Franciszek u św. Marty: Niech Pan da nam łaskę „prawdy wewnętrznej”

dodane 20.10.2017 11:30

KAI |

O potrzebie prawdy wewnętrznej oraz konieczności dążenia do niej mówił dziś papież podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. Nawiązując do pierwszego czytania liturgicznego (Rz 4, 1-8), w którym św. Paweł zachęca do posłuszeństwa Bogu Ojciec Święty zaznaczył, że Boże przebaczenie jest całkowicie darem łaski, a nie skutkiem naszych uczynków.

Franciszek u św. Marty: Niech Pan da nam łaskę „prawdy wewnętrznej”   Roman Koszowski /Foto Gość

„Nasze uczynki są odpowiedzią na bezinteresowną miłość Boga, który nas usprawiedliwił i zawsze nam przebacza. A nasza świętość jest zawsze przyjmowaniem tego przebaczenia, dlatego odmawiany przez nas psalm mówi: «Szczęśliwy człowiek, któremu odpuszczona została nieprawość, a jego grzech zapomniany. Szczęśliwy ten, któremu Pan nie poczytuje winy». To Pan jest tym, który przebaczył nam grzech pierworodny i przebacza nam za każdym razem, gdy do Niego przychodzimy. Nie możemy przebaczyć sobie sami naszych grzechów za pomocą naszych uczynków, tylko On przebacza. My możemy jedynie odpowiedzieć naszymi uczynkami na to przebaczenie” – stwierdził Franciszek.

Następnie Ojciec Święty zauważył, że w dzisiejszej Ewangelii (Łk 12, 1-7) Pan Jezus uświadamia nam inny sposób poszukiwania usprawiedliwienia, proponując nam obraz tych, którzy uważają się za sprawiedliwych, ze wzglądu na pozory, czyli robią minę jakby z obrazka, ale w istocie są obłudnikami. Wszystko jest w nich brudne, ale zewnętrznie chcą uchodzić za sprawiedliwych i dobrych. 

„Tacy ludzie dokonują makijażu duszy, żyją z fałszu, świętość jest dla nich udawaniem. Jezus zawsze chce od nas byśmy byli wiarygodni, ale wiarygodni wewnątrz serca, a jeśli coś ma się pojawić na zewnątrz, to niech to będzie ta prawda, która jest we wnętrzu mego serca. Dlatego te rady: kiedy się modlisz, czyń to w ukryciu; kiedy pościsz namaść sobie głowę i umyj twarz, aby nikt nie widział w twej twarzy słabości postu; a kiedy dajesz jałmużnę, niech twoja lewa ręka nie wie, co czyni prawa, czyń to w ukryciu” – przypomniał papież.

Franciszek określił osoby udające pobożność „bańkami mydlanymi”, które dziś są, ale jutro ich nie będzie. 

„Jezus chce od nas konsekwencji życia, konsekwencji między tym, co czynimy, a tym jak żyjemy wewnątrz. Fałsz wyrządza wiele szkód, obłuda - wiele zła, to sposób życia. W Psalmie (Ps 32 [31], 1-2. 5. 11) prosiliśmy o łaskę prawdy przed Panem. Piękne jest to, o co prosiliśmy: «Grzech wyznałem Tobie i nie ukryłem mej winy. Rzekłem: ‘Wyznaję mą nieprawość Panu’ a Ty darowałeś niegodziwość mego grzechu». Zawsze przed Bogiem trzeba być w prawdzie, A ta prawda wobec Boga czyni miejsce, aby Pan nam przebaczył” – powiedział Ojciec Święty. 

Na zakończenie swej homilii papież zachęcił, byśmy nie oskarżali innych, ale zdobyli mądrość oskarżania samych siebie, nie ukrywając naszych grzechów przed Panem.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| BÓG, PAPIEŻ FRANCISZEK, PRAWDA, ŁASKA

Przeczytaj komentarze | 3 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 jo_tka 21.10.2017 06:44
@Anna Panna, nie zauważa Pani, że to różne stwierdzenia, różnych kwestii dotyczą?

1. Boże przebaczenie jest darmowe. Nie jest zapłatą za nasze dobre uczynki. Z Bogiem się nie handluje na zasadzie: ja Tobie modlitwę albo jałmużnę, Ty mi przebaczenie. Bóg umarł za nas, gdy byliśmy jeszcze grzesznikami. Usprawiedliwienia dostępujemy przez wiarę, nie z uczynków.

2. Każdy nasz dobry uczynek jest poprzedzony Bożą łaską. Bez Niego nic nie możemy uczynić.

3. Nasze dobre uczynki są ODPOWIEDZIĄ na usprawiedliwienie. To znaczy: doświadczam miłości, czuję się przekonany przez miłość, odpowiadam na nią miłością i to są uczynki. Nie jest owocem w tym sensie, że to Bóg sam, bez naszego udziału, w nas czyni, przez swoje usprawiedliwienie, bo my do niczego dobrego zdolni nie jesteśmy, pokazując nam zarazem tym samym fakt usprawiedliwienia. Natura człowieka nie została zniszczona, tylko zraniona. To błąd antropologiczny popełniony przez reformację, z którego wynikały błędy teologiczne. Do nich odnosi się ten punkt.

To, że nasza sprawiedliwość zostaje ZACHOWANA i WZRASTA dzięki pełnionym dobrym czynom, zresztą zawsze uprzedzonym przez łaskę, bo bez Niego nic nie możemy uczynić, to nieco inny punkt.

Może warto postudiować trochę teologię? Choćby podyplomowo?
Plusów: 0 Anna Panna 21.10.2017 01:00
Niezalogowany użytkownik Papież Franciszek: "Boże przebaczenie jest całkowicie darem łaski, a nie skutkiem naszych uczynków. Nasze uczynki są odpowiedzią na bezinteresowną miłość Boga, który nas usprawiedliwił i zawsze nam przebacza." Sobór Trydencki. Sesja VI. Rozdz. 10.
Kan. 24. "Jeśli ktoś twierdzi, że otrzymana sprawiedliwość nie zostaje zachowana i nie wzrasta wobec Boga przez dobre czyny, lecz że czyny są tylko owocem i znakiem otrzymanego usprawiedliwienia, a nie przyczyną także jego wzrostu – ANATHEMA SIT." (wyróżnienie teksu - moje)
Plusów: 8 dumna warszawianka 20.10.2017 14:49
Niezalogowany użytkownik Wiara w Boga Trójjedynego jest taka prosta, wystarczy kochać, Pana Boga, trzymać się mocno przykazań Bożych i dawać swoim życiem przykład innym, nie będę się chować z różańcem w izdebce, ani nie będę ukrywać medalika zawieszonego na mojej szyi, będą zawsze publicznie żegnać się mijając kościół, choćbym była w autobusie, czy tramwaju, bo: "Do każdego, kto przyzna się do mnie przed ludźmi, przyznam się i ja przed moim Ojcem, który jest w niebie; a każdego, kto mnie się wyprze przed ludźmi, wyprę się i ja przed moim Ojcem, który jest w niebie." - Mt 10,32-33. Jestem dumną katoliczką i nie zamierzam się z tym kryć! Mieszkam w Warszawie gdzie pełno jest kościołów, które mijam w drodze do pracy lub na spacerze i zawsze z szacunkiem wykonuję publicznie znak krzyża przechodząc obok każdej ze świątyń. Zauważyłam, że kiedyś budziłam zdziwienie, a obecnie wiele osób, szczególnie młodych w środkach komunikacji miejskiej też kreśli znak krzyża widząc, że ja to robię. Nie rozumiem tych wypowiedzi papieża zalecających nam byśmy ukrywali się ze swoją wiarą. Żyjemy we własnym kraju, gdzie każda piędź ziemi przesiąknięta jest ludzką krwią naszych przodków walczących o wolność naszej ojczyzny, mamy prawo do publicznego wyznawania naszej wiary! Inne narody, które nie okupiły krwią wolności być może mają inne spojrzenie, może w Argentynie było inaczej, może we Włoszech są już ludzie których drażni różaniec i krzyż, ale to nie powód, byśmy Naszego Chrystusa i Jego Matkę chowali po kieszeniach i ciemnych izdebkach.

wszystkie komentarze >