"Wolność i tolerancja powinna obowiązywać także wobec chrześcijan"

dodane 31.10.2017 09:00

PAP |

- Nie ma przyzwolenia na usuwanie symboli innych religii z przestrzeni publicznej i nie powinno być takiego przyzwolenia także wobec symboli chrześcijaństwa - podkreślił wiceszef MSZ Jan Dziedziczak. Wolność i tolerancja powinny obowiązywać także wobec chrześcijan - dodał.

"Wolność i tolerancja powinna obowiązywać także wobec chrześcijan"   Roman Koszowski /Foto Gość

Dziedziczak był we wtorek w Polskim Radiu24 pytany, czy polskie MSZ zareaguje w sprawie pomnika Jana Pawła II we francuskiej miejscowości Ploermel, z którego - zgodnie z postanowieniem Rady Stanu, najwyższego organu sądownictwa administracyjnego we Francji - ma zostać usunięty krzyż.

Wiceszef MSZ odpowiedział, że najlepszą reakcją w tej sprawie był głos premier Beaty Szydło. "Najlepszą reakcją była reakcja pani premier Beaty Szydło, która zapowiedziała, +zaprosiła+ można powiedzieć, ten pomnik do Polski" - powiedział Dziedziczak. W jego ocenie, to był "wspaniały gest polityczny", który "odbił się szerokim echem w całej Europie".

Dziedziczak stwierdził, że w Europie nie ma przyzwolenia na usuwanie symboli innych religii z przestrzeni publicznej i nie powinno być to możliwe także względem symboli chrześcijańskich.

"Czy wyobrażamy sobie, żeby gdzieś z jakiegoś pomnika władze usuwały gwiazdę Dawida? Czy wyobrażamy sobie, żeby gdzieś z jakiegoś pomnika usuwano półksiężyc, czy inne symbole islamu? Nie wyobrażamy sobie i bardzo dobrze zresztą, bo religia jest czymś bardzo pozytywnym" - mówił wiceszef MSZ. Podkreślił zarazem, że "wolność i tolerancja powinna obowiązywać także wobec ludzi wiary, chrześcijan".

Według Dziedziczaka, "skrajnie lewicowe środowiska mają na ustach tolerancję, wolność, ale to jest tak, że hasła, przecież szlachetnie brzmiące, używa się tak naprawdę do niezwykle brutalnej, cynicznej walki z chrześcijaństwem". Jego zdaniem obecnie Europa znajduje się "w kryzysie aksjologicznym, ideowym". "To jest widoczne i to się przeciwko Europie odwróci" - dodał wiceszef MSZ.

Pomnik Jana Pawła II stoi w Ploermel od 2006 r. i według dziennika "Le Figaro" od początku był przedmiotem kontrowersji. Nie chodziło jednak o sam pomnik, lecz o jego element - krzyż.

Postanowienie Rady Stanu stanowi potwierdzenie werdyktu sądu administracyjnego w Rennes z 2015 r., który powołał się na obowiązującą we Francji od 1905 r. ustawę o rozdziale Kościoła od państwa. Decyzja jest ostateczna i nie podlega zaskarżeniu.

Na usunięcie krzyża władze Ploermel mają sześć miesięcy. Jeśli tego nie dokonają, cały pomnik będzie musiał zniknąć z przestrzeni publicznej. Jak podało "Le Figaro", mer Ploermel Patrick Le Diffon rozważa inne rozwiązanie, czyli zmianę klasyfikacji miejsca, w którym stoi pomnik, tak by formalnie nie był to teren publiczny.

Pomnik jest dziełem pochodzącego z Gruzji rosyjskiego rzeźbiarza Zuraba Ceretelego. Monument, jako integralne dzieło, jest chroniony jako własność intelektualna autora.

W minioną sobotę premier Szydło powiedziała PAP, że rząd podejmie starania by "ocalić od ocenzurowania" znajdujący się w Ploermel pomnik Jana Pawła II. Premier zapowiedziała, że zaproponowane zostanie przeniesienie pomnika do Polski, o ile będzie zgoda francuskich władz i społeczności lokalnej. W poniedziałek radni powiatu sochaczewskiego przyjęli stanowisko popierające działania premier Szydło ws. pomnika Jana Pawła II w Ploermel i zadeklarowali jednocześnie możliwość jego przeniesienia do jednej z gmin regionu.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| FRANCJA, JAN PAWEŁ II, KOŚCIÓŁ, KULTURA, MSZ, PAP, PAŃSTWO, PRZEGLĄD PRASY, RZĄD

Przeczytaj komentarze | 7 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 GośćKA 31.10.2017 15:58
Niezalogowany użytkownik Tu już nie chodzi o tolerancję Jest to absolutne zaprzeczenie tego, z czego Francja jest taka dumna : gdzie : WOLNOŚĆ - RÓWNOŚĆ - BRATERSTWO ?
Plusów: 3 Mark II 31.10.2017 12:33
Niezalogowany użytkownik Przecież nie wolność i tolerancja są celem marksistów. Nie miejmy złudzeń. Głoszone "wczoraj" hasła o tolerancji miały tylko przygotować grunt pod wprowadzenie nowej siły ( emigranci, ale wcześniej też pewne mniejszości, aktywne niestety również wewnątrz Kościoła), która doprowadzi do zaostrzenia walki klasowej. To przecież nic nowego... Tylko skala większa.
Plusów: 2 elle 31.10.2017 11:03
Niezalogowany użytkownik W tym wypadku to Panstwo Francuskie wtraca sie w nie swoje sprawy
Plusów: 0 Snajper 31.10.2017 10:50
Niezalogowany użytkownik Ale przecież Francja przyjmuje imigrantów - jakże ją krytykować? ;-)

wszystkie komentarze >