Kard. Turkson: Ochrona życia i troska o środowisko naturalne są "nierozłączne"

dodane 01.09.2017 17:44

KAI |

Walka ze zmianami klimatycznymi stanowi zasadniczą część obrony życia ludzkiego i działalności w tym zakresie. Przypomniał o tym 30 sierpnia w rozmowie z amerykańskim katolickim portalem informacyjnym „Crux” kard. Peter Kodwo Appiah Turkson, prefekt Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka. Przebywa on obecnie w Astanie jako przewodniczący delegacji watykańskiej na Międzynarodowe Forum nt. Przyszłej Energii. Odbywa się ono w ramach trwającej w stolicy Kazachstanu wystawy światowej, w której uczestniczy m.in. Stolica Apostolska.

Kard. Turkson: Ochrona życia i troska o środowisko naturalne są "nierozłączne"   Richter Frank-Jurgen / CC 2.0 Kard. Peter Turkson

Wspólne przesłanie papieża Franciszka i patriarchy konstantynopolskiego Bartłomieja z okazji przypadającego 1 września Światowego Dnia Troski o Dzieło Stworzenia „zbiega się doskonale z wszelkimi działaniami w obronie życia lub wszelką wiarą w życie ludzkie” – stwierdził ghański kardynał kurialny. Podkreślił, że te dwa pojęcia – walka ze skutkami zmian klimatycznych i ochrona życia – łączą się z sobą nierozerwalnie i nie wolno ich sobie przeciwstawiać. A wspólne orędzie dwóch przywódców chrześcijańskich nazwał „ekumenizmem działania, solidarności i wspólnych inicjatyw”.

Purpurat przyznał, że niektóre programy międzynarodowe i niektórzy naukowcy usiłują bronić prawa do aborcji jako środka kontroli urodzin, widząc w tym klucz do ochrony środowiska naturalnego. Przypomniał jednak, że w swej pierwszej w dziejach Kościoła encyklice ekologicznej „Laudato si” z 2015 Franciszek podkreślił integralną więź między ochroną nienarodzonych dzieci a odpowiedzialną troską o dzieło stworzenia.

«« | « | 1 | » | »»
Przeczytaj komentarze | 8 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 2 Gość 03.09.2017 16:52
Niezalogowany użytkownik Nienarodzone dzieci w fazie płodowego rozwoju onanizują się. Dowiedziony fakt naukową, zobietywizowaną metodą monitorowania obrazu płodu. Onanizm to norma w życiu i nie jest tym samym co uzależnienie od onanizmu. Te nienarodzone dzieci są grzeszne nim się narodzą i popełniają grzech onanizmu?? - o którym nie ma słowa nota bene w Ewangelii natomiast został wymyślony jako rzekome tomistyczne "nieuporzadkowanie" i zamieszczony w Katechizmie jako grzech. Tfu! do kwadratu.
Plusów: 0 Gość 03.09.2017 12:28
Niezalogowany użytkownik Człowiekiem jest się od poczęcia - do zauważenia tego faktu nie potrzeba koloratki. W kwestiach seksualności zaś nie o sprawach bilogii, a o sprawach moralności wypowiada się Kościół, co należy właśnie do jego misji, a nie seksuologów i ginekologów, którzy bawią się w księży i w odpuszczanie grzechów (tfu!).
Plusów: 2 Gość 02.09.2017 02:35
Niezalogowany użytkownik Równie śmieszne kiedy bawią się w ginekologów i seksuologów za jednym zamachem. Tfu!
Plusów: 0 Gość 01.09.2017 21:25
Niezalogowany użytkownik Pewnie, że trucie rzek nie jest dobre. Tylko Snajper nie pisał, że jest...

wszystkie komentarze >