Prezydent: Nie ma zgody na ksenofobię, na nacjonalizm, na antysemityzm

dodane 13.11.2017 17:23

PAP |

Nie ma w naszym kraju miejsca ani zgody na ksenofobię, na chorobliwy nacjonalizm, na antysemityzm. Taka postawa oznacza wykluczenie z naszego społeczeństwa - oświadczył w poniedziałek prezydent Andrzej Duda podczas spotkania z mieszkańcami Krapkowic (woj. opolskie).

Prezydent: Nie ma zgody na ksenofobię, na nacjonalizm, na antysemityzm   PAP/Andrzej Grygiel

"Nie ma w naszym kraju miejsca ani zgody na ksenofobię, nie ma w naszym kraju miejsca na chorobliwy nacjonalizm, nie ma w naszym kraju miejsca na antysemityzm. Taka postawa oznacza wykluczenie z naszego społeczeństwa. Ludzie, którzy tak się zachowują, są wykluczeni, mają postawę, której nie da się inaczej nazwać (jak) tylko postawą niegodną" - podkreślił prezydent.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| ANDRZEJ DUDA, PAP, PREZYDENT

Przeczytaj komentarze | 16 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Piotrx 18.11.2017 11:47
Niezalogowany użytkownik A czy jest zgoda na żydowski antypolonizm i kseonofobię oraz bezpodstawne roszczenia finansowe wobec Polski? Ponadto nie rozróżnia polskiego nacjonalizmu opartego na wartościach chrześcijańskich i katolickich z neopogańskim szowinizmem innych narodów (Niemcy, Ukraińcy czy Żydzi). Do tego powtarzanie propagandowych bzdur o rzekomym "antysemityzmie" który w istocie nie istnieje. Nie ma antysemityzmu , lecz może być co najwyżej antyjudaizm. Źródłem antyjudaizmu jest antygoizm. Gdyby go nie było, nie byłby znany antyjudaizm. Gdyby nawet wszyscy Żydzi byli Semitami (a tak przecież nie jest) to i tak stanowili by oni zaledwie około 10% populacji wszystkich ludów semickich. Jak napisał niegdyś ks. prof Józef Kruszyński (1924 r ) ".........nazwa „antysemityzm” jest ulubionym określeniem w mowie żydów i oni to głównie przyczynili się do jej spopularyzowania. Autorowie żydowscy używają celowo wyrażenia „antysemityzm”, aby odwrócić uwagę od istotnych przyczyn owego „antysemityzmu”. Podłożem antyżydowskich wystąpień jest tak zwany „judaizm”, który wciela w życie zasady Talmudu. Byłoby słuszniej nazywać ruch, o którym mowa, antyjudaizmem. Wyraz ten brzmi bardzo niemile dla ucha żydowskiego, jako wymierzony wprost przeciwko żydom, związanym w jedną organizację, nazywaną judaizmem.
Plusów: 2 Bezimienny 14.11.2017 10:12
Do przedmówców (w sumie z małymi wyjątkami wszystkich). Skoro komentujecie tę wypowiedź na gosc.pl czy wiara.pl, to podejrzewam, że czujecie się wierzącymi, tak? To polecam co na temat patriotyzmu, nacjonalizmu itd napisali nie ta dawno biskupi.

http://kosciol.wiara.pl/doc/3843835.Chrzescijanski-ksztalt-patriotyzmu

Polecam zwłaszcza punkt zatytułowany "nacjonalizm przeciwieństwem patriotyzmu". I proszę pamiętać, że kto jak kto, biskupi, zwłaszcza wypowiadający się wspólnie, są specjalistami od spraw wiary i oceniania w jej świetle rzeczywistości.
Plusów: 6 gosc 14.11.2017 08:14
Niezalogowany użytkownik Czy równie mocno nie zgadza sie pan, panie prezydencie na ANTYPOLONIZM?
Zrównać ksenofobię z nacjonalizmem? Ynteligenckie - rodem lewacko-liberalnych interncjonałów - dyrdymały. Odleciał na amen.

A może uwierzył, że ma Misję do wypełnienia? Konkurowanie z Macierewiczem patriotycznością mów może to uprawdopodobniać.
Niech "starszym braciom" przetłumaczy, że etniczne pochodzenie jest bez znaczenia.

wszystkie komentarze >