Wynagradzaj

dodane 11.05.2017 06:17

Przemysław Kucharczak

Gość Katowicki 19/2017 |

Jeśli ktoś bluźni, to najczęściej przeciw Maryi. - Żaden dogmat wiary nie był tak atakowany, jak ten o Niepokalanym Poczęciu, bo szatan wyjątkowo nie trawi Matki Bożej, nie trawi Różańca - uważa ks. Krzysztof Fulek, który żyje orędziem fatimskim.

Wynagradzaj   Przemysław Kucharczak /Foto Gość Ks. Krzysztof Fulek przed kościołem w Leszczynach

Komu trudno pojechać do sanktuarium fatimskiego w Turzy Śląskiej koło Wodzisławia, może w roku 100. rocznicy objawień, które otrzymało troje portugalskich dzieci, wybrać się gdzieś bliżej. Wiele śląskich parafii organizuje teraz nabożeństwa fatimskie.

W sobotę 13 maja, w 100. rocznicę pierwszego objawienia Maryi w Fatimie, takie nabożeństwo odbędzie się m.in. w parafii św. Andrzeja Boboli w Leszczynach. Tu też przyjeżdżają ludzie z całej okolicy.

Proboszcz z Leszczyn ks. Krzysztof Fulek pochodzi ze Skrzyszowa, który sąsiaduje z Turzą Śląską. Kiedy 11 lat temu został tu farorzem, z tyłu kościoła zobaczył figurę MB Fatimskiej, wykonaną właśnie na podstawie obrazu... z sanktuarium z Turzy. Wraz z parafianami przeniósł tę figurę do bocznego ołtarza. I dokładnie od 10 lat co miesiąc prowadzi w Leszczynach nabożeństwa fatimskie. Nawet zimą, choć wtedy już bez procesji.

Dlaczego tak?

– Jaką częścią orędzia fatimskiego mamy szczególnie się przejąć w 100. rocznicę objawień? – pytamy ks. Fulka.

– Jego istotą. A jest nią kult Niepokalanego Serca Maryi, związany z praktykowaniem nabożeństwa pięciu pierwszych sobót miesiąca, oraz z Różańcem. I to Różańcem wynagradzającym! – odpowiada proboszcz z Leszczyn. – Matka Boża w lipcu 1917 r., nawiązując do pokazanej dzieciom wizji piekła, wyraźnie powiedziała, że Pan Bóg ocali świat przez kult Jej Niepokalanego Serca. A później, w 1925 r., Matka Boża przyszła jeszcze do Łucji w Pontevedra w Hiszpanii. I doprecyzowała, że ten kult ma się wyrażać nabożeństwem pięciu pierwszych sobót miesiąca – mówi z pasją ks. Krzysztof.

Na to sobotnie nabożeństwo składają się cztery elementy: spowiedź wynagradzająca, Komunia św. wynagradzająca, Różaniec wynagradzający i 15-minutowe rozważanie nad tajemnicami różańcowymi. – Wynagradzające, czyli nie może być do tego dołączona żadna inna intencja. Kiedy Łucja ją zapytała: „Dlaczego tak?”, Maryja odpowiedziała: „Pan Bóg tak chce” – mówi ks. Fulek. – A w Pontevedra Dzieciątko Jezus powiedziało Łucji: „Miej współczucie z Sercem twej Najświętszej Matki, otoczonym cierniami, którymi niewdzięczni ludzie wciąż je na nowo ranią, a nie ma nikogo, kto by przez akt wynagrodzenia te ciernie powyciągał”. Matka Boża mówiła, że od tego jest uzależniony pokój na świecie. Od tego! Od kultu Niepokalanego Serca Maryi, uzewnętrznianego przez pięć pierwszych sobót miesiąca! – mówi.

To wynagradzanie dotyczy pięciu rodzajów grzechów, którymi ludzie obrażają Niepokalane Serce Maryi. Pierwszym rodzajem są bluźnierstwa i zniewagi przeciw Jej Niepokalanemu Poczęciu (wielu ten dogmat źle rozumie – chodzi o to, że Maryja poczęła się bez grzechu pierworodnego). Drugim – bluźnierstwa przeciw Jej dziewictwu. Trzecim – przeciw Jej Bożemu macierzyństwu. Czwarty to grzechy dorosłych, którzy wlewają w serca dzieci obojętność, niechęć, wręcz nienawiść do Matki Bożej. Piąty – grzechy, które ludzie popełniają poprzez kpiny i bluźnierstwa z Jej świętych wizerunków. – Dlatego pięć pierwszych sobót, bo pięć bluźnierstw – wyjaśnia ks. Fulek.

Ktoś im wpoił

Według proboszcza z Leszczyn, jeśli ktoś bluźni, to najczęściej przeciw Maryi. – Żaden dogmat wiary nie był tak atakowany, jak ten o Niepokalanym Poczęciu, bo szatan wyjątkowo nie trawi Matki Bożej, nie trawi Różańca – mówi. – Czwartego rodzaju bluźnierstw [dorosłych, którzy wlewają w serca dzieci niechęć lub nienawiść do Maryi] doświadczyłem kiedyś namacalnie w Katowicach, kiedy jako wikary na Zadolu uczyłem w szkole w Piotrowicach. W „babskiej” klasie uczennice kpiły z Matki Bożej w taki sposób, że mnie zmroziło. Nie cytujmy tego. W rozmowie o dziewictwie Maryi i Jej Bożym macierzyństwie dziewczyny dodały jeszcze, że „w te bajki to one nie wierzą”. Myślę, że one nawet nie do końca wiedziały, co powtarzają. Zresztą same mi powiedziały, że te zdania znają już od dzieciństwa. Ktoś więc im wpoił w stosunku do Matki Bożej „obojętność, niechęć, a wręcz nienawiść” – ocenia ks. Fulek.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

TAGI| GOŚĆ KATOWICKI

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 5 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 3 JAWA25 16.07.2017 11:55
Ewangeliczny Jezus inaczej mówił (Łk 11,28)
Plusów: 3 JAWA25 16.07.2017 11:53
pomijając styl ("wciskania kitu") coś w tym jest
Plusów: 3 JAWA25 16.07.2017 11:52
Między nienawiścią a obojętnością jest różnica jak między czarnym a białym, Mt 25 milczy o wizerunkach, prywatne objawienia nie są treścią wiary
Plusów: 2 Gość 15.07.2017 16:44
Niezalogowany użytkownik Tyn Fulok strasznie fulo. A poważnie: bać się należy księży, którzy zamiast Ewangelią "żyją orędziem fatimskim".
Ja wiem, że teologia w Polsce zawsze była na dramatycznie niskim poziomie, ale takiego wciskania kitu jakie ma miejsce od czasów pontyfikatu Jana Pawła już znieść się nie da.

wszystkie komentarze >