Można uratować 30 proc. rozpadających się małżeństw

dodane 05.06.2017 17:50

PAP |

85 proc. badanych wierzy w miłość na całe życie, ale nie za wszelką cenę. Jednocześnie 30 proc. osób rozwiedzionych deklaruje, że ich małżeństwo było do uratowania - wynika z badań zaprezentowanych w poniedziałek przez Fundację Mamy i Taty.

Można uratować 30 proc. rozpadających się małżeństw   Józef Wolny /Foto Gość

Fundacja zaprezentowała dziennikarzom "Strategię Odbudowy Rodziny. Rozwód 2:0" (SOR), adresowaną do rządu, polityków, samorządów oraz organizacji i stowarzyszeń pozarządowych. Strategia została opracowana na podstawie badań przeprowadzonych przez dr hab. Dominikę Maison, dziekan Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego.

Jak wynika z badań Maison, 85 proc. ankietowanych deklaruje, że wierzy w miłość na całe życie, ale "nie za wszelką cenę". Większość badanych uważa, że rozwód jest dopuszczalny, jeżeli w małżeństwie "coś się nie układa". Jednocześnie 71 proc. respondentów uznaje rozwód za porażkę, a 70 proc. za "wirus, który trawi polskie społeczeństwo". 30 proc. ankietowanych po rozwodzie odpowiedziało, że ma poczucie, że ich małżeństwo dałoby się uratować, gdyby na wczesnym etapie kryzysu otrzymali wsparcie i pomoc z zewnątrz.

Jak zaznaczyła Maison, w polskim społeczeństwie rozwód nie jest już tematem tabu, wciąż jednak wielu osobom ciężko jest przyznać, że przeżywają kryzys w małżeństwie. "To dlatego nie proszą o pomoc na wczesnym etapie kryzysu. Kiedy sytuacja staje się niemożliwa do rozwiązania, decydują się na rozwód" - podkreśliła. Jak dodała, większość badanych przyznała, że nie jest w stanie określić, co było bezpośrednią przyczyną rozpadu małżeństwa. "Mówili, że problem narastał latami i w końcu wydawał się nie do rozwiązania. Pomoc w postaci mediacji lub psychoterapii dotarła do nich za późno" - powiedziała Maison. Jak stwierdziła, "większość małżonków deklaruje, że nad związkiem trzeba pracować, jednak tak naprawdę niewielu wie, jak konkretnie ta praca miałaby wyglądać" - podkreśliła.

Prezes Fundacji Mamy i Taty Marek Grabowski mówił, że może się wydawać, że sytuacja polskich rodzin jest dobra, jednak najnowsze dane GUS pokazują, że w dużych miastach na 100 zawieranych małżeństw przypadają 43 rozwody, co plasuje Polskę "w samym środku Europy w skali liczby rozwodów". Podkreślił, że liczba rozpadających się w ciągu roku w Polsce małżeństw to ok. 68 tys., a co czwarte dziecko w Polsce rodzi się poza małżeństwem.

Grabowski zaznaczył, że dzieci lepiej rozwijają się w pełnych rodzinach, a statystyki GUS pokazują, że w związkach małżeńskich rodzi się ich więcej. Dodał, że Polska ma od lat bardzo niski współczynnik dzietności (1,31), który nie gwarantuje zastępowalności pokoleń. "Dlatego Fundacja Mamy i Taty postuluje reorganizację polityki państwa na tzw. +family mainstreaming+. Nowa strategia ma polegać na rozpatrywaniu każdego z aktów prawnych nie tylko pod kątem tego, jak wpływa na współczynnik dzietności, lecz tego, jak wpływa na rodzinę. Chodzi o to, by polityka państwa koncentrowała się na wzmacnianiu rodziny" - podkreślił. Celem "family mainstreaming" ma być ograniczenie liczby rozwodów o 30 proc. - do 45 tys., budowanie pozytywnej kultury prorodzinnej, zachęcanie do zawierania małżeństw oraz ograniczenie emigracji.

Zdaniem Grabowskiego liczbę rozwodów da się zmniejszyć poprzez wprowadzenie obowiązku mediacji oraz obowiązkowych kursów przedmałżeńskich dla osób zawierających związki cywilne. Kolejne propozycje Fundacji Mamy i Taty to wprowadzenie ulg podatkowych za staż małżeński, promocja małżeństwa i rodziny w mediach oraz wspieranie budownictwa mieszkaniowego skierowanego do rodzin. Prezes fundacji zaproponował też wprowadzenie do edukacji szkolnej przedmiotów takich jak komunikacja interpersonalna oraz promowanie w szkole pozytywnych wzorców rodziny. "Z badań wynika, że największe problemy w małżeństwie powoduje brak komunikacji pomiędzy małżonkami. Zawierając związek małżeński, ludzie nie są świadomi, z jakimi wyzwaniami będą się mierzyć i jak sobie z nimi radzić. Warto, by szkoła uczyła tych umiejętności" - powiedział Grabowski.

Konferencja została zorganizowana z okazji 7. rocznicy powstania Fundacji Mamy i Taty, znanej m.in z kampanii "Rozwód - przemyśl to" i "Pomyśl o dziecku".

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| PAP, RODZINA

Przeczytaj komentarze | 15 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 1 TomaszL 06.06.2017 14:24
Pomysł słuszny, ale dziś dla wielu rodziców chlubą jest nie płacić alimentów na swoje dzieci. Więc tym bardziej nie płaciliby ich na małżonków.
Plusów: 0 TomaszL 06.06.2017 14:22
To jest jedna z wielu konsekwencji grzechu cudzołóstwa. Bo z jednej strony dziecko nie jest winne grzechom swych rodziców, ale z drugiej strony jak w takich sytuacjach wyglądają publicznie wypowiadane słowa rodziców:
"Celebrans: Czy wyrzekacie się grzechu, aby żyć w wolności dzieci Bożych?
Rodzice i Chrzestni: Wyrzekamy się.
Celebrans: Czy wyrzekacie się wszystkiego, co prowadzi do zła, aby was grzech nie opanował?
Rodzice i Chrzestni: Wyrzekamy się."

Wbrew wielu rozwód i ponowne związki naprawdę są dramatem także dla wspólnoty Kościoła
Plusów: 0 Maluczki 06.06.2017 14:06
Niezalogowany użytkownik Gość promuje cudzołóstwo!
Plusów: 1 Gość 06.06.2017 13:55
Niezalogowany użytkownik No właśnie .syn zostawił żonę zamieszkał z drugą kobieta i po urodzeniu dziecka poszli do księdza z prośbą o chrzest . ksiądz zamiast zapytać a co z pierwszą żoną i dzieckiem to pochwalił że dobrze że przyszli ochrzcić dziecko tak jakby. Się nic nie stało.

wszystkie komentarze >