Abp Głódź: Polska potrzebuje wewnętrznego pokoju

dodane 03.05.2017 15:30

Jan Hlebowicz

zobacz galerię 

Metropolita gdański przewodniczył Mszy św. w intencji ojczyzny w uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski.

Abp Głódź: Polska potrzebuje wewnętrznego pokoju   Jan Hlebowicz /Foto Gość Abp Sławoj Leszek Głódź przewodniczył Mszy św. w intencji ojczyzny w ramach obchodów rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja

W bazylice Mariackiej w Gdańsku 3 maja odprawiona została uroczysta Eucharystia w intencji ojczyzny w ramach obchodów rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Liturgii przewodniczył abp Sławoj Leszek Głódź, metropolita gdański. W tegoroczną modlitwę wpisała się także pierwsza rocznica śmierci abp. Tadeusza Gocłowskiego.

- Obchodzimy dziś pamiątkę uchwalenia Konstytucji 3 Maja. To zwornik nowożytnych dziejów naszego narodu, święto tych wszystkich, dla których ojczyzna nie jest pustym pojęciem, ale rzeczywistością ich życia, wartością, która promieniuje, wychowuje i raduje. Nasze myśli płyną też do Maryi Królowej Polski - powiedział na wstępie metropolita gdański.

- Konstytucja 3 Maja powstała wbrew temu, co stanowiło dominantę tamtego czasu. Powstała wbrew skonfliktowanym koteriom, wbrew infiltracji obcych agentur, wbrew narodowemu zaprzaństwu. Powstała, by ratować ojczyznę, by dać nadzieję, by iść ku przyszłości - dodał.

- Dzisiaj Polska potrzebuje przede wszystkim wewnętrznego pokoju, harmonii społecznej. Zbyt dużo maszerowaliśmy w czasie bolesnych, tragicznych dni - dni wojen, łagrów, Sybiru i stanu wojennego - w czarnych marszach. Nie twórzmy na siłę nowych, bo prowokujemy szatańskiego ducha - mówił w homilii abp Głódź.

Metropolita gdański podkreślił, że "nie wolno wykopywać rowów". - Bo Polska nie jest podzielona. Są zróżnicowane opinie, ale w stopniu tak wielkim, że przybierają miarę totalnej opozycji, a totalna opozycja wypacza demokrację, staje się karykaturą i wcześniej czy później skazana jest na niepowodzenie. Dlaczego? Z prostej przyczyny - dlatego, że negacja rodzi negację, ona nic nowego nie tworzy - zaznaczył.

Metropolita dodał także, że "cała narodowa kultura, dusza narodu polskiego zakorzeniona jest w Bogu, w krzyżu, w źródle miłości". - Bo stanowi prawdę o Polsce, która nie chce być pawiem narodów i papugą, kłaniać się okolicznościom, modom, trendom, pozwalać na rozpowszechnianie się ducha nihilizmu, serwilizmu, duchowej bylejakości, a także - trzeba powiedzieć, w niektórych sektorach - narodowego zaprzaństwa - stwierdził.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| ABP GŁÓDŹ, ARCHIDIECEZJA GDAŃSKA, KONSTYTUCJA 3 MAJA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 3 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 2 jurek 04.05.2017 09:59
Zdaniem biskupa gdyby nie opozycja w Polsce panowałby wewnętrzny pokój? Pod pieczą miłościwie nam panującego prezesa?
Plusów: 2 Hubal 03.05.2017 21:29
Tzw. "dobrym" rozwodnikom - tym po przemocy w rodzinie i utracie Miłości w wyniku nierządu współmałżonka w pierwszej kolejności należna jest Eucharystia, tj. tym co żyją w nowych związkach na drodze powołania do rodziny i chcą otrzymać unieważnienie a nie mogą przez lata bo oprawca (eks mąż) twierdzi przed Sądem Biskupim, że nadal ją kocha i chcę wszystko naprawić a w rzeczy samej kłamie i czerpie z tego satysfakcje by zamknąć jej drogę do współżycia na łonie Kościoła. Nie ma między tymi ludźmi Miłości, a tam, gdzie nie ma Miłości, nie ma Boga. Taki, tzw. dobry rozwodnik jest usprawiedliwiony prze Prawo Ewangelii bo Miłość została zabita przez nierząd, tak jak uczy Pan Jezus. Tym czasem Ci dobrzy rozwodnicy dalej cierpią niesprawiedliwość, nazywa się ich grzesznikami oraz zabrania się Eucharystii, co powoduje podziały i odejścia od Kościoła.
Plusów: 3 Hubal 03.05.2017 21:12
Podział na lepszych i gorszych sam się nie wziął. Wziął się niestety z niechęci do Kościoła Katolickiego bo obecne chrześcijaństwo przestało być ZDROWOROZSĄDKOWE I PRAWE. Jest dużo chrześcijan po jednej i drugiej stronie barykady, w których wiara jest zachwiana i nawet często niezrównoważona. Jednych się uważa za lepszych a drugich za gorszych. Jedni ślepo podchodzą do praktyk kościelnych, często mających mało wspólnego z linią Ewangelii, drudzy mają otwarte oczy i bacznie obserwują poczynania hierarchów Kościoła i nie zgadzają się z tym, co sobą reprezentuje i funduje nam jako prawdę objawioną a nią w rzeczy samej nie jest. Czy np. nie pójście na Msze Świętą w Niedziele jest grzechem ciężkim wykluczającym go z Eucharystii przy uczestnictwie w kolejnej Mszy Świętej ? To jest tylko jeden banalny przykład a mógłbym przytoczyć wiele innych przykładów, gdzie ludzie zamiast korzystać z Eucharystii idą na Mszę Świętą by z NIEJ nie skorzystać. Nie jest to meritum problemu ale zaledwie przyczynkiem tego co jest przyczyną takiego stanu rzeczy a więc pogłębiającego się podziału. Przywróćcie kochani Biskupi Chrześcijanom prawo do Eucharystii i nie nazywajcie sprawiedliwych grzesznikami.

wszystkie komentarze >

Uwaga! Komentarze do tej dyskusji mogą być dodawane wyłącznie przez osoby zalogowane. Zapraszamy do się lub zapisania.