Kard. Müller broni adhortacji "Amoris laetitia"

dodane 30.10.2017 11:55

KAI |

„Dokładna analiza dowodzi, że papież w "Amoris laetitia" nie zaproponował żadnej doktryny, w którą należałoby wierzyć w sposób wiążący, a która byłaby w otwartej lub ukrytej sprzeczności z jasną doktryną Pisma Świętego i dogmatami określonymi przez Kościół dotyczącymi sakramentów małżeństwa, pokuty i Eucharystii” - napisał kard. Georg Ludwig Műller w eseju stanowiącym wstęp do mającej ukazać się we Włoszech 10 listopada książki Rocco Buttiglione „Risposte amichevoli ai critici di Amoris laetitiaˮ [Życzliwe odpowiedzi krytykom Amoris laetitiaˮ].

Kard. Müller broni adhortacji "Amoris laetitia"   Roman Koszowski /foto gość Kard. Gerhard Ludwig Mueller

 Fragmenty tekstu byłego prefekta Kongregacji Nauki Wiary publikuje dziś portal Vaticanisider.

Kard. Műller jest przekonany, że Franciszek w swej adhortacji potwierdził doktrynę o wewnętrznej i zewnętrznej nierozerwalności sakramentalnego małżeństwa w odniesieniu do wszystkich innych form, które «są z nim radykalnie sprzeczne» (AL 292), a ta doktryna tkwi u podstaw pytań dotyczących postawy duszpasterskiej, jaką należy przyjąć wobec osób znajdujących się w relacjach podobnych do małżeństwa. Wyraża też ubolewanie z powodu postawienia kwestii dopuszczenia osób rozwiedzionych żyjących w nowych związkach cywilnych do Komunii św. jako kryterium, czy ktoś jest konserwatystą czy liberałem, czy sprzyja papieżowi, czy też jest jego przeciwnikiem. Wskazuje, iż papież uważa, że ważniejsze niż duszpasterska troska o niepowodzenia są duszpasterskie wysiłki na rzecz wzmocnienia małżeństw, a tym samym zapobiegania ich rozkładowi (AL 307). Podkreśla znaczenie uczestniczenia wszystkich ochrzczonych w niedzielnej Eucharystii.

Kard. Műller zaznacza, że chociaż w związkach niesakramentalnych można znaleźć pewne elementy konstytutywne małżeństwa, to jednak nie spełniają one wszystkich kryteriów, aby uznać je za dobre, zaś sprzeczność z dobrem nigdy nie może stać się jego częścią lub początkiem drogi ku wypełnieniu woli Bożej. Wskazuje, że w adhortacji "Amoris laetitia" nigdzie nie ma mowy, aby człowiek ochrzczony, znajdujący się w stanie grzechu śmiertelnego, mógł otrzymać pozwolenie na przystępowanie do Komunii św. Stąd nauczanie dogmatyczne i zachęty duszpasterskie 8 rozdziału "Amoris laetitia" mogą i muszą być rozumiane w sensie prawowiernym. Były prefekt Kongregacji Nauki Wiary podkreśla, że dokument ten nie pociąga za sobą jakiegokolwiek przełomu w nauczaniu ku etyce sytuacyjnej, a więc nie ma w nim sprzeczności z encykliką "Veritatis splendor" papieża Jana Pawła II.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| ADHORTACJA "AMORIS LAETITIA", ADHORTACJA POSYNODALNA "AMORIS LAETITIA”, AMORIS LAETITIA

Przeczytaj komentarze | 9 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 3 Andrzej 31.10.2017 16:31
Niezalogowany użytkownik Kiedy, w jakiej sytuacji współżyjący ze sobą kobieta i mężczyzna, którzy nie mają ślubu kościelnego mogą przystępować do Komunii św.? Czy takie sytuacje w świetle nauki Kościoła katolickiego są możliwe?
Wg adhortacji AL są możliwe. Jaki to przykład daje młodym ludziom i czy taka sytuacja zachęca do zawierania sakramentalnych związków małżeńskich, skoro w pewnych sytuacjach Kościół może dopuszczać do Komunii św. osoby bez ślubu np. ze względu na długość pożycia i dzieci jak sugeruje punkt 298 AL?
Plusów: 5 RyszardD. 30.10.2017 23:10
Niezalogowany użytkownik Kardynal Muller jest "za, a nawet przeciw"... mam na mysli stosunek kard. do papieza odnosnie roznych kwestii...
Plusów: 13 P 30.10.2017 20:44
Niezalogowany użytkownik AL jest absolutnie nie do pogodzenia z etyką chrześcijańską, nie tylko ze względu na niesławny przypis dotyczący związków cudzołożnych, ale na samo podejście do moralności i Przykazań Bożych. Przykazania są jasne: jedne rzeczy nakazują innych zakazują, a człowiek łamie przykazanie jeśli takiego nakazu nie wykonuje, albo zakaz łamie. Np. stosunek pomiędzy dwojgiem ludzi nie będących małżeństwem jest złamaniem 6go przykazania, a kradzież 7go. W AL przedstawiono jednak zachowywanie przykazań jako rzekomy ideał i wprowadzono stopniowalność. Także dwoje cudzołożników spółkujących co najwyżej np. nie spełnia ideału, albo spełnia w części. Tak samo, AL dopatruje się dobra w grzechu, szczególnie w cudzołóstwie i sodomii. A przecież w grzechu nie ma żadnego dobra, jakieś resztki dobra mogą być w ludiach, którzy ten grzech popełniają, ale nigdy w samym grzechu. Kolejny punkt nie do pogodzenia z etyką chrześcijańską to jest negacja istnienia czynów, które są w każdej sytuacji złe, np. cudzołóstwo. Papież ma poprawnie i jasno wykładać Doktrynę Kościoła, a AL sieje zamęt. AL należy po prostu jako taką odrzucić.

Niestety wypowiedź kard. Muellera jest pogłębianiem zamętu. Jakoś mi nie żal, że przestał być prefektem Kongregacji Nauki Wiary, choć jego następca na pewnie nie jest lepszy.
Plusów: 1 gość3 30.10.2017 20:16
Niezalogowany użytkownik Pewnie nigdy.

wszystkie komentarze >