"To kłamstwa"

dodane 03.08.2017 20:40

PAP |

- Do tych kłamstw przywykliśmy wszyscy - powiedziała w czwartek na antenie TVP Info Magdalena Merta, komentując wypowiedź Donalda Tuska o braku zakazu otwierania trumien ofiar katastrofy smoleńskiej. "Nie rodziny należy oskarżać o to, że dały się nabrać" - dodała.

"To kłamstwa"   HENRYK PRZONDZIONO /Foto Gość

Były premier Donald Tusk zeznawał w czwartek jako świadek w śledztwie dotyczącym m.in. nieprawidłowości przy sekcjach zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej. Po wyjściu z prokuratury szef Rady Europejskiej ujawnił, że pytania śledczych dotyczyły "tak zwanego zakazu otwierania trumien" ofiar katastrofy. "Wyjaśniałem to publicznie wielokrotnie: nikt takiego zakazu nie wydawał" - powiedział. Jak podkreślił Tusk "o tym, w jaki sposób postępuje się w takich sytuacjach, precyzyjnie opisują procedury". "One były wtedy i dzisiaj takie same. I dlatego nie należy politycznie wykorzystywać tej tragedii i przepisów prawa jako takiego młota na opozycję, czy oponentów, bo szczególnie w takiej sprawie nie powinno się tego robić" - zaznaczył.

Do wypowiedzi Tuska odniosła się na antenie TVP Info Magdalena Merta, wdowa po wiceministrze kultury Tomaszu Mercie, mówiąc: "do tych kłamstw przywykliśmy wszyscy". Jak wykazywała Merta "nie chodziło o to, żeby rodziny otwierały trumny", a o to, że "był nakaz prawny dokonania sekcji zwłok w Polsce, bo istnieje coś takiego, jak bezpośredniość dowodu, czyli obowiązek pozyskania wszelkich dowodów osobiście, a nie zdawania się na pomoc prawną".

"Pan Donald Tusk ma rację, że do dziś (ten zapis - PAP) obowiązuje" - podkreśliła Merta. Dodała jednocześnie, iż "nie rodziny należy oskarżać o to, że dały się nabrać na zapewnienia o zakazie otwierania trumien, tylko zwyczajnie rozliczyć tych, którzy zaniedbali tego obowiązku".

Zdaniem Merty ważniejsze jest pytanie "dlaczego nie zrobiono tego już po przywiezieniu ciał do Polski". "Wszystkie () zakłady medycyny sądowej w Polsce, jak jeden mąż, złożyły wówczas pisma, wyrażające gotowość przeprowadzenia takich autopsji () Nawet im nie odpowiedziano" - zaznaczyła.

Z kolei według posła PiS Andrzeja Melaka, brata zmarłego w Smoleńsku Stefana Melaka, słowa wypowiedziane przez Tuska na czwartkowej konferencji prasowej o tym, że nie było zakazu otwierania trumien, "są kłamstwem". Jak wykazywał, skoro zakazu nie było, "to dlaczego tych trumien nie otworzono w Polsce?".

"Dlaczego nie przeprowadzono sekcji zwłok wtedy, gdy były one jedynymi elementami pierwszorzędnej wagi, kiedy można by było wszystko stwierdzić" - pytał w czwartek na antenie TVP Info.

"Zgotowano rodzinom po siedmiu latach następne przeżywanie straszliwej traumy" - mówił Melak. Podkreślił zarazem, że "słowa Kopacz i Arabskiego" odn. tego, że trumny nie będą więcej otwierane, "wypowiedziane w Moskwie przy funkcjonariuszach tajnych służb Rosji, dały im czystą kartę". Dlatego służby rosyjskie wiedziały, iż tak właśnie się stanie i "tajemnica nie będzie nigdy wyjawiona".

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| KATASTROFY, LOTNICTWO, PAP, PROKURATURA, SMOLEŃSK, TUSK, ŚLEDZTWO

Przeczytaj komentarze | 10 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Gość 04.08.2017 15:19
Niezalogowany użytkownik Proszę nie wciskać ludziom kitu. Przecież na tych nagraniach Kopacz wyraźnie mowi, że na otwarcie trumny może wyrazić zgodę jedynie prokurator na wniosek rodziny. Ile wniosków od rodzin było w tej sprawie?
Plusów: 2 Gość K 04.08.2017 12:50
Niezalogowany użytkownik Posłuchajcie jakie krętactwa!
https://www.youtube.com/watch?v=KUZlMa7gGLY
Plusów: 2 Gość 04.08.2017 12:26
Niezalogowany użytkownik I jeszcze tu kłamstwa p. Kopacz.
"każdy szczątek" https://www.youtube.com/watch?v=uygxMyC5bEc
Plusów: 2 Gość K 04.08.2017 12:14
Niezalogowany użytkownik Proszę bardzo, od około 4:40 minuty.
https://www.youtube.com/watch?v=2rUsRW7hfWs
Pani Kopacz ładnie broni się tu prawem jakie obowiązuje co do otwierania trumien, tyle, że jeżeli zachodzi podejrzenie co do przyczyn katastrofy, że nie był to zwykły wypadek a wtedy prokuratura brała pod uwagę wiele potencjalnych przyczyn, łączne z możliwością wysadzenia tego samolotu, to wtedy prawo stanowi jednoznacznie i nakłada na prokuraturę obowiązek badania ciał ofiar pod każdym względem, łącznie z badaniem czy są na zwłokach jakieś ślady po ewentualnych materiałach wybuchowych, jak dobrze wiadomo nie przeprowadzano wtedy takich badań bo wzięto pod uwagę przepis który nie powinien obowiązywać w tak szczególnym przypadku jakim była katastrofa Polskiego rządowego samolotu.

wszystkie komentarze >