Rzeczpospolita milionerów

dodane 02.08.2017 06:20

PAP |

Ponad 20 000 osób zadeklarowało fiskusowi dochód do opodatkowania przekraczający milion złotych - pisze w środę "Dziennik Gazeta Prawna". Większość płaci niski liniowy podatek PIT i niewielkie w stosunku do dochodów składki na ubezpieczenie społeczne - dodaje.

Rzeczpospolita milionerów   Henryk Przondziono /Foto Gość

"Milionerów mamy coraz więcej. W 2016 r. było ich o około 5 proc. więcej niż rok wcześniej. To dane zebrane przez nas z izb administracji skarbowej" - pisze "Dziennik Gazeta Prawna".

Powiększaniu się grupy najzamożniejszych sprzyja utrzymująca się dobra koniunktura w gospodarce.

"Polska cały czas dogania kraje rozwinięte i zmniejsza dystans, więc bogacenie się coraz większego grona obywateli nie powinno dziwić" - powiedział dziennikowi Łukasz Kozłowski, ekspert Pracodawców. W jego ocenie wzrost nie jest jednak tak szybki, jak by się wydawało na pierwszy rzut oka. "W poprzednich latach grupa najbardziej zamożnych rosła szybciej. W 2015 r. wzrost był 18 proc.".

"Najwięcej milionerów jest wśród osób, które prowadzą działalność gospodarczą i rozliczają się według 19-proc. stawki PIT. To w tej grupie przybyło najwięcej zamożnych" - wskazuje "Dziennik Gazeta Prawna". Dane te nie dziwią Pawła Wojciechowskiego, głównego ekonomisty ZUS. Jego zdaniem to, że najbardziej zamożni wybierają taką właśnie formułę opodatkowania, wynika z tego, że jest dla nich opłacalna. "Polski system podatkowy oferuje bowiem niższe stawki danin dla osób o wysokich dochodach, zwłaszcza liniowców".

"Im dochody wyższe tym liniowe opodatkowanie jest bardziej atrakcyjne w porównaniu z umowami o pracę i opodatkowaniem działalności gospodarczej (...) Nic więc dziwnego, że ok. 60 proc. osób w działalności gospodarczej, w tym głównie liniowcy, zatrudnia tylko siebie, nie tworząc miejsc pracy" - powiedział dziennikowi Wojciechowski.

Zdaniem Łukasza Kozłowskiego z Pracodawców liniowy PIT w działalności gospodarczej może zachęcać część dużo zarabiających do przejścia na samozatrudnienie i ograniczanie w ten sposób kosztów, ale, jak podkreśla, "nie wszyscy bogaci liniowcy to samozatrudnieni".

Więcej w środowym numerze "DGP".

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| "DZIENNIK GAZETA PRAWNA", BUDŻET, GIF, PAP, PRACA, PRACODAWCY, PRZEGLĄD PRASY

Przeczytaj komentarze | 6 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 zamieszanie 03.08.2017 09:28
Żaden człowiek, który koncentruje się na zdobywaniu bogactwa, nie zazna prawdziwego szczęścia. Rzeczy, które można kupić za pieniądze, są tylko tymczasowe. A więc "miej oczy zwrócone na to, co niewidoczne". Dlaczego? Ponieważ "to, co niewidoczne, jest wieczne" (2 Koryntian 4:18) a my mamy oczy zwrócone nie na to, co widoczne, lecz na to, co niewidoczne. To bowiem, co widoczne, jest tymczasowe, ale to, co niewidoczne, jest wieczne. (Jana 17:3) To znaczy życie wieczne: ich poznawanie ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz tego, któregoś posłał, Jezusa Chrystusa. (1 Tymoteusza 6:17) Nakazuj tym, którzy są bogaci w obecnym systemie rzeczy, żeby nie mieli wygórowanego mniemania o sobie i żeby nie opierali nadziei na niepewnym bogactwie, lecz na Bogu, który obficie dostarcza nam wszystkiego dla naszego pożytku;
(Mateusza 6:19, 20) "Przestańcie gromadzić sobie skarby na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się i kradną. 20 "Raczej gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczy i gdzie złodzieje nie włamują się i nie kradną. (1 Tymoteusza 6:10) Albowiem korzeniem wszelkich szkodliwych rzeczy jest umiłowanie pieniędzy, a zabiegając o to umiłowanie, niektórzy dali się odwieść od wiary na manowce i sami się poprzebijali wieloma boleściami. (Filipian 3:8) Jeśli już o to chodzi, doprawdy też wszystko za stratę uznaję z uwagi na niezrównaną wartość poznania Chrystusa Jezusa, mojego Pana. Ze względu na niego zniosłem stratę wszystkiego i uznaję to wszystko za stertę śmieci, bylebym pozyskał Chrystusa
Plusów: 0 Gość 02.08.2017 10:34
Niezalogowany użytkownik Akurat kwota 277 tys USD rocznego dochodu (przed opodatkowaniem) to jest dużo także w realiach innych krajów
Plusów: 2 JAWA25 02.08.2017 09:13
a prościej ?
Plusów: 1 zamieszanie 02.08.2017 08:41
Co w życiu ma prawdziwą wartość? Gdy Salomon pisał Księgę Kaznodziei, należał do najzamożniejszych ludzi na ziemi. (2 Kronik 9:22) Król Salomon przewyższał więc bogactwem i mądrością wszystkich innych królów ziemi. Mógł kupić, cokolwiek zechciał. Napisał: (Kaznodziei 2:10) Niczego też, czego pragnęły moje oczy, nie wzbraniałem im. Nie odmawiałem swemu sercu żadnej radości, gdyż moje serce weseliło się wszelkim moim trudem i to przypadło mi w udziale z wszelkiego mego trudu.
Roczny podstawowy dochód Salomona wynosił 666 talentów (przeszło 22 tony) złota.
(1 Królów 10:14) A waga złota napływającego do Salomona w ciągu jednego roku wynosiła sześćset sześćdziesiąt sześć talentów złota,
(2 Kronik 1:15) I sprawił król, że srebro i złoto było w Jerozolimie jak kamienie, a drewno cedrowe było jak sykomory w Szefeli — ze względu na wielką ilość.
(Psalm 68:29) Ze względu na twą świątynię w Jerozolimie królowie przyniosą ci dary.
(Psalm 72:15) I niech żyje, i niech mu dadzą złota z Szeby. I niech bezustannie wznosi się modlitwa za niego; niech przez cały dzień będzie błogosławiony.
Do jakich wniosków doszedł najbogatszy Król w dziejach ludzkości? Zauważył jednak, że majętności same w sobie nie przynoszą zadowolenia. Wyciągnął więc następujący wniosek :(Kaznodziei 5:10) Kto miłuje srebro, nie nasyci się srebrem, a kto miłuje bogactwo — dochodem. To także marność. CO TO OZNACZA: Materialistyczny styl życia nie gwarantuje zadowolenia. Na ogół dzieje się odwrotnie. Doktor Jean Twenge w książce Generation Me (Pokolenie Ja) pisze: „Ludzie, dla których głównym motorem działania są korzyści finansowe, częściej odczuwają niepokój i przygnębienie niż ci, którzy cenią sobie silne więzi z drugimi. Badania niezmiennie dowodzą, że szczęścia nie kupi się za pieniądze — kiedy zaspokojone są podstawowe potrzeby, dochód nie ma już znaczącego wpływu na zadowolenie z życia.

wszystkie komentarze >