Jesteśmy szczęściarzami

Jesteśmy szczęściarzami

Elżbieta Grodzka-Łopuszyńska

Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie. Łk 10,23

Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja.
Anioł wszedł do Niej i rzekł: „Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami”.
Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie.

Lecz anioł rzekł do Niej: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca”.
Na to Maryja rzekła do anioła: „Jakże się to stanie, skoro męża nie znam?”
Anioł Jej odpowiedział: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego”.
Na to rzekła Maryja: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa”. Wtedy odszedł od Niej anioł.


Wczytanej dziś Ewangelii widzę cudowną inwersję. Zacznijmy od ostatnich słów. Wielu by chciało doświadczyć Bożej łaski i obecności, a jednak nie jest im to dane. I nie ma znaczenia, czy są profesorami, politykami czy celebrytami. Ci, którym dane jest usłyszeć, zobaczyć i odczuć, wybierani są z zupełnie innego klucza. Boska optyka zmienia zupełnie nasz porządek postrzegania spraw. Zatem dostępując łaski trwania przy Chrystusie, jesteśmy szczęściarzami i powinniśmy sobie to mocno uświadomić. Wielu by chciało, a my mamy to szczęście, dostąpiliśmy łaski, zostaliśmy bez naszych zasług obdarowani. Czy rzeczywiście to do mnie dociera, czy pielęgnuję i pomnażam ten dar? Jak często brakuje nam siły, odwagi i sposobu, by świadczyć i zarażać Chrystusową miłością. Tłumaczymy się, że są inni, lepsi, stosowniejsi do tej misji. A jednak Jezus wybrał ciebie i mnie, choć jesteśmy tacy zwykli, pogubieni, chwiejni i często bezradni. Apostołowie byli prostymi, ubogimi ludźmi, a jednak wypełnieni Duchem Świętym czynili takie cuda, że nawet im dech zapierało.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |