Feministki atakują Polańskiego

dodane 30.10.2017 11:37

PAP |

Rozpoczynająca się w poniedziałek w Paryżu retrospektywa wszystkich filmów Romana Polańskiego została nazwana "skandalem" przez stowarzyszenia feministyczne, które postanowiły manifestacją zaprotestować przeciw hołdowi składanemu reżyserowi "Noża w wodzie".

Feministki atakują Polańskiego   Miłosz Kluba /Foto Gość Roman Polański

Ten protest, mający odbyć się w poniedziałek wieczór, tuż przed otwarciem imprezy, w której ma uczestniczyć Roman Polański, jest ostatnią próbą udaremnienia retrospektywy.

Paryski Cinematheque Francaise odmówił anulowania od dawna planowanego przeglądu. Jego prezes Constantin Costa-Gavras podkreślił w komunikacie, że "Cinematheque nie zamierza zastępować organów sprawiedliwości. Rolą muzeum kina nie jest stawianie kogokolwiek na piedestale moralności".

"Polański honorowany i wyklęty" brzmi tytuł w poniedziałkowym numerze dziennika "Le Figaro", a amerykański portal Huffington Post pyta w tytule długiego artykułu, "Czy Roman Polański ucierpi na skutek afery Weinsteina". Natomiast publiczne radio France Info mówiło o różnicach "między odrzuceniem cenzury a protestem przeciw kulturze gwałtu".

Media cytują inicjatorkę manifestacji, feministkę Laurę Salmonę, według której "nadszedł czas, by skończyć z bezkarnością słynnych mężczyzn, którzy gwałcą, napadają, prześladują i zabijają kobiety i dzieci, co w ogóle nie przeszkadza im w karierze".

Huffington Post, przypominając, że Polański jest w Ameryce oskarżony o gwałt na nieletniej, dokonany w 1977 roku, zaznacza, że "od tego czasu (Polański) realizował swe najpiękniejsze filmy", przypomina Oscary i Złote Palmy w Cannes i nazywa go "jednym z największych reżyserów XX wieku".

"Historia Romana Polańskiego nie zaczęła się wczoraj" - pisze autor artykułu i dodaje, że przez wiele lat media, w tym pisma kobiece, interesowały się przeszłością Polańskiego jedynie jako dziecka uratowanego z getta i męża okrutnie zamordowanej w roku 1969 Sharon Tate.

Media sugerują, że wyrozumiałość aktorów wobec Polańskiego wynika z tego, że polski reżyser jest idolem, z którym każdy aktor i każda aktorka chcieliby pracować.

Radio Europe1 przypomniało, że gdy w styczniu br. te same stowarzyszenia feministyczne zmusiły Polańskiego do rezygnacji z przewodniczenia ceremonii Cezarów, czyli francuskich Oscarów, w jego obronie stanęło wielu artystów, wśród nich kobiety, w tym słynna francuska aktorka Catherine Deneuve.

"Le Figaro" cytuje francuską minister kultury Francoise Nyssen, która "jasno i lakonicznie" powiedziała, że "należy rozróżniać między osobą a jej dziełem". Na falach radia Europe1 padła jakby odpowiedź na tę opinię w wypowiedzi feministki Raphaelle Remy-Leleu - "jakoś o piekarzu nie mówi się, że to prawda, że trochę gwałci dzieci, ale piecze przecież wspaniałe bagietki".

Artykuł w "Le Figaro" kończy się interpretacją dzieła Polańskiego, który - jak odczytuje to autor - sprawie poświęca swój najnowszy film "Prawdziwa historia" (D'apres une histoire vraie"), gdyż "rozgrywa się on wokół napastowania, manipulowania i psychologicznego zawładnięcia jednej osobowości drugą".

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| DEMONSTRACJA, FILM, FRANCJA, KULTURA, PAP

Przeczytaj komentarze | 6 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Gość 30.10.2017 20:56
Niezalogowany użytkownik Obłudą jest oskarżanie kogoś za seks z 13-latką, podczas gdy gdzie indziej taki seks (nawet małżeństwa) jest w pełni legalny. Najpierw ujednolićmy na całym świecie przepisy z tym związane, a potem nazywajmy kto jest pedofilem, a kto nie. Wg mnie Polański nie jest ani pedofilem, ani gwałcicielem, co nie zmienia faktu, że czyn, którego dokonał jest niedopuszczalny i to niezależnie ile kto ma lat.
Plusów: 0 (wujek) Olek 30.10.2017 19:26
Niezalogowany użytkownik J. J. Rousseau w swoim "Emile. O wychowaniu" pisze o jedynej mu znanej feministce, że "tego pana nie chciałbym mieć ani za przyjaciela, ani za kochankę". Lekturę jego dzieł polecam, poza "Emile" szczególnie "Umowa społeczna".
Plusów: 3 Gość 30.10.2017 16:33
Niezalogowany użytkownik Bardzo mądry manewr feministek. Bardzo potrzebny. Bezkarność w tej kwestii sławnych mężczyzn modeluje takie zachowania wśród innych jako normę. A to trzeba publicznie napiętnować.
Plusów: 1 P 30.10.2017 16:13
Niezalogowany użytkownik Nie wypisu głupot!!! Tamta dziewczyna była 13to letnim dzieckiem, a w tym wieku nie ma mowy o świadomej zgodzie, a każdy stosunek jest gwałtem na dziecku. Do tego to dziecko, zostało odurzone i zgwałcone nie mogąc się bronić.

wszystkie komentarze >