odsetek zwolenników takiej formy zakazu spadł o 3 pkt proc., a przeciwników - wzrósł o 5 pkt.

CBOS zapytał również o wariant, który zakłada zakaz handlu w co drugą niedzielę. Poparcie dla takiego rozwiązania zadeklarowało 51 proc. ankietowanych, sprzeciw - 43 proc.

W sondażu 52 proc. uczestników zadeklarowało, że robi zakupy w niedzielę. 21 proc. robi je często, 31 proc. czasami. W ciągu roku odsetek robiących często zakupy w niedzielę wzrósł o 4 proc., natomiast z 21 proc. do 16 proc. spadł odsetek tych, którzy nigdy tego nie robią.

Badanie "Aktualne problemy i wydarzenia" (330) przeprowadzono metodą wywiadów bezpośrednich (face to face) wspomaganych komputerowo w dniach 2-12 listopada 2017 roku na liczącej 1016 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

W nocy ze środy na czwartek w Sejmie odbyło się drugie czytanie projektu ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele. Platforma Obywatelska oraz Nowoczesna są przeciw projektowi ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele, a Polskie Stronnictwo Ludowe złożyło poprawki.

Projekt ustawy trafił do Sejmu jesienią ubiegłego roku jako inicjatywa obywatelska autorstwa Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej, w którego skład wchodzi m.in. NSZZ "Solidarność". Jego pierwotna wersja zakładała zakaz handlu w niedziele w większości placówek handlowych, z pewnymi odstępstwami.

PiS zaproponował w środę poprawki, które m.in etapowo ograniczają handel w niedziele. Od 1 marca 2018 r. w każdym miesiącu mają być dwie niedziele handlowe - pierwsza i ostatnia, w 2019 roku będzie to tylko jedna niedziela w miesiącu - ostatnia, a od 2020 roku będzie obowiązywał zakaz handlu w niedziele z pewnymi odstępstwami. Ponadto poprawki doprecyzują m.in. kwestię ograniczenia handlu na stacjach benzynowych, czy dworcach kolejowych. Projekt ustawy nie będzie podlegał notyfikacji w KE, bowiem jedna z poprawek wyłączy z tego zakazu sklepy internetowe.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| BADANIA, CBOS, DETAL, GOSPODARKA, HANDEL, PAP, PRAWO, RYNKI

Przeczytaj komentarze | 6 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Anna Panna 24.11.2017 14:05
Niezalogowany użytkownik Ja też.
Plusów: 0 Monika 24.11.2017 09:40
Niezalogowany użytkownik Dobry pomysł, popieram, tym bardziej że nie będziemy mieć wyrzutów z nieobecności w kościele bo jakże to by było w wolną niedzielę mieć obowiązki? A niech ksiądz też zazna co to wolna niedziela.
Plusów: 3 jurek 23.11.2017 20:39
Niezalogowany użytkownik Az mi się wierzyć nie chce, ze ktoś tak absurdalnie napisał w uzasadnieniu. Przede wszystkim to aby ci ludzie znaleźli zatrudnienie w innych usługach to ktoś musiałby zainwestować w powstani takich punków. Po drugie sporo restauracji, kawiarni i kin jest właśnie w galeriach handlowych i one (no może z wyjątkiem kin) zostaną zamknięte w niedziele (bo nikt nie pójdzie jeść czy się napiś do lokalu w zamknietgo centum handlowego. A przede wszystkim główne hasło całego zakazu handlu jest takie: aby pracownicy zyskali wolne niedziele dla sieb ie i rodziny. wobec tego czy rodzina kasjerki z hipermarketu jest lepsza od rodziny kelnerki?
Plusów: 2 Chl 23.11.2017 19:24
Niezalogowany użytkownik Z uzasadnieniu projektu wynika, że tyle samo osób ile przestanie pracować w niedzielę w sklepach, zacznie pracować w niedziele w restauracjach, kawiarniach i kinach. Można by pomyśleć że przykazanie brzmi "Pamiętaj abyś dzień święty święcił jeśli pracujesz w sklepie, a jeśli w restauracji, kawiarni, piekarni, kinie lub teatrze ewentualnie gdy sklep jest na na stacji benzynowej to wtedy nie musisz". Z katolickiego punktu widzenia jest to ustawa absurdalna. Świętowanie niedzieli dotyczy wszystkich sfer, a nie konkretnie handlu, a takie punkty jak sklepy, kawiarnie, restauracje służą dobru społecznemu. Można tam pójść np. w ramach wolnego czasu z rodziną. A jeśli nie, to wszystkie punkty należy pozamykać, bo do restauracji, kina do teatru można iść w inny dzień niż niedzielę.

wszystkie komentarze >