Marsz Ateistów przeszedł ulicami Warszawy

dodane 01.04.2017 16:45

PAP |

Zakończył się rekonstrukcją stracenia XVII-wiecznego autora traktatu przeczącego istnieniu Boga Kazimierza Łyszczyńskiego.

Marsz Ateistów przeszedł ulicami Warszawy  

W rekonstrukcji kaźni Łyszczyńskiego uczestniczyli m.in. zakapturzony "zakonnik", "biskupi" z pastorałami, "kat" w czerwonym kapturze i inne osoby w strojach z epoki. W rolę Łyszczyńskiego wcieliła się lewicowa polityk Joanna Senyszyn. Przebrana była w zgrzebny wór, a ręce miała skute kajdanami.

Uczestnicy marszu, który przeszedł sprzed pomnika Kopernika na rynek Starego Miasta, nieśli białe i czerwone balony z hasłem: "Nie ma wolności bez świeckości" i tabliczki z nazwiskami znanych i sławnych ludzi, m.in. naukowców, z podpisem "ateista". Wznoszono okrzyki: "Państwo świeckie, nie kościelne", "Misja kościoła, zrobi z ciebie matoła", "Świecka szkoła, religia do kościoła".

Na rynku Starego Miasta odczytano zarzuty wobec negującego istnienie Boga Łyszczyńskiego, postanowienie o podziale dóbr po straconym między denuncjatora i Skarb Państwa, po czym kat symbolicznie wyrwał skazańcowi język, uciął dłoń, a potem głowę.

Marsz był częścią Dni Ateizmu, w ramach których do niedzieli odbywają się m.in. spotkania i debaty.

Marsz Ateistów odbywa się w rocznicę śmierci patrona polskich ateistów Kazimierza Łyszczyńskiego, straconego 30 marca 1689 r. (za panowania Jana III Sobieskiego). Łyszczyński, szlachcic, filozof, żołnierz, przez siedem i pół roku jezuita, w 1685 r. został ekskomunikowany, ponieważ chciał wydać córkę za mąż za krewnego.

Został stracony za napisanie traktatu "De non existentia Dei" ("O nieistnieniu Boga"). W liczącym 265 kart dziele Łyszczyński dowodził, że Bóg jest dziełem człowieka, a religię wymyślono, by ciemiężyć biednych. Nie miał zamiaru publikować dzieła, ale sąsiad, który był mu winien pieniądze, doniósł na Łyszczyńskiego biskupowi.

Jedyny egzemplarz traktatu został spalony na Rynku, kilka fragmentów pracy ocalało w mowie oskarżyciela, poglądy Łyszczyńskiego udało się częściowo odtworzyć także na podstawie relacji, listów i dokumentów.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| HISTORIA, MARSZ ATEISTÓW, PAP, STOLICA, WYZNANIA

Przeczytaj komentarze | 24 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 1 Gość 04.04.2017 13:38
Niezalogowany użytkownik bystry jestes.Literke zauwazyles.A zauwazyles caly Mt 25?
Plusów: 10 trydentina 04.04.2017 08:55
Niezalogowany użytkownik Jak zasmakują islamskiego miodu, może kiedyś zatęsknią za prawdziwym Bogiem i Kościołem. Niestety ale diabeł szaleje i wychodzi na ulice miast w postaci tych opętanych nieszczęśników. a pani Senyszyn ma taką wielką patronkę - Joannę d'Arc - może kiedyś ześle jej ona łaskę opamiętania i nawrócenia?
Plusów: 1 Gość_Misio 03.04.2017 21:54
Niezalogowany użytkownik Jak zacietrzewienie rozum zaburza "bracia katolicy uzywaja sobie rzucajac epitetatami w przeciwnikow politycznych.Chcialbym braciom katolikom przypomniec,ze Leszczynskiego" .....a co ma Leszczyński wspólnego z Łyszczyńskim? Ale "mądrzyć się" trzeba.... Logiczny ateista nie może przeczyć istnieniu Boga, bo jak się zajmować "pustką"?
Plusów: 1 Gość 03.04.2017 20:24
Niezalogowany użytkownik Pawel czytales kiedykolwiek Ewangelie? Na poczatek przecztaj prosze uwaznie Ewangelie Mateusza 25.Za codzienne czytanie Biblii Kosciol gwarantuje Ci odpust zupelny a wiec warto czytac.Nawet bardziej niz odprawiac inne modlitwy bo nie ma lepszej niz wglebianie sie w Slowo samego Boga.To jakby Jego samego konteplowac Jak przeczytasz Mt 25 chetnie z Toba na temat uchodzcow podyskutuje.

wszystkie komentarze >