Szczątki dwóch innych osób w trumnie prezydenta Kaczyńskiego!

dodane 01.06.2017 12:39

Jarosław Dudała /PAP

Szczątki dwóch innych osób znaleziono podczas ekshumacji w trumnie prezydenta Lecha Kaczyńskiego - poinformował zastępca prokuratora generalnego Marek Pasionek.

Szczątki dwóch innych osób w trumnie prezydenta Kaczyńskiego!   PAP/Jakub Kamiński Prokurator Marek Pasionek

"Jak na aspiracje poważnego kraju natowskiego, to rzeczywiście sposób potraktowania śp. prezydenta pozostawię bez komentarza" - powiedział Pasionek na konferencji prasowej na temat aktualnego stanu śledztwa ws. katastrofy smoleńskiej.

Dodał, że w wyniku ekshumacji 29 ciał stwierdzono, że w trumnach 9 ofiar katastrofy smoleńskiej znajdowały się fragmenty ciał innych osób.

Pasionek potwierdził, że w dwóch przypadkach doszło do zamiany ciał - Piotra Nurowskiego i Mariuszka Handzlika.

"W grobie śp. Natalii Januszko, najmłodszej ofiary, ujawniano elementy ciał pięciu osób. W grobie Aleksandry Natalli-Świat ujawniono elementy ciała należące do jednej osoby. W trumnie gen. Bronisława Kwiatkowskiego ujawniono czternaście części ciała, należących do siedmiu osób. W trumnie gen. Włodzimierza Potasińskiego ujawniono sześć części ciała, należących do czterech innych osób" - mówił prokurator.

W trumnie arcybiskupa Mirona Chodakowskiego - kontynuował Pasionek - znaleziono połowę ciała. "Połowę ciała śp. biskupa, czyli od pasa w górę, natomiast od pasa w dół znajduje się tam ciało gen. Płoskiego. W wyniku ekshumacji ciała Tadeusza Płoskiego w jego trumnie stwierdzono tylko pół ciała" - powiedział.

Prokurator zastrzegł jednak, że przeprowadzone badania w związku z ekshumacjami nie są ostateczne. "Z czterech ekshumacji w ogóle nie mamy jeszcze wyników badań genetycznych" - podkreślił. 

Pytany, dlaczego nie sygnalizował o nieprawidłowościach w pracach rosyjskich patologów, o problemów polskich lekarzy i prokuratorów związanych z udziałem w sekcjach zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej, Pasionek powiedział: "W zakładzie medycyny sądowej byłem w nocy z 13 na 14 kwietnia, nie informowałem o żadnych nieprawidłowościach, bo (...) zostałem poinformowany przez prokuratorów, że sekcje zostały już przeprowadzone bez ich udziału".

Czynności związane z ekshumacjami mają się zakończyć w kwietniu 2018 r.

Pasionek pytany o współpracę z laboratoriami zagranicznymi powiedział, że "wszystko jest na jak najlepszej drodze". "Pierwsza partia materiału dowodowego została przekazana do laboratorium w Kent" - powiedział. Poinformował, że badanie i wydanie opinii zajmie ok. 6 miesięcy.

"Kolejne laboratoria oczywiście (są) w blokach startowych. Myślę że w najbliższych dniach, w najbliższym czasie kolejne partie materiału dowodowego zostaną im przekazane" - dodał.

«« | « | 1 | » | »»
Przeczytaj komentarze | 20 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 1 Gość 02.06.2017 13:24
Niezalogowany użytkownik spadli ze stosunkowo niskiego pułapu 25-35 m jeśli nie było wybuchu to samolot powinien być w jednym kawałku wbity w miękką ziemię nie w odłamkach rozsypanych po kilka kilometrów, to samo z ciałami z wyższych wysokości ludzie się ratowali przy spadających samolotach, nie mówiąc o stopniu zmasakrowania niektórych zabitych, najgłupszy nauczyciel fizyki by to wiedział, a tu na całą Polskę nagle wszyscy ogłupieli nie wiedzą takich prostych rzeczy, bez badania wraku po samym stanie ciał łatwo potwierdzić, że je rozerwał wybuch a nie uszkodziło uderzenie
Plusów: 2 Gość 02.06.2017 08:28
Niezalogowany użytkownik Został odwołany po tym jak poprosił USA o zdjęcia satelitarne z miejsca katastrofy, zdjęcia które wiele mogły wyjaśnić w śledztwie. Wtedy był czas mataczenia i ukrywania faktów, prok Pasionek się z tego zakłamania wyłamał to dostał odwołanie.
Plusów: 1 Gość 02.06.2017 08:23
Niezalogowany użytkownik Niestety nadal trwa ten sen u wielu a co gorsza nie mają zamiaru się obudzić.
Plusów: 3 Gość 02.06.2017 07:36
Niezalogowany użytkownik fascynujące jest, jak zaślepieńcy będą bronić swoich - nawet, kiedy ci w oczywisty sposób plują im w twarz:D

wszystkie komentarze >