W aborcyjnym projekcie o ratowaniu kobiet nie ma ani słowa!

W aborcyjnym projekcie o ratowaniu kobiet nie ma ani słowa!

Karolina Jurkowska /stopaborcji.pl

Feministki zachęcone przypisywanym sobie "sukcesem", jakim było odrzucenie w zeszłym roku projektu gwarantującego życie każdemu człowiekowi od poczęcia, w tym roku organizują "Czarny Wtorek". Będą podczas manifestacji tego dnia zbierać podpisy pod projektem o fałszywej nazwie "Ratujmy Kobiety".

Jak wiele osób daje się nabrać na manipulację hasłem "Ratujmy Kobiety"? Dużo, biorąc pod uwagę osoby przerażone tym, co wyjaśniamy podczas kontrpikiet. Tymczasem, w projekcie o ratowaniu kobiet nie ma ani słowa! 

Projekt, poza całkowitym zezwoleniem na zabijanie nienarodzonych do 12 tygodnia, bez ograniczeń, mówi również o aborcji nienarodzonych, podejrzanych o chorobę. Tutaj jednak granicy właściwie nie ma. Można te dzieci zabijać aż do końca ciąży. Czy więc ktoś jest bezpieczny? Nie, wystarczy podejrzenie, nawet w III trymestrze, by w majestacie prawa odebrać komuś życie.

Prawa rodzicielskie, według aborcjonistów, powinny po urodzeniu dziecka zostać znacznie ograniczone. Do momentu porodu możemy więc samodzielnie zadecydować o jego zabiciu. Potem zaś jesteśmy zmuszeni do wysłania dziecka na zajęcia z edukacji "równościowej", prowadzonej przez osoby po kierunkach takich jak "gender studies". Dziesięciolatki mają poznawać seksualność człowieka i prawa reprodukcyjne, a także metody oraz środki zapobiegania ciąży. Kiedy już rozbudzone nastolatki zajdą w ciążę, również nie będziemy mieli nic do powiedzenia, bowiem aborcję będzie można wykonać zarówno bez zgody młodej matki, jak i jej rodziców. Skutki takiej edukacji widoczne są choćby w Wlk Brytanii, gdzie liczba aborcji u nastolatek sięga nawet kilkudziesięciu tysięcy rocznie i gdzie jest dużo większy odsetek nieletnich mam, niż w Polsce.

Jeśli feministki mówią o wolności słowa, można być pewnym, że chodzi jedynie o respektowanie ich jedynie słusznego zdania. Chcą one bowiem w projekcie zakazać mówienia prawdy o aborcji. Zabroniona będzie przy tym jakakolwiek krytyka organizacji zajmujących się pomocą w zabijaniu nienarodzonych. Aborcjoniści chcą więc kneblować i zamykać w więzieniach każdego, kto nie zgadza się z ich morderczymi poglądami.

Feministyczny projekt, wbrew swojej nazwie absolutnie nie broni kobiet. Gdyby wszedł w życie, będą one ciągane po sądach i zamykane za mówienie prawdy, seksualizowane, zmuszane przez urzędników i sądy do aborcji, a co najgorsze, zabijane w dziewiątym miesiącu ciąży za podejrzenie niepełnosprawności. Czy można było wymyślić większe kłamstwo?

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 5 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 TomaszL 05.10.2017 09:20
"Kto pozwala wam odbierać kobietom prawo do decydowania o losie zarodka który w sobie noszą?
Jakim prawem chcecie zmuszać do życia, uszkodzony zarodek czy płód ?"

Pomijając, że aborcji eugenicznej podlegają w pełni ukształtowane istoty ludzkie w 20-22 tygodniu ciąży, a nie zarodki to drugie zdanie jasno pokazuje stosunek do chorego człowieka. Jak można pisać, że ktoś chory to znaczy uszkodzony?
Czy tak napiszesz o swych rodzicach, rodzeństwie, swych narodzonych dzieciach, gdy zachorują i to być może ciężej od abortowanego dziecka podejrzewanego o bycie chorym?

"Czy sądzicie że dziecko nieszczęśliwe bo upośledzone, które będzie żyło wbrew woli matki"
I powstaje drugie pytanie, a co z dziećmi które się urodzą, ale albo w trakcie porodu, albo po porodzie zachorują, zdarzy się nieszczęśliwy wypadek? Je też trzeba zabić, bo przecież do końca życia i onoi i jego rodzice będą cierpieć.

I na koniec - retoryka poróżniania chorego dziecka i jego matki jest bardzo pokrętna, ale jeszcze bardziej pokrętne jest pisanie wyłącznie o matce. A gdzie ojciec chorego dziecka w tym wpisie? A może chore dzieci co do zasady (aborcyjnej) nie mają ojców?
Plusów: 3 Odpowiedz 04.10.2017 15:24
Niezalogowany użytkownik Pytania do obrońców życia.
Kto pozwala wam odbierać kobietom prawo do decydowania o losie zarodka który w sobie noszą?
Jakim prawem chcecie zmuszać do życia, uszkodzony zarodek czy płód ?
Czy sądzicie że dziecko nieszczęśliwe bo upośledzone, które będzie żyło wbrew woli matki jako rezultat zakazu aborcji, będzie żyło cierpiąc nieustannie, takie dziecko będzie wam wdzięczne ?
Czy mając do wyboru: istnieć jako noworodek z wrodzonym brakiem powłok brzusznych lub nieistnieć wcale, wybralibyscie wariant pierwszy ?
Jakimi drogami kroczy wasze rozumowanie co każe Wam bronić życia zarodka będąc zarazem obojetnym wobec cierpień czekających ten zaradek i jego matkę ?
Czy wiecie że waszej gotowości do zadawania cierpień innym, przypominacie wielu ludziom, znanych z historii inkwizytorów, "Obrońców Świetej Wiary"?
Plusów: 0 Gość 04.10.2017 13:07
Niezalogowany użytkownik Podpisz petycję: http://citizengo.org/pl/90167-komitet-praw-czlowieka-onz-obecnie-zamierza-zmienic-definicje-prawa-do-zycia-w-miedzynarodowym?tc=ty&tcid=40676952
Plusów: 0 Gość 04.10.2017 10:44
Niezalogowany użytkownik Dzisiaj rozpoczyna się nowenna do MB z Fatimy, którą można ofiarować w intencji nawrócenia i opamiętania feministek opętanych zbrodniczą ideologią.

wszystkie komentarze >